Gdy słyszę PKP, to…?

Gdy słyszę PKP, to…?

Prof. Janusz Dyduch, przewodniczący Komitetu Transportu Polskiej Akademii Nauk, b. prezes Urzędu Transportu Kolejowego
Sześć lat funkcjonowania polskiego kolejnictwa po wejściu Polski do Unii doprowadziło do liberalizacji, ale nie usunęło istotnych problemów hamujących jego rozwój. Polska wdrożyła wiele aktów dostosowujących kolej do wymagań unijnych, jednak później rola regulatora zmniejszyła się. Widoczny jest brak inicjatyw. Bierność w stosunku do negatywnych zjawisk występujących na polskim rynku kolejowym doprowadza do niekorzystnych sytuacji. Przykładem może być ostatni konflikt pomiędzy PKP Przewozy Regionalne a PKP PLK, wynikły z chronicznych zaległości płatniczych w stosunku do zarządcy infrastruktury, ale i z wysokich stawek dostępu. Należy wdrażać programy naprawcze (niezależnie od tego, który rząd je opracował) poprzez rozliczanie osób odpowiedzialnych za terminy i efekty. Trzeba też dokonać przeglądu kadr zarządzających polskim kolejnictwem, pod kątem ich zdolności do jego transformacji i podniesienia efektywności oraz odpolitycznienia firm kolejowych. Ważne jest zwiększenie przywódczej roli Ministerstwa Infrastruktury i UTK. Osoby zajmujące kluczowe stanowiska powinny podlegać ocenie zdolności przywódczych, szerokich kwalifikacji zawodowych i niezależności od wpływów politycznych lub branżowych mogących prowadzić do postaw zachowawczych. Wiąże się to z przebudową struktury wiekowej i kultury organizacyjnej, z pozyskaniem wykwalifikowanej kadry spoza PKP, w niektórych przypadkach także spoza Polski.

Adam Zdziebło, sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego
Gdy myślę PKP, chciałbym, aby było szybciej, mocniej, sprawniej, efektywniej. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego apelowało już o to dwa lata temu, ale w PKP zbyt długo przygotowywano projekty, które mogły być dofinansowane z programu UE „Infrastruktura i środowisko” i nie liczono się z reżimami Komisji Europejskiej. Obecnie stan kontraktacji programów modernizacji w tym sektorze jest najniższy, wynosi 19%. W Polskich Liniach Kolejowych powołano nawet w celu opracowania projektów specjalne Centrum Realizacji Inwestycji. Pracuje tam około tysiąca osób, tyle, ile w dużym ministerstwie. Gdyby chociaż udało się zakontraktować 80% projektów dla kolei, można by to przeboleć, ale PKP-PLK wystąpiły jeszcze do ministra finansów o zgodę na zaciągnięcie kolejnych kredytów.

Dr inż. Andrzej Erd, diagnostyka i eksploatacja pojazdów szynowych, Politechnika Radomska
Stworzenie programu naprawy kolei wydaje mi się niemożliwe.
1. Kolej jest zbyt ważnym elementem gospodarki, by państwo odpuściło go sobie zupełnie – niestety, według mnie, tak się stało. Lobby drogowe całkowicie zdominowało transport.
2. Rozdrobnienie zarządzania spółkami po-PKP-owskimi tylko dobiło konającego.
3. Na kolei lub obok niej krzyżuje się zbyt wiele prywatnych interesów, które wysysają kasę na zewnątrz – trudne to do udowodnienia nawet dla prokuratorów, ale coś jest na rzeczy.
4. Priorytetową sprawą na kolei jest modernizacja zarządzania.
5. Informatyzacja kolei została zatrzymana w latach 90. z powodu wygórowanych ambicji ludzi związanych z działem informatyki i ówczesną dyrekcją. Sławetny system SKPZ był wdrażany w warunkach ciągłej restrukturyzacji i nie miał szans odbić struktury zarządzania, która bez przerwy się zmieniała. W tym czasie zniszczono sporo drobnych systemów o przeznaczeniu eksploatacyjnym bez szans na zastąpienie ich czymś lepszym. Należy pamiętać, że napisanie softu dla kolei jest pracą tylko dla tego odbiorcy, bez szans sprzedaży tego samego programu komukolwiek innemu. Dlatego to, co istniało, należało chronić, a nie rujnować pod pretekstem wprowadzania „największego systemu na świecie” – to dosłowny cytat z jednego z bonzów kolejowych zainteresowanego rozwojem SKPZ po trupach.
6. Teraz należałoby próbować znaleźć drogi eliminacji tych kłopotów.

Prof. Włodzimierz Gąsowski, pojazdy szynowe, Politechnika Poznańska
Nie ma krótkiej odpowiedzi. Naprawa kolei zależy od dwóch stron: od rządu, który powinien przeznaczać na to duże środki finansowe przez kilka lat, i od PKP, które wymagają radykalnej reorganizacji kadrowej i strukturalnej oraz zmiany przestarzałego systemu zarządzania. Inne sprawy są konsekwencją powyższego.

Dr inż. Jarosław Moczarski, sterowanie ruchem kolejowym, Instytut Kolejnictwa
Z czym powinna się kojarzyć podróż koleją? Kolej powinna stanowić pewny, punktualny i wygodny środek transportu. Przede wszystkim należy ocenić aktualny stan sektora, zarówno w sferze technicznej, jak też – a może przede wszystkim – organizacyjnej. Niezbędne jest wykorzystanie zaplecza naukowo-badawczego Ministerstwa Infrastruktury (Instytutu Kolejnictwa), a także środowisk naukowych reprezentowanych przez Komitet Transportu Polskiej Akademii Nauk. Działania doraźne w obszarze kadrowym i organizacyjnym są niezbędne do podtrzymania funkcjonowania kolei. Natomiast trwała poprawa i rozwój kolejowego systemu transportowego wymagają usystematyzowanych, rozłożonych w czasie i głęboko przemyślanych działań popartych wiedzą środowisk naukowych i doświadczeniem praktyków.

Notował Bronisław Tumiłowicz

Wydanie: 2/2011

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy