Śmierć na stanowisku

W ubiegłym roku w wypadkach w pracy zginęły 303 osoby

Dzień Bezpieczeństwa i Ochrony Zdrowia w Pracy jest ważny dla polskich pracowników. Nie tylko ze względu na pamięć o tych, którzy zostali poszkodowani w wypadkach przy pracy.
Nie sposób mówić o bezpieczeństwie bez wskazywania patologii rynku pracy, którą jest m.in. duża liczba pracowników zatrudnianych na „śmieciówkach”. To pseudoumowy, plaga polskiego rynku pracy, gdzie wypadkowość nie jest rejestrowana. W tej kategorii jesteśmy liderami w Europie. W 2015 r. liczba wypadków śmiertelnych w stosunku do roku poprzedniego wzrosła aż o 15,2%. Zginęły 303 osoby, a to oznacza, że niemal codziennie ktoś ginął w pracy. Na świecie co 15 sekund pracownik traci życie na skutek wypadku przy pracy lub choroby zawodowej.
Musimy dziś głośno i dobitnie powiedzieć, że prawo jest nieskuteczne, nie chroni wielu grup pracowników. Dlatego ważna jest prewencyjna rola takich instytucji jak inspekcja pracy czy społeczni inspektorzy pracy, którzy na co dzień są w zakładach, znają środowisko pracy i zagrożenia. Konieczne jest objęcie większą ochroną BHP tych grup pracowników, które tego potrzebują, zwłaszcza osób pracujących na umowach cywilnoprawnych oraz samozatrudnionych.
Zwróćmy uwagę na wiek poszkodowanych w wypadkach w pracy. Znacząca grupa to młodzi pracownicy (20-29 lat) rozpoczynający karierę zawodową, często na umowach „śmieciowych”. Częściej niż inni ulegają oni wypadkom, zwłaszcza ciężkim, nie tylko przez niewłaściwe szkolenie i brak doświadczenia zawodowego, ale także ze względu na charakter zatrudnienia.
Druga grupa to pracownicy powyżej 50. roku życia. Główna przyczyna wypadkowości to nagłe zachorowania i niedyspozycja fizyczna, wypalenie zawodowe, słabe zdrowie. Pozwólmy im, zgodnie z propozycją OPZZ, skorzystać z prawa do emerytury po 35 lub 40 latach pracy. Dajmy im prawo do godnej emerytury albo powoli uśmiercajmy ich w pracy. Trzeba w końcu podjąć decyzję! Staż pracy powinien być uwzględniany jako dodatkowy warunek wyboru lepszej możliwości przejścia na emeryturę. Związki zawodowe domagają się tego w debacie publicznej.
Znamy statystyki, wiemy, ilu jest poszkodowanych w związku z pracą, ile osób zatrudnionych na umowach o pracę zginęło, ale nikt nie analizował, ile wypadków na drogach zdarzyło się w związku z problemami współczesnego rynku pracy. Jak wynika z policyjnych danych, w 2015 r. w 32 701 wypadkach zginęły 2904 osoby. Nikt nie zauważa, że wzrastająca konkurencja, oczekiwania wyższej wydajności, niepewność finansowa, strach przed utratą pracy lub jej poszukiwanie mogą być pośrednio przyczynami wypadków drogowych. Pracownicy są coraz bardziej zestresowani w pracy ze względu na jej niepewność i intensywność. Zaburzenia psychiczne, stres i depresja są w czołówce przyczyn absencji chorobowych w pracy. Zwraca na to uwagę Międzynarodowa Organizacja Pracy, która w tym roku promuje hasło „Stres w miejscu pracy: zbiorowe wyzwanie”.
Warto zadać pytanie o wysokość świadczeń wypadkowych. Jak i z czego żyją poszkodowani w wypadkach przy pracy lub związanych z pracą? Kwoty jednorazowych dodatków z tego tytułu są znikomą rekompensatą za trwały uszczerbek na zdrowiu. Poszerza się grono ubogich i chorych pracujących.
Mamy bardzo wysoki – 16-procentowy – wskaźnik ludzi żyjących na skraju nędzy, niedożywione dzieci, a z drugiej strony bieguny bogactwa, gdzie elita finansowa separuje się od normalnych obywateli.
Promujmy hasła godnej i bezpiecznej oraz uczciwej płacy. Pogoń za pieniądzem i zyskiem nie może przesłaniać bezpieczeństwa pracy. Wzrost dochodu narodowego w ostatnich latach nie przełożył się na zmniejszenie skali ubóstwa, na poprawę warunków pracy i poziom bezpieczeństwa.
Działania na rzecz równości i sprawiedliwości społecznej, przestrzegania prawa pracy, walki z rozwarstwieniem społecznym, dyskryminowaniem pracowników i bezrobociem są nadal aktualne. Mimo starań wielu instytucji na rzecz prewencji oszczędności wciąż są realizowane kosztem pracowników. Zadbajmy w końcu o ludzi pracy!
Związki zawodowe nigdy nie zgodzą się na oszczędności kosztem bezpieczeństwa pracy! Będziemy prowadzić działania prewencyjne we współpracy z Państwową Inspekcją Pracy i Centralnym Instytutem Ochrony Pracy. Tylko wspólna aktywność i przekonanie, że zdrowie w pracy to standard, pozwolą zmieniać świadomość i zmniejszać społeczne koszty wypadków.
Pamiętajmy o bezpieczeństwie w pracy! Pamiętajmy o poszkodowanych w pracy! Pamiętajmy o tych, którzy zginęli w pracy! Niech godna praca będzie bezpieczną pracą!

Fragmenty wystąpienia przewodniczącego OPZZ Jana Guza na uroczystym posiedzeniu Rady Ochrony Pracy w Sejmie RP, 28 kwietnia 2016 r., z okazji Dnia Bezpieczeństwa i Ochrony Zdrowia w Pracy.

Wydanie: 19/2016 2016

Kategorie: Przegląd związkowy
Tagi: Jan Guz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy