Szybka szczerość

Badacz kultury za lat sto ze zdumieniem stwierdzi, że Polacy stali się bardziej otwarci w okazywaniu swoich uczuć i nie kryją co myślą naprawdę A może ten badacz wyczyta się już kilka lat temu. To tylko ja obserwująca świat w biegu, szybko i w rytmie mojego tygodnika, nagle w ostatnich dniach zarejestrowałam natłok wypowiedzi, taką szybką szczerość. 

Nie wstydzimy się już powiedzieć, że miła praca nie należy się starym kobietom. Oto media pokazały zdenerwowaną panią w średnim wieku, która wraz z koleżankami zabarykadowała się w warszawskim “Horteksie”. Ta zdenerwowana to dotychczasowa kierowniczka, przekonana, że nowy właściciel ją wyrzuci. Kiedyś tenże właściciel z lisią miną zapewniałby, że nic takiego nie nastąpi. Tak mówiłby dla pozorów. Teraz wystąpił publicznie i wytłumaczył, że ”miejsce starych kobiet jest na zapleczu”. Towarzyszy nam szybka szczerość i to w każdej dziedzinie, nawet „ reklama zostanie odarta ze swej urody, chichotliwego osłupienia, że “to nie może być jogurt”. Oto Alicja Resich-Modlińska nie bawiła się w opowieści jak miło było zagrać w reklamie. Kiedyś jedyną tajemnicą z planu filmowego byłoby przyznanie się, że mąż z reklamówki chciał ją naprawdę pocałować. O tu, w policzek. Dziś pani Alicja opowiedziała, że ciągłe próbowanie tego, co miała reklamować, doprowadziło ją do takich mdłości, że aż wypełniła kubełek. Jak rozumiem, pani Alicja świadomie wywleka tę fizjologię. Pewnie już niedługo będzie reklamować środek przeczyszczający. 

Jaki wniosek można wysnuć z tego tekstu? Chyba także ten, że raczej nie powinno się go czytać przy jedzeniu. Szybka szczerość bywa obrzydliwa. Ale szybka szczerość jest także oznaką myślenia „nie muszę nikogo udawać, dzisiaj wszystko wolno, byleby skutecznie!” dlatego w programie ”Decyzja należy do ciebie” widzowie nie wstydzili się poprzeć piękność, która podrobiła maturę, teraz pnie się w górę. Najważniejsze, że wygrywa. – A co tam, nauczyciele też są okropni; – Inni też oszukują – to najczęstsze wypowiedzią w tym programie. Każdy siedzący na widowni postąpiłby tak samo. Dawniej przynajmniej by się nie przyznał. A może uznałby, że to się nie opłaci. Dziś oszustwo opłaca się bardzo. Tak jak szybka szczerość. Bo jest szansą na sukces. 

– Równy facet – usłyszałam o właścicielu ”Horteksu” – przynajmniej powiedział to, co myśli. – Na pewno zaprowadzi w “Horteksie” porządek. Rzeczywiście, zacznie od zaplecza. 

 

Wydanie: 7/2000

Kategorie: Felietony

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy