Tag "Aleksander Małachowski"

Powrót na stronę główną
Felietony

Źle i nieuczciwie

ZAPISKI POLITYCZNE Obóz prawicy, przerażony zapowiadaną przez sondaże opinii publicznej klęską wyborczą, nie marnuje żadnej okazji, by jakoś obświnić mającą szansę na przejęcie władzy lewicę, która raz po raz daje się lekkomyślnie wciągać w jakieś prawicowe matactwo. Tak było ostatnio z wprowadzeniem pod obrady Sejmu uchwały honorującej nieszczęsny WiN czyli Wolność i Niezawisłość. Straceńcza decyzja kontynuowania walki ze Stalinem, już po zakończeniu wojny, kosztowała utratę życia zarówno tragicznych bohaterów tego ruchu, jak i setki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Łzy się cisną do oczu

ZAPISKI POLITYCZNE W hymnie narodowym są słowa: “dał nam przykład Bonaparte, jak zwyciężać mamy”. W okresie stanu wojennego kobiety układające na placach wokół kościołów krzyże z kwiatów śpiewały: “Zbyszek Bujak nas nauczył, jak zwyciężać mamy” – tu dygresja: to były te same osoby, z których rekrutują się dzisiaj zastępy armii dyrektora Rydzyka, czyli Radia Maryja, zasadniczo inaczej oceniane dawniej i dziś… zaś sam Zbyszek, współtwórca lewicowej partii, siedzi dzisiaj na tłustej posadzie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Kiedy wybuchnie bunt?

ZAPISKI POLITYCZNE W pradawnym roku 1956, gdy narastały nadzieje Polaków na rychłą zmianę, mój teść odnowił starą, przedwojenną znajomość z dr. Widy-Wirskim, politykiem z kręgów rządowych. Panowie spotykali się podczas przyjazdów Ojca do Warszawy i plotkowali o dawnej młodości i o bieżącej polityce. Po jednym ze spotkań, gdzieś na jesieni, pojawiła się relacja Widy-Wirskiego ze spotkania z Gomułką u niego w domu. Towarzysz Wiesław, po wypuszczeniu z kryminału, mieszkał w dość skromnym mieszkaniu na Saskiej Kępie i tam przyjmował gości. Dr. Wirskiego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Znowu pośpieszna reforma

ZAPISKI POLITYCZNE Wielu polityków robi ostatnio kariery na strachu przed narastającą przestępczością – na czym także zarabia całkiem nieźle potężna sfora pismaków, różnych zdolności. Społeczeństwo zostało przekonane, że wszystkiemu winny jest nowy kodeks karny, bo jest liberalny ponad wszelką rozumną miarę i – co nie jest wprawdzie wybijane na pierwszy plan – uchwalony siłami poprzedniej koalicji SLD-PSL. Skoro fali zbrodni i okrucieństwa winny jest ten kodeks karny, należy go szybko zmienić,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Zanim wybuchła panika

ZAPISKI POLITYCZNE Miałem długą przerwę w pisaniu. Odbyłem podróż do krainy ciemności. Z drogi na cmentarz w Laskach zawrócił mnie fenomenalny chirurg, profesor Schier, ze szpitala kolejowego w Międzylesiu wraz ze swym zespołem. Jeszcze raz ocalałem. Dziękuję, Panie Profesorze. Przepraszam za kłopoty, jakie sprawiłem bez mojej woli, gdyż blisko 10 dni mam wyłączone z życiorysu. Byłem zwyczajnie nieprzytomny. Obudzony, długo wracałem do rzeczywistości, niepomny nawet adresu ulicy, na której mieszkam już blisko pół wieku. Na kilka

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Piękne słowo – ”wybaczamy”

ZAPISKI POLITYCZNE Od redakcji: publikujemy dokończenie wystąpienia marszałka Małachowskiego na I Walnym Zebraniu Delegatów NSZZ “Solidarność” Region Mazowsze wygłoszone w dniu 14 czerwca 1981 r. Za tydzień – bieżący felieton. Proszę państwa, chcę – na zakończenie mojej wypowiedzi – poruszyć jeszcze trzy ważne sprawy. Pierwszą z nich jest nasz stosunek do milicji. Nie jesteśmy wrogami milicji i rozumiemy konieczność jej istnienia, gdyż musi ona bronić naszego życia i mienia, ale nie możemy zgodzić się z tym,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Piękne słowo – ”wybaczamy”

ZAPISKI POLITYCZNE Od redakcji: przebywający w szpitalu marszałek Aleksander Małachowski zaproponował wydrukowanie jego wystąpienia na I Walnym Zebraniu Delegatów NSZZ “Solidarność” Region Mazowsze w dniu 14.06.1981 r. Jak powiedział nasz stały felietonista, wystąpienie to nie odnosi się tylko do sytuacji sprzed 20 lat. Od wielu miesięcy trwa nasilony, szczególnie mocno w ostatnich dniach, groźny atak na nasz młody, nie okrzepły jeszcze związek, który jest zarazem i obronną tarczą dla umęczonego narodu polskiego, tarczą chroniącą wiele wartości,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Niech mnie znowu skarżą

ZAPISKI POLITYCZNE W poprzednim numerze “Przeglądu” ukazał się tekst pani Barbary Trębskiej – Rzeczniczki Prasowej Sądu Apelacyjnego w Warszawie, skierowany przeciwko mojej krytyce pracy Sądu Lustracyjnego. W tekście pani Rzeczniczki nie ma ani słowa o istocie sporu pomiędzy nami. Są natomiast liczne potępienia: pisze pani Rzecznik o moim nierzetelnym i bezprecedensowym atakowaniu sędziów orzekających w Wydziale Lustracyjnym Sądu Apelacyjnego; pisze o inwektywach pod adresem sędziów; stwierdza, że moje zarzuty stanowią pomówienie sędziów o popełnienie przestępstwa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Burza na scenie politycznej

Przez świat polityki przeciągnęła wczoraj nowa burza, a może nawet huragan. Oto ludzie sprawujący kierownicze funkcje w swoich macierzystych, “starych” partiach, jeden ubiegający się o kierowanie Unią Wolności, drugi wyznaczony na szefa odradzającej się rzekomo AWS, dobrawszy sobie fuksa z wyborów prezydenckich, zawiadomili zdumionych kolegów, że ani im w głowach tkwić w dawnych partiach, skazanych na klęskę w nadchodzących wyborach – wobec czego postanawiają stworzyć własną siłę polityczną, oczywiście, prawicową. Nie śmieję się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Sprawy nie tylko osobiste

Zacznę od podziękowań za listy, jakie Czytelnicy “Przeglądu” nadesłali do redakcji w ciągu ubiegłego roku. Były tam, jak piszę na kopertach, “uznania”, były krytyki moich tekstów, były życzenia z różnych okazji. Od zachwytów po obelgi. Normalna dola felietonisty. Obelgi są cenne, gdyż świadczą o celnych trafieniach w polską kołtunerię, w oszołomstwo narodowe, w zwyczajną głupotę i w tę zbrodniczą nieodpowiedzialność za przyszłe losy kraju. Szczególnie dziękuję za wszystkie dobre słowa, pozwalające mi wierzyć, że nie działam w próżni, zaś moje wypowiedzi pomagają żyć i rozumieć wiele

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.