Tag "Andrzej Arczewski"
Ale bydło
Zagłodzili zwierzęta, bo nie chciało im się sięgnąć po karmę Śmierć miały powolną. Uwiązane krótkimi łańcuchami do pustych żłobów, zanurzone po brzuch w gnojówce, wyskubały i wylizały wszystko, co nadawało się do jedzenia w zasięgu ich pysków. Z początku ryczały z głodu, a potem i na to nie miały siły. Pierwsza padła pięcioletnia krowa. Sądząc po stopniu rozkładu jej ciała, leżała tak od trzech, czterech miesięcy. Po niej przyszła kolej na następne, młodsze. Kilka tygodni później głodowa śmierć dopadła dwa roczne buhaje. Smród
Przeganiając kormorany
Kiedyś chroniono je przed wyginięciem, teraz ludzie chcieliby się ich pozbyć Jeszcze w latach 60. kormorany były gatunkiem zagrożonym, dzisiaj niektórzy zastanawiają się, jak ograniczyć ich populację i czy nie wykreślić ich z Polskiej Czerwonej Księgi Zwierząt. Zwłaszcza leśnicy i rybacy na Mierzei Wiślanej nie są zadowoleni z sąsiedztwa kormoranów. Nic dziwnego, skoro w rezerwacie między Kątami Rybackimi a Sztutowem żyje około 40 tys. tych ptaków. Droga do rezerwatu prowadzi wśród stuletnich, wysokich sosen, potężnych dębów,
Nabrani na jajko i kurę
Podając się za uzdrowicielkę, wyciągała od staruszków oszczędności całego życia Kiedy w drzwiach stanęła kobieta o śniadej karnacji, czarnych włosach spiętych w kok i dużymi kolczykami w uszach, pan Kazimierz nie miał zbytniej ochoty wdawać się z nią w rozmowę. Widocznie była przygotowana na takie przyjęcie. – Z pochodzenia jestem Greczynką i szukam w okolicy jakiegoś mieszkanka do wynajęcia – zagadnęła, nim staruszek zdążył zamknąć drzwi. Zresztą żona, Maria, już pojawiła się przy nim i z ciekawością
Pistoletowa pielgrzymka
Marsz “Łucznika” na Warszawę, powstrzymała obietnica rządu o wypłacie zaległych pensji. Ale pieniądze nie przyszły Połowa lipca. Załoga radomskiego “Łucznika” jest już u kresu wytrzymałości. W maju pracownicy otrzymali po 400 zł. Od tamtej pory ani grosza. I żadnych perspektyw na jakiekolwiek pieniądze, czy zamówienia. Nadal nie ma długo obiecywanej decyzji rządu o modernizacji broni strzeleckiej dla Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Ludzie zaczynają myśleć o podjęciu głodówki. Bardziej zdesperowani gotowi są nawet przejąć magazyn z bronią. 25 lipca.
400 hektarów pod wodę
Zmieniające się stale decyzje władz zdezorientowały mieszkańców, którzy przez kilkanaście lat nie wiedzieli, czy mają się wyprowadzać Zbiornik “Wióry” na Świślinie wygląda imponująco, chociaż wykonano dopiero 45 proc. prac. Teraz jednak widać wszystkie urządzenia, które potem zaleje woda. Z lewego brzegu rozciąga się widok na olbrzymie betony. To urządzenia przelewowo-spustowe, brakuje jeszcze stalowych segmentów i zamknięć kopertowych. Wzrok przykuwa grodza obłożona kamiennym narzutem, która ochrania wykop fundamentowy pod galerię. Właśnie po niej
Supertajne konto
Uwierzyli, że znajomi dyrektora banku dostają 50-procentowe odsetki Kazimierz S. złości się na samego siebie: – Człowiek stary, a głupi i chciwy – przyznaje. – Pozwoliłem, żeby wyciągnęła ode mnie tyle pieniędzy… Z Dorotą K., pracownicą jednego z banków w Stalowej Woli, zapoznał go zięć. Kobieta przedstawiła świetną propozycję: Niedawno dowiedziała się o supertajnym koncie z bardzo wysokim oprocentowaniem. Oczywiście niedostępnym dla zwykłych śmiertelników, tylko dla wysoko postawionych urzędników państwowych. Miała
Scementowani
W Ożarowie dobra passa trwa nadal. Ale władze czuwają, żeby miasto nie żyło z jednego dobroczyńcy Już z daleka, przy trasie z Kielc do Lublina, błyszczy na wzgórzu świeżą cegłą osiedle domków jednorodzinnych. Takim widokiem wita przejezdnych Ożarów w województwie
Milionerzy bez zer
Tylko u nich skasowany samochód rumuński aro mógł osiągnąć wartość 6 mln 100 tys. zł W Warszawie złomowane generatory z dawnej Huty im. Nowotki szły po 45 dolarów za sztukę. Następnie trafiały do Przemyśla, a stamtąd do spółki w Stalowej Woli, która wysyłała je na Ukrainę. Na granicy każdy z 250 generatorów osiągnął wartość 3,8 tys. dolarów. Kontrakt na tak olbrzymią kwotę zainteresował organy ścigania. – I, jak mówi przysłowie, doszliśmy po nitce do kłębka – wyjawia mechanizm wykrycia największej
Została im drezyna
Na odwołaniu pociągów z Połańca do Kielc najwięcej stracili kolejarze Przy torach zbiera się grupka mężczyzn. To pracownicy Zakładu Taboru i Zakładu Przewozów Towarowych w Połańcu. Mimo młodego wieku na ich twarzach sama gorycz. Bo z czego się tu cieszyć? Nie dość, że zarobki marne, wystarczają jedynie na przeżycie, to jeszcze w nich najbardziej uderzyło odwołanie pociągu. 80 proc. spośród 100-osobowej załogi obu zakładów korzystało z tego połączenia. Mieli bezpłatne przejazdy. – Czterech chłopaków nie dotarło dzisiaj
Gra o Exbud
Czy Michał Sołowow przejmie czołową firmę budowlaną? Oficjalnie Michał Sołowow przyznaje się do posiadania 10,35% akcji. Jednak różne źródła podają. że poprzez zaprzyjaźnione osoby w swoich rękach skupia już 37,5%. Jeżeli tak jest w rzeczywistości, to jego wejście do Rady Nadzorczej wydaje się przesądzone. Według analityków, gdyby zdobył władzę w spółce, to wyprowadzając z holdingu atrakcyjne aktywy i sprzedając pozostałe zyskałby 300 mln zł. – Odzyskałbym dla Exbudu – prostuje Michał Sołowow. 37-letni






