Tag "Andrzej Duda"
Dziennikarskie ofiary LIPCA 2017
Z okazji 22 lipca prezydent RP Andrzej Duda przesłał gratulacje oraz najlepsze życzenia Marcinowi Wolskiemu, dyrektorowi telewizyjnej Dwójki. Prezydent przypomina redaktorowi Wolskiemu, że od lat jest on związany z Polskim Radiem i że sporo potrafi. Z tekstu można jeszcze się dowiedzieć, że MW również „dał się poznać jako ceniony pisarz”. Niestety, nie ma w korespondencji ani słowa o Wolskim poecie, płomiennym i bezkompromisowym psalmiście, rymującym nieomylnie po zwycięskiej stronie każdej rewolucji. „Na osobne nadmienienie zasługują Pana realizacje
Od Trójmorza do Dwóch Oceanów
Po prof. Andrzeju Zybertowiczu widać, jak niezwykle szkodliwa może być praca dla zwykłego doktora. Po Andrzeju Dudzie z kolei nie widać, by przyjął do organizmu jakiś fragment myśli Zybertowicza. Razem stanowią zgraną parę, ale tylko do ilustracji przysłowia: mówił dziad do obrazu. A że te kilka (tysięcy) złotych z kancelarii piechotą nie chodzi, to Zybertowicz opowiada, jak wiekopomną koncepcją jest Trójmorze. Długo nie mogliśmy pojąć, po co komu ta figura. Ale po wizycie Trumpa nas oświeciło. Trójmorze ma mieć ekstragazociąg, którym popłynie amerykański gaz. Jakoś jednak
Zawiedzione uczucia prezydenta
Główny nurt PiS jest totalnie nakręcony, żyje w stworzonym przez siebie świecie, który ma niewiele wspólnego z rzeczywistym Dr Jarosław Flis – socjolog polityki, adiunkt w Instytucie Dziennikarstwa, Mediów i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego „Zagrałeś się, Jarek” – od tej uwagi Teresa Torańska zaczęła wywiad z Jarosławem Kaczyńskim w 1994 r. Jej rozmówca odparł: „Powtarzasz starą tezę, że ja się zagram na śmierć, ale to nieprawda”. Kaczyński jest niezniszczalny? – Każdy człowiek podlega nieubłaganym prawom natury, nikt nie jest
Wróg zza ściany
Witold Waszczykowski, ten wyśmiewany minister, któremu przypominane są kolejne wpadki i porażki, o którym wciąż się mówi, że za chwilę go wyrzucą, ma teraz swoje pięć minut. Wreszcie on jest górą. Wreszcie może kogoś postawić do pionu i nic mu się nie stanie. Tym słabszym, na którym mógł się wyładować, demonstrując swoją siłę, okazał się Andrzej Duda, prezydent RP. Waszczykowski zahaczył w mediach prezydenta, swojego bądź co bądź zwierzchnika, skarżąc się, że zwleka z podpisaniem nominacji ambasadorów. Tak bowiem stanowi konstytucja,
Brukowiec u Dudy
Coraz trudniej znaleźć kogoś, kto chce się spotkać z panem Dudą. Nikomu przecież dobrze nie zrobi zdjęcie z osobą skazaną przez Trybunał Stanu, a może nie tylko? Jacyś pismacy zawsze to wygrzebią i dadzą na pierwszą stronę w brukowcu, np. w „Super Expressie”, którego naczelny osobiście zaszczycił pana Dudę rozmową. Dobrana para. Jeden łamie konstytucję, a drugi tak kłamie, że jego brukowiec przegrywa proces za procesem. Brukowcowi kontakt z Andrzejem Dudą może się przydać. Może uda się wyżebrać
Zaskoczenie
Wyrok Sądu Najwyższego w formie uchwały siedmioosobowego składu, który uznał, że prezydent Duda nie mógł ułaskawić nieskazanego prawomocnie Mariusza Kamińskiego i jego towarzyszy z CBA, zaskoczył rządzących. Właściwie trudno zrozumieć, dlaczego zaskoczył. Dla każdego prawnika sprawa była oczywista. Mariusz Kamiński i kamraci z CBA zostali skazani nieprawomocnie, wyrokiem sądu pierwszej instancji. Wnieśli od tego wyroku apelację. Formalnie mieli więc status osób niewinnych, ponieważ do momentu zapadnięcia prawomocnego wyroku służyło im domniemanie niewinności.
Był Andrzej, jest Adrian
To człowiek, który musi być komuś podporządkowany. Zawsze jest ktoś, kogo słucha i wobec kogo jest w pełni lojalny Byłoby obłudą z mojej strony, gdybym pisał, że jestem dwuleciem Andrzeja Dudy rozczarowany. Nic z tych rzeczy – rozczarowania nie przeżywam, bo właśnie takim się go spodziewałem. Że będzie prostym funkcjonariuszem PiS, aktualnie w fotelu prezydenta. Owszem, miało być inaczej. Lub też – zapowiadano, że będzie inaczej. Agata Duda prezentowała się bardzo przekonująco, gdy deklarowała: „Za
Duda – ani woli, ani siły
Żadnych złudzeń! Duda jest i pozostanie funkcjonariuszem PiS, wykonującym zadania partyjne w pałacu Waldemar Kuczyński – działacz opozycji demokratycznej. W marcu 1968 r. aresztowany, zwolniony po sześciu miesiącach. W 1978 r. współzałożyciel Towarzystwa Kursów Naukowych, w sierpniu 1980 r. w Komisji Ekspertów w Stoczni Gdańskiej. Zastępca redaktora naczelnego „Tygodnika Solidarność”. Internowany 13 grudnia 1981 r. W 1989 r. uczestniczył w tworzeniu rządu Tadeusza Mazowieckiego, później był szefem zespołu doradców premiera. Działał we władzach krajowych Unii Demokratycznej
Zło dobrem, a dobro złem nazywaj
Wszyscy się przyzwyczaili do „polityki historycznej”, według której Polska Rzeczpospolita Ludowa była państwem wrogim Polsce i w zasadzie nielegalnym. Ci, którzy ją wznosili z powojennego chaosu, z nicości niemal, bronili jej lub pełnili role kierownicze, byli przestępcami. Nie można było ich wszystkich ukarać, ponieważ ich liczba szła w miliony. „Winowajcy” w swojej większości biernie przysłuchiwali się temu, co uważali za pustą gadaninę pyszałkowatych zwycięzców wyborów 1989 r. Głosy ostrzeżenia, że ta rzekomo pusta gadanina wyraża głębokie
Czy PiS zniszczy konstytucję?
Uruchamiając debatę konstytucyjną, trzeba myśleć w perspektywie kilku lat, a nie kilku miesięcy Aleksander Kwaśniewski Zastanawia mnie troska PiS o napisanie własnej konstytucji. Jeżeli ta partia nie liczy się z żadną konstytucją, żadnym dokumentem, to po co się głowi? – Mam wrażenie, że w koncepcji Jarosława Kaczyńskiego konstytucja jest ważna, bo ma być śladem na przyszłość. Bardziej użytecznym niż liczne pomniki, które są stawiane w miastach i wioskach. Zauważmy, jak to Kaczyński tłumaczy – na razie skromnie, ale przecież za chwilę będzie







