Tag "Attaché"
Notes dyplomatyczny
Pisaliśmy już o tym – w tej chwili typowy polski dyplomata marzy o jednym: jak wyrwać się z tego bałaganu, w którym przyszło mu pracować, i przeskoczyć tam, gdzie pracuje się po europejsku i po europejsku płaci. Czyli załapać się do tworzącego się korpusu dyplomatów Unii Europejskiej. Pewnie dlatego istnieje więc w MSZ specjalny zespół koordynujący ds. przedsięwzięć MSZ związanych z tworzeniem Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych. Ten zespół ma działać w dwóch płaszczyznach – po pierwsze, w sferze koncepcji (chodzi o to,
Notes dyplomatyczny
No proszę, jedna z gazet pisząc o Lechu Kaczyńskim, wspomniała także Stanisława Komorowskiego (obecnego wiceszefa MON, a wcześniej wiceministra w MSZ), czyli Kena. Napisała, że Ken, jako spadkobierca rodu ziemiańskiego, ma posiadłość pod Warszawą, gdzie spotykały się różne ważne osoby, rozumie się, że z PiS i PO, Lech Kaczyński również. Oni dyskutowali, Ken nalewał, no i w ten sposób funkcjonował w kręgach decyzyjnych i był ważny. Pewnie tak było – i to tłumaczy jego zadziwiającą i niezrozumiałą dla wielu karierę.
Notes dyplomatyczny
No to trach! Właśnie w tym tygodniu zaczyna się wspólne funkcjonowanie MSZ i UKIE, połączonych w jedno ciało. Dwa odmienne urzędy, realizujące inne zadania, kierujące się innymi przepisami, mające inną kulturę korporacyjną i inną siatkę płac – będą razem. W sumie – rodzi się moloch, składający się z 41 departamentów. Czy to się może udać? Nie może, choć zamysł, jeżeli trochę się nad tym wszystkim zastanowimy, jest jasny – chodzi o eleganckie
Notes dyplomatyczny
Przełom roku to naturalny moment do podsumowań i do refleksji – jak było i jak będzie. Oczywiście, w paru zdaniach nie sposób tego zrobić. Więc tylko zasygnalizujmy. Rok 2009 był w sprawach międzynarodowych rokiem nietuzinkowym. Weszła w życie Lizbona, wyszła za to tarcza antyrakietowa, prezydent Obama wycofał się z tego przedsięwzięcia, co zresztą nas nie dziwi, prorokowaliśmy to już dawno. I w ten sposób nawet najbardziej niebystrzy z naszych polityków przekonali się, jakie jest miejsce Polski w świecie. Z ważnych wizyt
Notes dyplomatyczny
Leszek Szerepka, który ma jechać na Białoruś jako ambasador, budzi w MSZ dyskusje. I to dosyć mocne, bo już pierwszego dnia po wydaniu poprzedniego numeru dostaliśmy kilka sprostowań – że nie był on I zastępcą ambasadora w Moskwie, tylko kimś stojącym dużo niżej w hierarchii. No i że jakoś mało kto widzi go w ambasadorskim kapeluszu. Oczywiście, zawsze może być przyjemne zaskoczenie. Ale, z ręką na sercu, nie wygląda on na człowieka, który mógłby symbolizować jakiś przełom lub choćby niewielką zmianę we wzajemnych stosunkach. Szerepka wywodzi się
Notes dyplomatyczny
Przykład idzie z góry. Tydzień temu pisaliśmy o działaniach ministra Sikorskiego, podejrzewając, że więcej w nich chęci pokazania się niż rzeczywistego namysłu. Cóż, ma się na kim wzorować… A inni, zdaje się, wzorują się na nim. Wiele radości w MSZ wywołało piękne dzieło dyrektora generalnego Rafała Wiśniewskiego. Wydał je na pięknym papierze, a było to „sprawozdanie z reformowania służby zagranicznej”. Mój ty Boże… to co on wyda po 1 stycznia? Kiedy dojdzie do połączenia MSZ z UKIE? Kolejne peany? Jeżeli już
Notes dyplomatyczny
Jakiś czas temu pisaliśmy, że krążą po MSZ pogłoski, jakoby minister Sikorski miał przejść do MON. A to dlatego, że odejść miał minister Klich. A odejść miał z tego powodu, iż publicznie zdezawuował ambasadora USA w Warszawie. Ambasador oświadczył bowiem w TVN, że dziękuje Polakom za to, że zwiększą swoje zaangażowanie w Afganistanie. Klich wówczas odparł, że ambasador się myli. A telewizja coś mamrotała, że tłumacz źle przetłumaczył, stąd nieporozumienie. Szanowni państwo, ambasador amerykański się nie myli! Powiedział, że będzie
Notes dyplomatyczny
Oho, oto została wyjawiona wielka tajemnica MSZ. Kadrowa tajemnica. A wyjawiła ją nam (dziękujemy jednemu z czytelników za podpowiedź) pani wiceminister Grażyna Bernatowicz podczas posiedzenia sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych. Pani minister przedstawiała posłom kandydatów na ambasadorów, gen. Romana Iwaszkiewicza, który jedzie do Wietnamu (już pisaliśmy, co w MSZ sądzi się o tej nominacji), pana Zenona Kosiniaka-Kamysza, który wybiera się do Kanady, i pana Jerzego Marka Nowakowskiego, który będzie ambasadorem na Łotwie. I w trakcie omawiania kandydatury gen.
Notes dyplomatyczny
Ledwie pan Herman Van Rompuy został wybrany na przewodniczącego Rady Europejskiej, a już polski premier Donald Tusk ogłosił, że to wybór „mało ambitny”. Nie trzeba wielkiej przenikliwości, by wyobrazić sobie, co pan Van Rompuy pomyślał, gdy usłyszał takie rzeczy o sobie. Nie trzeba też wielkiej przenikliwości, by przewidzieć, jak przez najbliższe miesiące będzie reagował na dźwięk słów Polska i Donald Tusk. Za to trzeba przenikliwości nieziemskiej, by zrozumieć, po co premier mówił to, co mówił. Czy coś tymi słowami zmienił?
Notes dyplomatyczny
19 listopada Unia Europejska ma wybierać swego prezydenta i ministra spraw zagranicznych. To jest bardzo skomplikowana operacja, i polityczna, i dyplomatyczna; chodzi o to, żeby znaleźć równowagę między bogatymi i biednymi (w Unii), Północą i Południem, starymi i nowymi, dużymi i małymi. Tu się raczej trzyma karty przy orderach, tu są delikatne gry. No i proszę – Jan Tombiński, ojciec gromady dzieci, walnął jak Kaczyński – że Polska jest przeciwko Massimowi d’Alemie, byłemu premierowi Włoch, na stanowisku szefa







