Tag "Attaché"
Notes dyplomatyczny
Przez wiele filmów przewija się taki oto motyw: gdzieś, na jakiejś placówce urzędnik (żołnierz, agent – wariantów jest wiele) robi jakąś potrzebną robotę, ale na górze politycy podejmują bezsensowną, egoistyczną decyzję, która wszystko niszczy. Teraz mamy w Polsce wielki krzyk, że prezydent Łukaszenka rozwala Związek Polaków na Białorusi. No, panowie politycy z PO i PiS! Najpierw mówiliście głośno i wszędzie, że zadaniem Polski jest pomoc w obaleniu (tak, tak) Łukaszenki i że trzeba to zrobić poprzez organizacje
Notes dyplomatyczny
Gdy się mówi „zawodowiec”, to nie zawsze znaczy to samo. O tym trochę ludzie rozmawiali, komentując ostatnie nominacje ambasadorskie. Oto jedzie do Zjednoczonych Emiratów Arabskich Roman Hałaczkiewicz. To absolwent MGIMO, a przede wszystkim kolejny z grona świetnych polskich arabistów. Najstarsi MSZ-etowcy może jeszcze pamiętają, jak w roku 1972 (albo 1973), gdy przyszedł do MSZ (oficjalnie rozpoczął pracę później, w roku 1974), wysłano go na staż do Damaszku, gdzie ambasadorował wówczas Stefan Borzym. Hałaczkiewicz w ambasadzie uczył się dyplomatycznej
Notes dyplomatyczny
No to Henryk Szlajfer będzie ambasadorem w Waszyngtonie, a Andrzej Załucki – w Pradze. O Szlajferze już pisaliśmy, więc parę zdań o Załuckim. Kilkanaście miesięcy temu widziano go jako ambasadora w Moskwie lub Kijowie. Bo umie rozmawiać z naszymi wschodnimi sąsiadami. Ale on obstawał przy Pradze. Bo zna to miasto, lubi je, zna czeski, bo po prostu tam zaczynała się jego międzynarodowa przygoda, gdy jako przedstawiciel ZSP pracował w biurze Międzynarodowego Związku Studentów w Pradze. Ma, co chciał. A czy Krzysztof Suprowicz chciał
Notes dyplomatyczny
Pokpiwano w MSZ z tego namiotu za prawie 3 mln zł, w którym toczyły się obrady Rady Europy. „To piękny obiekt, przykryty najnowszym systemem rozpinanych membran ze szklanymi ścianami. Jest podłączony do międzynarodowej sieci komputerowej i możemy ją w dowolnym miejscu w ciągu trzech dni rozłożyć na życzenie”, mówił dziennikarzom Jerzy Pomianowski, nasz ulubiony dyplomata, któremu swego czasu minister Cimoszewicz przydzielił zadanie prowadzenia prac związanych z przygotowaniem szczytu. Szkoda, że zapomniał, iż Pomianowski ma inklinacje do wydawania lekką
Notes dyplomatyczny
Ludzie w MSZ zastanawiają się, kto staje na głowie, żeby zatrzymać Henryka Szlajfera, który ma być ambasadorem Polski w USA. Jeśli chodzi o Warszawę, to wiadomo, panowie z POPiS-u. Ich kalkulacja jest prosta – jeśli ten rząd nie mianuje ambasadora w USA, to decyzję podejmie rząd następny. Czyli oni. A jeśli chodzi o MSZ? Tu tropy prowadzą do Agnieszki Magdziak-Miszewskiej, która jest naszym konsulem generalnym w Nowym Jorku, no i do Radka Sikorskiego. Oni mają swoje ambicje, prowadzą swoje gry, mówi
Notes dyplomatyczny
Co poniektórzy MSZ-owscy prześmiewcy zaczynają przebąkiwać, że resortowi dobrze zrobiłoby przyjście takiego Kazimierza Michała Ujazdowskiego. Jako ministra, oczywiście. Toby zaczęło być wesoło! Bo Adam Daniel Rotfeld, erudyta i światowiec, jest akuratny do znudzenia. Oto próbka – wysunął trzech kandydatów na ambasadorów. Maciej Górski pojedzie do Aten, Maciej Szymański do Belgradu, a Paweł Kulka Kulpiowski do Brasilii. Górski wcześniej był ambasadorem w Rzymie, teraz jest oddelegowany do MON, gdzie jest wiceministrem. Kulka Kulpiowski
Notes dyplomatyczny
Parę osób zastanawiało się, czy Kazimierz Romański będzie lepszym ambasadorem w Kuwejcie od dotychczasowego, Wojciecha Bożka. Bardziej lubianym nie będzie – Bożek jest powściągliwy, łokcie trzyma przy sobie, ciekawe więc, jaką funkcję dostanie w centrali w Warszawie. Co do Romańskiego – jedzie na stanowisko ambasadora ze stanowiska p.o. dyrektora Biura Kadr i Szkoleń. Kiedyś to była pozycja! Personalny w MSZ! Układał listy wyjeżdżających na placówki, a nawet jeśli kazano mu kogoś wpisać, to dyskretnym ruchem, np. zmieniając zaszeregowanie,
Notes dyplomatyczny
Czy życie na placówce jest wspaniałe? Trzeba trafu, że na korytarzu spotkało się trzech dyplomatów, którzy akurat przyjechali do kraju, więc wymienili doświadczenia. Tzn. ponarzekali. Na brak pieniędzy. Jest jakaś przesada w zadekretowanym oszczędzaniu, ludzi pracujących w ambasadach to męczy. Bo męczy sytuacja, kiedy wydzielane są ołówki i papier do drukarek, ściśle limitowane są rozmowy, trzeba się tłumaczyć, która rozmowa jest prywatna, a która służbowa. Cóż, takimi ruchami budżetu się nie uratuje, to pozorne oszczędności, które przede wszystkim zniechęcają do jakiejkolwiek roboty.
Notes dyplomatyczny
No to wszystko jasne, wiemy już, kto będzie nowym ambasadorem RP w Stanach Zjednoczonych. Jeszcze niedawno miał nim być Andrzej Olechowski, już wyraził zgodę i uruchomiono pierwsze procedury. Ale podniósł się polityczny krzyk i Olechowski się wycofał. Potem mieliśmy parę miesięcy milczenia, przerywanego lobbystycznymi spekulacjami. Dziś wiadomo, że człowiekiem, który ma jechać do Waszyngtonu, jest Henryk Szlajfer, obecny dyrektor Departamentu Ameryki. Szlajfer znany jest jako uczestnik Marca 1968, jako student został
Notes dyplomatyczny
Tydzień temu pisaliśmy o spotkaniu w New Delhi polskich ambasadorów z państw regionu Azji i Pacyfiku. To, oczywiście, żadna nowość – spotkania tego typu, minizjazdy ambasadorów czy konsulów z regionu, są przecież w MSZ organizowane. Afryka i Bliski Wschód obradują w Kairze, Azja i Pacyfik w New Delhi, Europa Wschodnia w Moskwie, decydują o tym wszystkim względy logistyczne, łatwość połączeń, no i koszty – taniej jest przewieźć np. do Kairu wiceministra i dwóch dyrektorów niż kilkunastu ambasadorów do Warszawy. Ale






