Tag "Attaché"

Powrót na stronę główną
Kraj

Notes dyplomatyczny

Czas przedświąteczny minął nam na przeglądaniu poczty. Dostaliśmy m.in. ciekawą informację dotyczącą opisywanej tydzień temu wizyty Jana Rokity, a cztery lata temu – Leszka Millera. Gwoli przypomnienia: Rokita był w Paryżu na zaproszenie francuskiego MSZ, a ambasador Jan Tombiński nie odstępował go ani o krok. Był jego kierowcą, tłumaczem, przewodnikiem, zabawiaczem itd., itp. Dla świata był nieobecny. Tymczasem cztery lata temu w podobnej roli, jako lider opozycji i przyszły premier, w Paryżu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Trzeba trafu, że w ubiegły wtorek pewien bardzo ważny polityk poszukiwał Jana Rokity. Szukał go, szukał, nigdzie go nie było i nagle – trach! – okazało się, że Rokita jest we Francji. Nie, nie w Nicei, tylko w Paryżu. I nie na wywczasach, zwiedzaniu muzeów, tylko przebywa tam najzupełniej oficjalnie, prowadzi rozmowy z francuskimi politykami. Jakim cudem? Jako kto? Nasz bardzo ważny polityk trochę się tym zainteresował. No i okazało się, że Rokita nie pojechał do Paryża jako poseł (w Sejmie nikt

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Jakie placówki są lepsze, a jakie gorsze? W MSZ-etowskich rankingach wygląda to różnie. Mniej więcej wiadomo, które placówki są warte grzechu, a które złe, ale wiele zależy również od osobistych preferencji. A są one różne. Ambitny dyplomata, nastawiony na karierę, będzie szukał placówek ważnych, położonych w istotnych dla polskiej polityki zagranicznej miejscach. W Waszyngtonie, Brukseli, Moskwie, Berlinie… Tam jest wiele pracy, ale jest też sporo możliwości, by się wykazać i zarobić punkty w przyszłości. Ale uwaga!

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Byliśmy świadkami ciekawej stołówkowej dyskusji. Wszystko zaczęło się od tego, że pewien dyskutant zaczął mówić o dwóch generałach mających zasilić korpus ambasadorów RP. Tego w MSZ nie było od lat. Więc jak ten ruch zinterpretować? Jako efekt zdolności dyplomatycznych szefa MON, Jerzego Szmajdzińskiego? A może jako coś normalnego, bo w zachodnich demokracjach byli generałowie po skończonej kadencji trafiają i do biznesu, i do dyplomacji? Różnie o tym mówiono, fakty zaś są takie, że do Sarajewa na ambasadora pojedzie Andrzej Tyszkiewicz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

A propos szczytu polsko-francuskiego w Arras rozgorzały dyskusje, kto będzie nowym ambasadorem RP we Francji. Dotychczasowy, Jan Tombiński, będzie latem zjeżdżał, najwyższa więc pora wyznaczyć jego następcę. W tej dziedzinie sprawy nabrały przyspieszenia. Jeszcze parę tygodni temu mówiono o tym w MSZ niewiele. W ogóle mówiono mało o Francji, a jeżeli już, to w kontekście kłopotów i przeszkód, które Tombiński napotyka w Paryżu. A jest ich sporo. Po pierwsze, ambasador to typ analityka, a nie bon vivanta czy organizatora, tak że wielkich sukcesów towarzyskich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Śpiewająco przeszedł przez przesłuchanie w sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Janusz Skolimowski, dyrektor Departamentu Konsularnego i Polonii. Będzie on ambasadorem na Litwie, na miejsce wracającego do Warszawy, na stanowisko szefa BBN, Jerzego Bahra. No cóż, to było pewne zaskoczenie, bo raczej spodziewano się, że Skolimowski pojedzie na Łotwę, skąd latem tego roku będzie wracał Tadeusz Fiszbach. To miało ręce i nogi, Ryga leży na uboczu, więc nikt Skolimowskiego by tam nie ścigał, poza tym, to spokojny kraj, z dobrym połączeniem z Polską,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

To jest historia odrobinę przykurzona, ale ludzie w MSZ o niej mówią. W styczniu w Sejmie przesłuchiwani byli kandydaci na ambasadorów do Indonezji – Tomasz Łukaszuk i do Senegalu – Andrzej Łupina. No i w pewnym momencie, po odczytaniu życiorysu Łukaszuka posłanka PO, Marta Fogler, zapytała, dlaczego znów za granicę wysyłany jest absolwent moskiewskiej MGIMO. I czy naprawdę nie mamy naszych absolwentów? I czym ten instytut tak się wyróżnia? No tak, ludzie znający się na sprawach międzynarodowych takich pytań by nie zadali,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Rok 2005 będzie wielkim rokiem rotacji. To już wiadomo. Do tej pory niektórzy w MSZ twierdzili, że tak się nie stanie, bo jak wybory odbędą się w czerwcu, to nowa władza zatrzyma lipcowe i sierpniowe wyjazdy (a właśnie wtedy w ministerstwie wyjeżdża się za granicę, tak żeby dzieci dyplomatów nie zmieniały szkoły w ciągu roku szkolnego…). Ale już wiadomo, że wybory będą jesienią, więc kto ma wyjechać, ten wyjedzie. Czyli kto? Niby nic się nie dzieje, a jest już taki w resorcie szumek, bo coraz częściej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

To są piękne historie. Gabriel Beszłej, człowiek z ósemką dzieci, był jednym z najbliższych współpracowników Wiesława Walendziaka, gdy ten był prezesem TVP. Po roku 1997, gdy jego patron został szefem Kancelarii Premiera, wcisnął Beszłeja na stanowisko szefa gabinetu premiera Buzka. Ale w AWS różnie bywało i nadszedł czas, kiedy Walendziak podał się do dymisji. Ale odchodząc, był na tyle silny, że załatwił Beszłejowi zagraniczny wyjazd – wysłał go na ambasadora do Meksyku. Kancelaria Premiera udzieliła mu bezpłatnego urlopu na czas

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Włodzimierz Cimoszewicz wyszedł z MSZ, tak jak wszedł. Gdy przychodził, przyprowadził ze sobą dyrektora sekretariatu – Janusza Mrowca, i szefa gabinetu politycznego – Bogdana Góralczyka. No i Mariusza Edgaro. Trzy osoby, którym nie pobłażał. Bo Mrowca, gdy się okazało, że nie trzyma poziomu, szybko odesłał na daleką placówkę. Teraz, przechodząc do Sejmu, również zachował się ascetycznie – wziął ze sobą Krzysztofa Krajewskiego (przyszedł do MSZ z Jerzym Koźmińskim), który był zastępcą dyrektora Sekretariatu Ministra. I na tyle sprawnym, że teraz będzie szefem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.