Tag "Attaché"
Notes dyplomatyczny
Przyglądają się ludzie w MSZ pierwszym decyzjom kadrowym nowego ministra, bo one zawsze są zapowiedzią przyszłej tendencji. Ciekawe jest to, kim minister chce się otaczać, na kogo stawia. Przede wszystkim nowym sekretarzem stanu został dotychczasowy podsekretarz – Jan Truszczyński, stary MSZ-etowiec, człowiek numer 1 od Unii Europejskiej. Natomiast podsekretarzem stanu został Piotr Świtalski, dotychczasowy dyrektor Departamentu Strategii i Planowania Polityki Zagranicznej MSZ. No, Świtalski to duża głowa,
Notes dyplomatyczny
A to się porobiło… Chociaż, prawdę mówiąc, te zmiany w MSZ nikogo w gmachu nie zaskoczyły, mówiono o nich wcześniej. Ale warto przy tym odnotować jeden element – otóż Adam Rotfeld to pierwszy bodajże od czasów Adama Rapackiego minister, który jest zawodowym dyplomatą, który wywodzi się z MSZ (Tadeusz Olechowski, szef MSZ pod koniec lat 80., był z MHZ). On sam zresztą jeszcze jako sekretarz stanu urzędował w gabinecie Rapackiego, bardzo stylowym. Ten gabinet ma same zalety (duży,
Notes dyplomatyczny
Między świętami a Nowym Rokiem w MSZ zawsze jest sennie. Ale tym razem było inaczej. Po pierwsze, tsunami, czyli dyżury, informacja etc. Przy tym była robota. Po drugie, zastanawiano się, czy Włodzimierz Cimoszewicz zostanie marszałkiem Sejmu i kto w MSZ go zastąpi. A po trzecie, szeptano o dymisji wiceministra Sergiusza Najara. On ją złożył i zastanawiano się, czy minister ją przyjmie. Bo ta dymisja to demonstracja. Najar rok temu został wiceministrem, miał wreszcie załatwić sprawę ekonomizacji polskiej polityki zagranicznej.
Notes dyplomatyczny
Są takie momenty, kiedy przeciętny Polak może namacalnie się przekonać, że MSZ może jednak na coś się przydać. W każdym razie przekonała się o tym Teresa Borcz, Polka porwana w Iraku, która święta będzie mogła spędzić na wolności, w gronie rodziny. Całą operację uwolnienia Polki ściśle utajniono, ale w MSZ parę rzeczy wiedzą. Zaraz po jej porwaniu powołano w ministerstwie nieformalną grupę, która koordynowała i kierowała polskimi działaniami. Byli w niej wiceminister Bogusław Zaleski oraz dyrektorzy Departamentów:
Notes dyplomatyczny
Teraz mamy czas kadrowych drobiazgów – Jacek Multanowski, dotychczasowy pierwszy radca ambasady w Gruzji, został ambasadorem, ludzie dyskutują, kto pojedzie na fajne placówki do Paryża (UNESCO, OECD) i Rzymu (FAO). Na których nie ma zbyt wiele pracy i odpowiedzialności, za to mieszka się w ładnym mieście i ma niezłą pensję. Ale nie znaczy to, że życie w MSZ zamarło. Grudzień i styczeń są o tyle ważnymi miesiącami w życiu resortu, że w tym czasie zapadają decyzje kadrowe dotyczące rotacji. Zmiany na placówkach odbywają się
Notes dyplomatyczny
Zbliżają się święta, Nowy Rok, no i jeden z pracowników MSZ sentymentalnie, acz zgryźliwie zauważył, że takich MSZ-etowskich wigilii jak za nieboszczki komuny już nie ma i nie będzie. Mamy inne czasy. 20 lat temu ludzie pracowali przy otwartych pokojach, wciąż ktoś do kogoś wpadał, przeskakiwało się z piętra na piętro, przesiadywało w stołówce. A dziś? Między piętrami stoją szklane drzwi, które można otworzyć tylko kartą magnetyczną (komputer wszystko rejestruje), ludzie pracują w zamkniętych pokojach, cisza
Notes dyplomatyczny
No tak, do grupy tych, którzy wrócili do kraju w przyspieszonym trybie (pisaliśmy o tym tydzień i dwa tygodnie temu), dorzucić trzeba jednego z konsulów w Kijowie. Człowiek jest już w Polsce i pewnie nigdy jako MSZ-etowski urzędnik za granicę nie wyjedzie. Do kraju odwołano go po przeprowadzonej na placówce kontroli, która badała prawdziwość pewnych informacji. Otóż zamieszany był on w branie pieniędzy za załatwianie wiz. Owszem, jeśli chodzi o Ukrainę, wizy wbijamy za darmo. Ale nie od ręki, przed konsulatami stoją kolejki – żeby otrzymać polską wizę,
Notes dyplomatyczny
Jak ludzie się zejdą, to sobie przypominają. Tydzień temu pisaliśmy o dyplomacie, który został w trybie nagłym odwołany z Kijowa, bo podczas rodzinnej awantury machał pistoletem. A może i strzelał? Tak to jest, że co parę miesięcy trafia się w dyplomacji jakaś afera i człowiek zjeżdża do kraju. Gorzej, że jak zjedzie, to sprawa gdzieś utyka. Klasycznym przykładem jest historia Waldemara Figaja, byłego szefa placówki w Kongu. Afera jest znana, miała miejsce latem 2003 r., opisał ją tygodnik „NIE”. Otóż
Notes dyplomatyczny
Od czasu do czasu w spokojnym życiu naszych dyplomatów pojawiają się wystrzałowe wydarzenia. Dosłownie. Do dziś w MSZ opowiadana jest historia pierwszego sekretarza ambasady z Kijowa, Marka Palmowskiego, który zdenerwował się na swoją żonę. Już samo to zdanie u ludzi w MSZ budzi uśmiech na twarzy, bo Palmowskiego pamiętają jako osobę mocno flegmatyczną. Taki blondyn, ubrany zawsze na czarno, wolno mówiący, zajmujący się państwami nadbałtyckimi. Ale ponieważ Litwa, Łotwa i Estonia to dosyć wąska specjalizacja, zachęcano go,
Notes dyplomatyczny
Bomba, która nie wybuchła w rękach naszego konsula w Monachium, Wacława Oleksego, przypomniała ludziom w MSZ, po pierwsze, o nim samym, a po drugie, o sprawach bezpieczeństwa. Jeśli chodzi o Oleksego, zaczęto o nim rozmawiać na zasadzie rebusa: jaką placówkę obejmie po Monachium? Jest w MSZ nieduża grupa urzędników, którzy przywiązują się do jakiegoś kraju i tylko zmieniają placówki. Oleksy zalicza w ten sposób wszystkie niemieckie konsulaty. Z kolei Kazimierz Wóycicki, były naczelny „Życia Warszawy”, przywiązał się do placówki w Lipsku… Podobnego typu






