Tag "Attaché"
Notes dyplomatyczny
Zenon Kuchciak pojedzie na ambasadora do Taszkientu. Sejmowa Komisja Spraw Zagranicznych zaaprobowała jego kandydaturę. Bo i czemu miałaby być przeciwna? W złą wolę posłów wierzył jedynie Michał Radlicki, Dyrektor Generalny MSZ. Przed przesłuchaniem w Sejmie Radlicki zaprosił do siebie Kuchciaka i go straszył. Że posłowie pewnie będą przeciwni jego kandydaturze. Kuchciak się nie przestraszył, poszedł do Sejmu i teraz może już szykować się do Taszkientu. I to jest odwaga. Rzecz bowiem w tym, że w MSZ nie jest łatwo znaleźć
Notes dyplomatyczny
Trudno to pojąć, ale Michał Radlicki, Dyrektor Generalny MSZ, nie otrzymał do tej pory certyfikatu UOP dopuszczającego do tajemnicy państwowej. Na dobrą więc sprawę nie powinien pełnić swej funkcji, bo każdego dnia przez jego ręce przechodzą sprawy kwalifikowane jako tajne bądź poufne. Nawiasem mówiąc, za pomocą owego “dopuszczenia” jeszcze kilkanaście miesięcy temu planowano “odkomuszenie” MSZ-etu. Po prostu urzędnicy o stażu ponaddziesięcioletnim mieli nie dostać certyfikatu i tym samym stracić rację bytu w MSZ. I proszę – taka broń
Notes dyplomatyczny
Minister Iwanow jednak przyjechał do Polski. To krok do przodu, bo z kontaktami polsko-rosyjskimi bywało różnie. I nawet kiedy Polacy chcieli ocieplać dwustronne kontakty, to robili to tak, że tylko pogarszali sytuację. W MSZ do dziś się opowiada, jak to będąc w Moskwie, ówczesny wicepremier i szef MSWiA, Janusz Tomaszewski, zapraszał do Polski szefa rosyjskiego MSW: “Pan przyjedzie z żoną, coś sobie kobieta w Warszawie kupi…”. Ale tym razem było inaczej. Jeszcze przed przyjazdem do Warszawy Iwanow mówił polskiemu wysokiemu
Notes dyplomatyczny
Zacznijmy od dyplomatycznej kuchni. Otóż taki jest zwyczaj, że na doroczne sesje Narodów Zjednoczonych zjeżdżają się przywódcy większości krajów świata. Oczywiście, nie ograniczają się do wygłaszania przemówień, ale odbywają całe serie spotkań (obecność w jednym czasie, w jednym miejscu dziesiątków szefów państw temu sprzyja). Takie spotkania przygotowywane są wcześniej, kanałami dyplomatycznymi sprawdza się, czy do spotkania może dojść, później ustala się jego termin. To wszystko jest trochę taką improwizacją czy raczej deklaracją woli
Notes dyplomatyczny
Prezydent Kwaśniewski podpisał kilka kolejnych nominacji ambasadorskich. Tu więc się odkorkowało. I tak na przykład do Seulu pojedzie wreszcie Tadeusz Chomicki, którego wniosek w szufladach Kancelarii Prezydenta leżał około dwóch lat. Dlaczego tak długo? Otóż tłumaczono to w ten sposób, że Chomicki krótko pracuje w MSZ, nigdy wcześniej nie był na żadnej placówce, więc trochę bez sensu byłoby puszczać go na szerokie wody. Poza tym nigdy nie kierował departamentem terytorialnym. Jego domena to departament zajmujący się handlem specjalnym, ale to wszystko tylko tak groźnie się
Notes dyplomatyczny
Prezydent Kwaśniewski, jak mówi MSZ-owska giełda, zgodził się na wyjazd Iwo Byczewskiego do Brukseli, na stanowisko ambasadora RP przy Unii Europejskiej. Oczywiście, giełda trochę się temu dziwi. Z kilku powodów – po pierwsze, dziwi się, że prezydent oddaje tak ważne stanowisko, jedno z najważniejszych w naszej dyplomacji, na cztery lata Unii Wolności. Bo że Byczewski jest człowiekiem Unii, w to nikt nie wątpi. Po drugie, kwalifikacje nowego ambasadora, zwłaszcza na tle jego poprzedników – Truszczyńskiego i Kułakowskiego – są takie
Notes dyplomatyczny
Czyżby kurek z ambasadorami został wreszcie odkręcony? Takie przekonanie jest w MSZ. Bo Władysław Bartoszewski udał się na rozmowę z Aleksandrem Kwaśniewskim i wrócił z niej bardzo zadowolony. Co załatwił? Do tej pory prezydent dwukrotnie zablokował kandydatury ambasadorów proponowanych przez MSZ – Agnieszki Magdziak-Miszewskiej do Moskwy i Jerzego Marka Nowakowskiego do Wilna. Ci, którzy znają się na sprawach wschodnich, twierdzą, że słusznie. Ale poza tą dwójką na zgodę prezydenta czeka jeszcze kilkunastu innych kandydatów, więc trzeba było z nimi coś zrobić. I w tym
Notes dyplomatyczny
“Raczej niski, z małym brzuszkiem i brodaty, odbiega od przeciętnych wyobrażeń o klasycznym kanonie piękna” – tak o Pawle Dobrowolskim, do niedawna rzeczniku MSZ, a teraz ambasadorze w Kanadzie napisał dziennik “Życie”. „Życie” chciało być dla Dobrowolskiego miłe, ale w tej sympatii przesadziło – więc teraz pół MSZ-u z Dobrowolskiego się śmieje, bo oto w wyniku poczciwości dziennikarza otrzymaliśmy karykaturalny portret typowej dla lat 90. MSZ-owskiej kariery. Cóż było dlań przepustką? Studia z dziedziny stosunków międzynarodowych? Osiągnięcia
Notes dyplomatyczny
W dyplomacji jest to rzecz oczywista – od czasu do czasu minister spraw zagranicznych spotyka się ze swoimi ambasadorami, by przedstawić i przedyskutować kierunki polityki zagranicznej państwa. Takie konferencje są coraz bardziej popularne, ich wariantem są spotkania z ambasadorami pracującymi w jakimś regionie – na przykład w krajach Unii Europejskiej (bo prowadzimy negocjacje akcesyjne) albo na Bliskim Wschodzie (bo jest tam gorąca sytuacja). Zdarza się również, że albo premier, albo szef dyplomacji, albo też szef opozycji spotykają się z ambasadorami akredytowanymi w danym
Notes dyplomatyczny
Znów w MSZ zmieniono zasady kwalifikowania na zagraniczne placówki. Zmiany poszły w tym kierunku, że szary urzędnik może coraz mniej, za to Dyrektor Generalny i komisja kwalifikacyjna mogą coraz więcej. Po prostu większa jest uznaniowość przy kwalifikowaniu na wyjazd. Uznaniowość, czyli możliwości żonglowania – przyjmowania osób z zewnątrz, popierania znajomych. I tak też się dzieje. Przy okazji mamy do czynienia z ciekawym procesem. Otóż dla ludzi wracających z placówek, zwłaszcza jeżeli zaczęli oni prace w MSZ







