Tag "Bronisław Łagowski"

Powrót na stronę główną
Bronisław Łagowski Felietony

Źli, bo głodni

Liderzy SLD odgrażają się, że przeprowadzą czystkę w partii i usuną członków przyłapanych na bezideowości. Nie potrafią ukryć, że woleliby w ogóle mieć innych członków, niż mają, i kierować inną partią niż ta, na którą niesprawiedliwy los ich skazał. Rażą ich w szczególności ci z przeszłości i świeżej teraźniejszości wywodzący się członkowie, którzy podobno traktują SLD jak partię władzy. Oni sami zasiadając w rządzie i Sejmie, z władzą nie mają nic wspólnego. Może to i prawda – sądząc po skutkach tego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

„Starachowice”

Bez uprzedzeń Starachowice mylą mi się ze Skierniewicami. Nie mam poczucia rzeczywistości, jeśli chodzi o stosunki i obyczaje, jakie mogą panować w Starachowicach. Można mi wiele na ten temat wmówić, pod warunkiem że zachowa się pozory obiektywizmu. Minister Kurczuk wydaje mi się wiarygodny i na dzisiaj przyjmuję jego wersję starachowickich zaszłości. Przyjmuję, ale nie wyzbywam się wszystkich pytań, które czekają na wersję jeszcze bardziej wiarygodną. Poseł Jagiełło ostrzegł, czy przestrzegł – pójdźmy jeszcze dalej: uprzedził podejrzanych o szykujących się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Interesy i błazeństwa

W poprzednim felietonie napomknąłem, że w społeczeństwie pogrążonym w stanie anomii również działania mające za deklarowany cel „walkę ze złem” mogą być przejawem zepsucia i prowadzić do jeszcze gorszego rozchwiania norm prawnych i moralnych. Właśnie media obszernie taki przypadek relacjonują. Komisja Śledcza Sejmu tak się zagalopowała w swojej dociekliwości i walce z korupcją, że niemającą i niemogącą mieć realnych skutków mechaniczną prawdopodobnie pomyłkę druku w projekcie ustawy o mediach uznała za przestępstwo, czyn kryminalny i skierowała do prokuratury wniosek o wszczęcie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Ofiary anomii

Bez uprzedzeń Do czego dojdziemy, jeśli będziemy walczyć z nieuczciwością nieuczciwymi metodami? Jedna z partii występuje z projektem powołania specjalnego urzędu do walki z korupcją. Jaka pewność, że funkcjonariusze tego urzędu będą uczciwsi od innych? Odpowiadają nam, że gwarancją będą bardzo wysokie płace w tym urzędzie. Jak wysokie mają być te płace? Muszą przewyższać szacunkowe stawki łapówek prywatnych. Inaczej i dokładniej mówiąc, państwo będzie musiało przekupić swoich urzędników, aby dawali nadzieję, że będą zwalczać

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Korupcja mediów

Bez uprzedzeń Rozważania o korupcji powinno się zaczynać od opowiadania Marka Twaina „Jak kandydowałem na gubernatora”. Cieszący się zasłużoną opinią uczciwego człowieka kandydat na gubernatora Nowego Jorku odczuwa dyskomfort psychiczny, ponieważ jego nazwisko będzie wymieniane razem z nazwiskami innych kandydatów, których ciemne sprawki były szeroko opisywane przez prasę. Dla dobra społecznego zgadza się jednak ponieść ofiarę. Ciekawy, co też o nim piszą, zagłębił się w lekturę gazet. W jednej przeczytał skierowane do siebie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

O podatku po raz drugi

Bez uprzedzeń Z oświadczeń wygłoszonych na kongresie SLD wynika, że wszyscy jesteśmy socjaldemokratami. „Być socjaldemokratą to wspierać gospodarkę rynkową”, a także „tę część społeczeństwa, która pogubiła się w przemianach rynkowych”. Według przedstawionego delegatom dekalogu, socjaldemokrata dba o „demokratyczne państwo, sprawiedliwość społeczną i wolność obywateli”. Walczy z korupcją, „buduje państwo prawa”, troszczy się o równe szanse startu, szerzy tolerancję, wspiera przedsiębiorczość, krytykuje „centralistyczne ambicje rządzenia”. Można dodać jeszcze jedno przykazanie: socjaldemokrata przyjmuje z całym zaufaniem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

W osiemdziesiątą rocznicę

W tym tygodniu generał Wojciech Jaruzelski kończy osiemdziesiąty rok życia. Jest okazja, aby zastanowić się nad jego znaczeniem i rolą w najnowszej historii Polski. Nie byłem zwolennikiem Generała, dopóki miał władzę. Sądziłem, że przyjmuje niewłaściwe priorytety, w sytuacji gdy zadaniem pierwszoplanowym, absolutnie podstawowym było zerwanie z ekonomicznymi dogmatami realnego socjalizmu i zwrócenie społeczeństwu wolności gospodarczej. Jeśli nie robi się tego, co jest oczywistym wymaganiem narodowego interesu i zdrowego rozsądku, wszystko inne, co się robi,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

O podatku

Zapowiedź premiera, powtórzona przez jego bliskich współpracowników, że lewicowy rząd chce wprowadzić podatek liniowy, została przyjęta na początku z takimi uczuciami, które zazwyczaj ludzie wyrażają, pukając się w głowę. Publiczność już się przyzwyczaiła do refrenu, że zamiana podatku progresywnego na liniowy jest w Polsce niezbędna. Ponieważ odległość od słów do czynów jest przeważnie niezmierna, nikt się tym refrenem nie przejmował. Premier przeniósł rzecz do sfery realnych możliwości. W Polsce najłatwiej skompromitować jakiś projekt,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Prawda z dodatkami

W sprawie pojednania z Ukraińcami Polacy dzielą się na dwie partie. Pierwsza, do której należę, głosi, że pojednanie w takim stopniu, w jakim jest możliwe między sąsiednimi narodami, dokonało się w ciągu powojennego czterdziestolecia i rewizja tego, co osiągnięto, może tylko zaszkodzić. Druga partia stanowczo twierdzi, że pod rządami komunistycznymi nic dobrego nie mogło się zdarzyć, trzeba było dopiero „Solidarności”, żeby rozpoczął się proces autentycznego pojednania i wzajemnego przebaczenia sobie win. W tym celu należało najpierw wywlec na forum

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Krótkie i długie trwanie

Młody fotograf, ale już bądź co bądź funkcjonariusz czwartej władzy, siedział sobie spokojnie w restauracyjnym ogródku i spokojnie sączył coca-colę przez słomkę. Raptem napadli na niego były minister i były wiceminister, obaj z SLD. Jakże to mogło nie oburzyć wszystkich mediów w Polsce, pisanych i gadanych? Oburzyło także liderów partyjnych, Leszek Miller nazwał to „ponurą aferą”. Partyjny sąd pierwszej instancji wykluczył brutalnych napastników z szeregów SLD. Nie można jednak wykluczyć, że sąd drugiej instancji da wiarę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.