Tag "Bronisław Łagowski"

Powrót na stronę główną
Bronisław Łagowski Felietony

Przyzwyczajenie propagandowe

Bez uprzedzeń Jan Nowak-Jeziorański twierdzi w artykule „Poczekajmy na konkrety” („Gazeta Wyborcza”), jakoby w Waszyngtonie było „tajemnicą Poliszynela, że UOP oddał USA i NATO bardzo istotne usługi”. Z tego wynika wniosek, że nie należy tej instytucji reformować. Tajemnicą Poliszynela nazywamy sekret, który jest wszystkim znany i nie jest żadnym sekretem. W Waszyngtonie o usługach UOP może wiedzieć kilka wtajemniczonych osób i nawet gdyby chciały one uczynić ten sekret tajemnicą Poliszynela, nie bardzo by im się to udało z powodu małej ilości zainteresowanych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Prawo nasze i wasze

Bez uprzedzeń Wpływ Jana Nowaka-Jeziorańskiego na politykę wewnętrzną w III Rzeczypospolitej był szkodliwy w tej mierze, w jakiej był realny. Przez 12 lat głównym motywem jego wypowiedzi, utrzymanych nieraz w tonie histerycznym, było wzywanie do kontynuowania walki z komunizmem, postkomunizmem, pozostałościami PRL, a zwłaszcza z partią wywodzącą się z PZPR. Właśnie społeczeństwo zaczyna odpowiadać sobie na pytanie, czy akurat ta walka była sprawą najważniejszą i czy miała ona obiektywne, pozapsychologiczne uzasadnienie. Wkrótce zaczną wychodzić na jaw fatalne skutki dziesięcioletniego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Nowe miejsce Rosji

Bez uprzedzeń Polskie media nie informują o sukcesach dyplomatycznych prezydenta Putina lub robią to półgębkiem. Wielu Polakom nie mieści się w głowie, że człowiek, który niedawno był radzieckim szpiegiem w Niemczech, może teraz być przyjmowany w Berlinie z najwyższymi honorami, przekraczającymi wymagania protokołu. Przemówienie Putina w Bundestagu zostało przyjęte owacją na stojąco. W Polsce nikomu nie dało to nic do myślenia. Swoje dobrze uzasadnione uwielbienie dla Gorbaczowa Niemcy przenoszą na Putina, co także nie jest kaprysem ani pomyłką. Obecny prezydent

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Problem estetyczny

Bez uprzedzeń Mam nadzieję, że czytelnicy pamiętają jeszcze artykuł profesora Aleksandra Böhma z Instytutu Architektury Krajobrazu Politechniki Krakowskiej, w którym autor starał się obudzić nas z estetycznego letargu. Zwracał uwagę, że walor estetyczny krajobrazu, architektury, urbanistyki (bo i ona powinna być objęta tą kategorią) jak też innych rzeczy wystawionych na widok publiczny nie jest wyłącznie kwestią indywidualnych odczuć. Jest sprawą społeczną, podlegającą odpowiedzialności władz rządowych i samorządowych. Wydaje się to oczywiste i ta oczywistość znalazła wyraz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Rok dwunasty

Bez uprzedzeń Nie nazwę tego spiżowym prawem polskiej historii, ale faktem jest pewien zastanawiający rytm w życiu politycznym ostatniego półwiecza: mniej więcej co dwanaście lat zachodzą wydarzenia o charakterze przełomowym lub co najmniej ważne „zawirowania”. Dwanaście lat po ustanowieniu władzy ludowej (można wziąć w cudzysłów, jeśli kto chce) nastąpił Październik. Było to wydarzenie o większym znaczeniu, niż się dziś sądzi: nie tylko skończył się terror, ale upadł również fatalizm komunistyczny, niezmiernie ciążące wielu ludziom

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Po fakcie

Bez uprzedzeń W nieciekawej kampanii przedwyborczej jeden moment, skądinąd mało ważny, odczułem jako dramatyczny. Przeciwnicy SLD zaczęli się domagać, aby ta partia z góry ogłosiła, jak zamierza radzić sobie z deficytem budżetowym. Żądanie to poparte moralnym szantażem („chcecie, żeby na was głosować w ciemno!”) było wysuwane w złej wierze. Domagający się odpowiedzi wcale nie byli jej ciekawi, wiedzieli, że cokolwiek się powie w tej sprawie prawdziwego, musi zaniepokoić jakąś część elektoratu. Zakładali oni, że liderzy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Perspektywy terroryzmu

Bez uprzedzeń W rozprawie „Teoria partyzanta” napisanej na początku lat 60. Carl Schmitt rozróżnia partyzanta tellurycznego, broniącego swojego kraju, swojej ziemi przed obcym najeźdźcą, od kosmopolitycznego internacjonalnego bojownika walczącego o abstrakcyjnie określony cel. Jedni i drudzy mogą być objęci nieostrym pojęciem terrorysty. Jedni i drudzy w przeciwieństwie do regularnego wojska nie przestrzegają żadnych praw wojny. Konwencje, honor i prawa są przez nich traktowane jako oszukańcze pojęcia, mające służyć silnym i utrudniać działanie bojownikom. W swoim odrzucaniu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Przeszłość jest to dziś…

Bez uprzedzeń Gdy delegacje zachodnioeuropejskie zgodziły się na konferencji w Durbanie nazwać krzywdy wyrządzone Murzynom w czasach kolonialnych „zbrodniami przeciw ludzkości”, delegaci krajów afrykańskich bardzo się ucieszyli. Usilnie się tego domagali i to z dwu powodów: za takim wyznaniem win przez Europejczyków muszą iść odszkodowania pieniężne, a ponadto już samo bycie, choćby w dziesiątym pokoleniu, ofiarą modnie nazywających się zbrodni uchodzi obecnie za pozytywnie wyróżniającą się cechę moralną. Przeszłość czarnych Afrykańczyków składa się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

O co chodzi?

Bez uprzedzeń Nikt nie powiedział przekonująco tyle złego o premierze Buzku, co on sam o sobie w mało treściwym poza tym wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”. Popełnił coś zbliżonego do eutanazji politycznej, przyznając się, że o wysokości deficytu budżetowego dowiedział się dopiero 8 sierpnia i że ta wiadomość była dla niego niespodzianką. Mieliśmy więc premiera nie umiejącego przewidywać skutków swej polityki ani na cztery lata na przód, ani nawet na klika miesięcy. Jeżeli nie przewidywał, to może nie interesował się faktami decydującymi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Perwersja

BEZ UPRZEDZEŃ Tak zwana umowa społeczna polega na powszechnej zgodzie na to, że państwo ma monopol na stosowanie przemocy. Nie przyznaje mu się jednak prawa do posługiwania się środkami przemocy w sposób dowolny, według widzimisię urzędników niskiego czy najwyższego szczebla. Działa według reguł ogłoszonych publicznie i utrzymuje w ten sposób porządek uzupełniający lub korygujący porządek naturalny. Nie trzeba aż wiary w istnienie jakiegoś metafizycznego prawa naturalnego, aby wiedzieć, że również tam, gdzie państwo nie sięga i gdzie nigdy nie istniało, kradzieże,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.