Tag "demokracja"
150 pytań o przyszłość Ameryki
6 listopada obywatele USA głosowali m.in. w sprawie legalizacji marihuany, hodowli kur i sprzedaży napojów gazowanych Trudno znaleźć polityczny moment lepiej odzwierciedlający federalistyczną naturę ustroju Stanów Zjednoczonych niż śródkadencyjne wybory do Kongresu. Niemal zawsze pokrywają się one z głosowaniami do władz lokalnych. Amerykanie decydują wtedy o nowych władzach stanowych czy miejskich, gubernatorach bądź prokuratorach stanowych – ci ostatni w USA również pochodzą z wyborów powszechnych. Pod głosowanie, w formule bardzo przypominającej europejskie referenda,
Władza zdeprawowana absolutnie
Lord Acton powiedział kiedyś, że „władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie”. Tak rzeczywiście jest. Każda władza deprawuje. Obojętne, czy pochodzi „z bożej łaski”, czy „z woli suwerena”. W systemie liberalno-demokratycznym stworzono wiele zabezpieczeń przed deprawacją władzy. Monteskiuszowski trójpodział powoduje, że władze ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza są rozdzielone. Mało tego, władza sądownicza kontroluje, czy władza wykonawcza przestrzega uchwalonego przez władzę ustawodawczą prawa. Ważnym zabezpieczeniem przed deprawacją władzy jest istnienie i działalność opozycji. Przed deprawacją władzy
Ludzie poczuli, że mogą uderzyć w PiS
Między pierwszą a drugą turą nastąpił spektakularny wzrost nastrojów antypisowskich Dr Przemysław Potocki – Instytut Polityki Społecznej, Wydział Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych UW W pierwszych analizach wyników wyborów samorządowych kilka rzeczy rzuca się w oczy. Zwłaszcza wysoka jak na polskie warunki frekwencja. – Ta wysoka frekwencja nie jest zjawiskiem zaskakującym w kontekście tego, co się działo po 2015 r. Można powiedzieć, że od tego czasu żyjemy w stanie permanentnego konfliktu politycznego i społeczeństwo na ten konflikt
Wyborczy fitness
17 godzin i 40 minut w komisji liczącej głosy w Wilanowie W wyborach samorządowych głosowano w 26 983 obwodach. W każdym musiały być dwie komisje wyborcze: jedna do przeprowadzenia głosowania, druga do ustalenia jego wyników. Pracowało w nich co najmniej 270 tys. ludzi. Byłam jedną z tych osób. Pozwolenie na bazgranie Nigdy nie byłam członkiem żadnej partii. Nigdy też nie pracowałam w żadnej komisji wyborczej. I pewnie nigdy bym się na to nie zdobyła, gdyby nie poprawki do Kodeksu wyborczego, które wniosła ustawa
Kogo sobie wybraliśmy?
Za suwerenem, czyli za nami, piękne dni. Zabiegano o nas na setki sposobów, bo mając w ręku kartę do głosowania, mogliśmy z nią zrobić wszystko. Każdy głos był cenny. Wart obietnic, podlizywania się i ściskania rąk. W kampanii wyborczej to my byliśmy najważniejsi. Bez podziału na biednych i bogatych, mądrych i głupich, uczciwych i przekrętasów. Obserwowaliśmy, jak w ciągu ostatnich miesięcy w całym kraju robota aż furczała. Miło było patrzeć na finał kadencji rad. Otwieranie, odsłanianie, oddawanie do użytku. Choć zdarzały się
Czy 16-latkom powinno się przyznać prawo do głosowania?
Czy 16-latkom powinno się przyznać prawo do głosowania? dr hab. Anna Rakowska-Trela, Centrum Studiów Wyborczych UŁ Główną wartością takiej zmiany byłby jej walor edukacyjny: młodzi ludzie nieco wcześniej uczyliby się demokracji oraz samodzielnego podejmowania decyzji. Drugi argument za jest taki, że starzeje się społeczeństwo, w związku z czym głosuje coraz więcej osób starszych. Dobrze by było, aby ich wybory miały przeciwwagę w decyzjach wyborczych dzisiejszych młodych, którzy powinni mieć możliwość współdecydowania
Święto, święto i po święcie…
Święto demokracji – wolne wybory (samorządowe) – za nami. Dogrywki prezydenckie – przed. Pisząc, nie znam wyników, nie dlatego nawet, że jak to było w dawnym dowcipie: „Wybory odwołali, bo wyniki zginęły”, ale o kilka dni za wcześnie, o kilka bram za daleko. Powinny to być radosne dni, wszak spieramy się o inną, nową, bardziej przyjazną Polskę – miasto, wieś. Żeby lepiej i dostatniej się żyło ludziom, żeby byli szczęśliwi i spełnieni, zdrowi i bezpieczni. Żeby mieli poczucie,
Wybieramy dla siebie
Na początek parę dobrych słów o ludziach, którzy zawsze biorą udział w wyborach. Bo to dzięki nim nieraz udało się w Polsce zmienić rządzących państwem. Całą armię samorządowców też. Wymieniano radnych, prezydentów miast, burmistrzów i wójtów. Bilans nie zawsze jest pozytywny. Choć jak nie za pierwszym razem, to za kolejnym wybieramy sensownych gospodarzy miejsc, w których żyjemy. Wybieramy dla siebie. Truizm to. I wstyd byłoby pisać, gdyby zrozumienie tak prostej zależności: jak wybierasz – decydujesz, nie przerastało wielu Polaków.
Czas kłamstwa
Kluczowym elementem wszystkich kampanii są hejterstwo i chamski styl Wiesław Gałązka – specjalista od marketingu politycznego i wizerunku Jak się panu podoba kampania wyborcza? – Nie podoba mi się. Z paru względów. Po pierwsze, do walki o samorządy są przenoszone najgorsze wzorce polityki centralnej, tej, którą obserwujemy w telewizji. Naśladuje się to, co się dzieje w parlamencie, zachowania naszych rządzących. Szczególnie widoczne jest to tam, gdzie startują ludzie z PiS. Nie podoba mi się także to, jak władza








