Tag "historia PRL"

Powrót na stronę główną
Kraj

Zniewoleni nienawiścią

Nic nie zapowiada końca tzw. dekomunizacji Rząd jest gotów wydać miliard na uwięzienie w Cytadeli Aleksandrowskiej – głównym symbolu stuletniego panowania rosyjskiego zaborcy w Warszawie – Muzeum Historii Polski i Muzeum Wojska Polskiego, a jednocześnie jego wysocy rangą przedstawiciele chcieliby zburzyć Pałac Kultury i Nauki – świątynię postępu, świadectwo powojennej rewolucji społecznej. – Jestem za tym, by Pałac Kultury i Nauki zniknął z centrum Warszawy. Marzę o tym od 40 lat – oznajmił

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Bez zakończenia

Jarosław Kaczyński już drugi raz rządzi Polską, a ja nie wiem, co sądzić o jego walorach umysłowych i moralnych. Ma talent przywódczy, ale to nie jest odpowiedź na moje pytanie. Talent przywódczy w ustroju nieco zepsutej demokracji, jaka dziś panuje, to nie jest cecha jednoznacznie pozytywna. Prezes od zawsze był ulubieńcem dziennikarzy, napisali o nim bezmiar artykułów i sporą bibliotekę książek. Jak to zwykle bywa z dziennikarszczyzną, wszystko to jest beznadziejnie powierzchowne, zarówno w pochwałach, jak w naganach. Dał się też Kaczyński poznać

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Busola naszych czasów

Gdyby politycy, zarówno SLD, jak i PO, choć w części przejęli się jego przestrogami, nie mielibyśmy na ulicach faszystów, a w rządowych gmachach – pisowców Ma trzy umiejętności. Po pierwsze, jest wybitnym historykiem średniowiecza. To wiedzą mediewiści całej Europy. Po drugie, jest wybitnym politykiem rewolucjonistą. A może, trzymając się chronologii i rangi działań, najpierw rewolucjonistą, potem politykiem. Po trzecie zaś – jest sumieniem naszego kraju. Wzorcem metra z Sèvres, jeśli chodzi o uczciwość, odwagę cywilną, szacunek

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Zrobiliśmy to! Październik ’56 w internecie

Polemizowanie z kretyńskimi opisami PRL ma taki sens jak szukanie rozumu u polityków POPiS czy SLD-owców głosujących w Sejmie za uświęceniem bandytów, których wieś bała się panicznie. Bo jak nie mordowali czy gwałcili, to kradli, co tylko się dało. Zobaczymy, jak długo wytrzyma przemalowanie ich na wyklętych. Farbowanie historii ma długą tradycję i krótkie nóżki. Jeszcze będzie tak, że w Polsce wybory wygra ugrupowanie, które zdrapie tę czarną, prymitywną i kłamliwą malowankę. Choć wątpię, by był to ktoś z machających lewicowymi chorągiewkami. Machają

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Chiński udział w polskim Październiku

Nieznane kulisy Października ‘56 – cz. II Prof. Krzysztof Gawlikowski – badacz klasycznej i nowożytnej myśli chińskiej, dyrektor Centrum Cywilizacji Azji Wschodniej Uniwersytetu SWPS Po rozmowach Ochaba w Pekinie, podczas Października, Gomułka czuł, że może się postawić Moskwie, bo ma poparcie Pekinu? – Tak! I Chińczycy byli w tym konsekwentni. Dla nich to była kwestia bardzo prestiżowa! Pierwszy raz z nimi uzgadniano, bez Moskwy, sprawy obozu socjalistycznego w Europie! Gorąca linia Jak to wyglądało w Październiku?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Mao bronił Gomułki

Nieznane kulisy Października ‘56 Prof. Krzysztof Gawlikowski – badacz klasycznej i nowożytnej myśli chińskiej, dyrektor Centrum Cywilizacji Azji Wschodniej Uniwersytetu SWPS W Październiku ‘56 i jeszcze parę lat później polska inteligencja ogromnie fascynowała się Chinami. Hasło Mao: „Niech rozkwita sto kwiatów i rozwija się sto szkół myślenia”, potraktowano jako program nowego, demokratycznego socjalizmu, obok jugosłowiańskich inspiracji „rad robotniczych”. Chyba nigdy przedtem ani potem nie mieliśmy tak bliskich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

IPN wie lepiej

W obronę Jerzego Ziętka zaangażowały się na Śląsku zarówno środowiska lewicowe, jak i prawicowe Rzadko się zdarza, żeby na Górnym Śląsku jednym głosem mówiły osoby z tak różnych środowisk: od śląskich autonomistów po liberalną prawicę, łącznie z rachityczną lewicą. W ogóle rzadko się zdarza, żeby kwestia historyczna poruszyła zwykłych mieszkańców. Chodzi jednak o postać Jerzego Ziętka, pamiętnego Jorga, wojewody katowickiego w czasach PRL, który już za życia był legendą. Teraz jego pomniki powinny zostać zburzone, a ulice

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Trudny realizm Aleksandra Bocheńskiego

U schyłku PRL pisał, że nie będzie ona mogła liczyć na obiektywną ocenę „Lepsza Polska żadna niż czerwona”, wołało wielu w latach 1944 i 1945, gdy od tego, jaką postawę wobec tworzącej się nowej rzeczywistości przyjmą Polacy, zależał los narodu na wiele pokoleń. „Polska bez Wilna i Lwowa nie jest Polską”, mówili ci, dla których takie czy inne granice były ważniejsze od własnej państwowości. Dziś takie poglądy wydają się dominować w polskiej refleksji o historii. Warto jednak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Miał być zamach stanu, wyszła rewolta

Sierpień ’80. Na szczytach władzy strajków się nie bano. To był pretekst do politycznej rozgrywki Sierpień zaskoczył wszystkich. Taką opinię powtarzają i ówcześni opozycjoniści, i publicyści, i historycy. Na pierwszy rzut oka trudno z tym polemizować. Edward Gierek był na wakacjach na Krymie, w Bułgarii nad Morzem Czarnym wypoczywali członkowie Biura Politycznego. Na wakacjach była także opozycja, w tamtym czasie nieliczna, ograniczająca się do kilkuset osób w całym kraju. I w takim czasie wybuchły masowe strajki, które zachwiały systemem.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Z wyżyn władzy do stalinowskiego więzienia

Insynuujecie, że kierownictwo Partii po trupach chce się przy władzy utrzymać?! Jesteście wyrzutkiem, hańbą Partii i społeczeństwa! Siedziałyśmy na łóżkach, wpatrując się w nieprzeniknione ciemności na zewnątrz. Trzeszczenie żwiru, chrzęst zarośli pod ciężarem wleczonego ciała. (…) Krzyk tragiczny: „Puśćcie mnie! Puuść…!” – zdławiony wpół kneblem. (…) Wychód rozpoczęto od „nowego”. Zbiegli się z dyżurki. Musztrowali go – otrzymali chyba specjalny rozkaz. – Szybciej! Szybciej! – rozlegał się wrzask Wołoszyna. –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.