Tag "IPN"

Powrót na stronę główną
Opinie

Pamięć zwykła i narodowa

O rozczarowaniach prof. Andrzeja Romanowskiego Gdybym miał najnowszemu zbiorowi publicystyki prof. Andrzeja Romanowskiego „Antykomunizm, czyli upadek Polski” nadać inny tytuł i użyć tylko jednego słowa, wybrałbym: ROZCZAROWANIA. Bo choć na książkę złożyły się teksty pisane przez lat ponad 20, tworzą one wyraźną całość – zapis rozczarowań autora. Czym? Ano prawie wszystkim w sferze publicznej, co było mu drogie i czemu poświęcił większą część życia: „Tygodnikiem Powszechnym”, Solidarnością, Unią Demokratyczną (później Wolności). Rozczarowania są rzeczą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Andrzej Romanowski Felietony

Walczą z nauką

Gdy Stańczyk, Błazen Starego Króla, udawał na rynku krakowskim ból zębów, zbiegło się z poradami pół miasta, on zaś zareagował uwagą: „Najwięcej doktorów na świecie”. Dziś doktorów mamy o iluż więcej. To przecież cały ogromny front antyszczepionkowy. To także Andrzej Duda. Prawnik, doktor. Ostatnio wyznał, że nie szczepi się na grypę, i zaoponował przeciw szczepieniom obowiązkowym. Warto zaufać doktorom. A czy trzeba ufać prawnikom? Prawnik Duda prawnikom nie ufa. Władza też im nie ufa. Jeden z moich kolegów, profesor

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Szarek, co na Ukrainie nic nie może

Kolejna rocznica ludobójstwa na Wołyniu (60 tys. ofiar) i w Małopolsce Wschodniej (70 tys.). Rocznica wstydu. Prezes IPN Jarosław Szarek nie spełnił obietnic składanych środowiskom kresowym. Ukraina nie wpuszcza na swój teren ekip, które mogłyby prowadzić prace poszukiwawcze. Kaczyński, Duda, Morawiecki wstali z kolan, ale nie na tyle, by zadbać o tamte bezimienne mogiły. By postawić na miejscach zbrodni choć skromne pomniki i krzyże. Do tego potrzebne jest porozumienie między rządami Polski i Ukrainy. Albo między prezydentami. Niestety,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Na wieki wieków w IPN

Adam Rapicki, krakowski oficer śledczy, pies na zabójców, żąda od prezesa IPN zadośćuczynienia za nierespektowanie wyroków sądowych Przez ostatnią dekadę Adam Rapicki, lubiany przez dziennikarzy z Krakowa rzecznik prasowy tamtejszej milicji z lat 1982-1985, grzecznie prosił Instytut Pamięci Narodowej o wykreślenie jego nazwiska z internetowego spisu funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa, bo esbekiem nigdy nie był. Ale gdy poddał się autolustracji i sądy w dwóch instancjach stwierdziły, że nie był w bezpiece, a on nadal otrzymywał pisma, że nie da się wpisu usunąć, bo nie przewiduje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Antykomunizm czy antypolonizm?

Do jakich absurdów prowadzi polityka historyczna IPN Skrajnie antykomunistyczny wymiar prawicowej polityki historycznej najlepiej pokazała tzw. dekomunizacja, szczególnie ta wdrożona po 2015 r. (…) Oprócz dekomunizacji prowadzonej na polecenie Instytutu Pamięci Narodowej poszczególne samorządy występują z własnymi inicjatywami w tej mierze, niejednokrotnie wychodząc przed szereg. Moją uwagę zwróciła w 2017 r. m.in. uchwała radnych Szczecina, podjęta na wniosek klubu Prawa i Sprawiedliwości, pozbawiająca honorowego obywatelstwa miasta prezydenta RP i I sekretarza KC PZPR Bolesława Bieruta, I sekretarza KC

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Wszyscy jesteśmy z PiS

Zbyt długo służyłem złej sprawie i zbyt długo milczałem Prawo i Sprawiedliwość jest partią o korzeniach solidarnościowych. To znaczy: odwołuje się do ruchu Solidarności i łączność tę wykazuje przez biografie niektórych swoich działaczy. W tym nawiązywaniu istnieje oczywiście sporo manipulacji – nieprzypadkowo takie ikony Solidarności jak Lech Wałęsa, Władysław Frasyniuk, Karol Modzelewski czy Adam Michnik znajdują się w pierwszym szeregu krytyków PiS. Lecz nawet wobec takich okoliczności warto pytać: czy ludzie Solidarności powinni

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Pozew w szufladzie, entuzjazm zgasł

Historyk IPN Piotr Szubarczyk naubliżał mieszkańcom Czarnego. Pozew przeciw niemu wciąż nie trafił do sądu Choć 7 kwietnia miną dwa lata od spotkania w Czarnem z historykiem Instytutu Pamięci Narodowej Piotrem Szubarczykiem, który naubliżał zebranym za to, że byli przeciwni powstaniu pomnika „żołnierzy wyklętych”, pozew przeciwko niemu wciąż leży w gminnej szufladzie. – Ja od moich dziadków na temat „Łupaszki” nie słyszałem nic innego jak tylko, że był bandytą. Jedź pan do Kościerzyny, skąd pochodzę, i zapytaj,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Wielka kasa na fałszywy mit

Państwo skolonizowane przez PiS sypnęło kasą na wymyślony przez prawicę Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Na plakaty, dodatki do rządowych gazet i ulotki wycięto tysiące drzew. Spółki rządzone przez posłańców dojnej zmiany wywaliły kolejne miliony. Szczególną gorliwością w gloryfikacji „Ognia”, „Burego” i „Łupaszki” wykazali się: dr Jerzy Bukowski, dr Kazimierz Krajewski i dr Tomasz Łabuszewski oraz dr Wojciech Muszyński. – Dr Jerzy Bukowski z kanapowego Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych ciągle walczy o niepodległość Polski. Nawet PiS i Duda nie są dla

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Przemilczane gwałty i zbrodnie

Konferencja Klubu Parlamentarnego Lewicy i „Przeglądu”: wśród „żołnierzy wyklętych” wielu było pospolitymi bandytami Tygodnik „Przegląd” od lat ściera się z poglądami i publikacjami IPN. Nasze książki wydawane w serii „Historia bez IPN” to reakcja na zakłamywanie przeszłości. Cztery tomy poświęciliśmy „żołnierzom wyklętym”. Logiczną konsekwencją działalności wydawniczej było więc zorganizowanie przez Klub Parlamentarny Lewicy i „Przegląd” konferencji naukowej w Sejmie (za zgodą jego prezydium): „Bezdroża państwowej polityki historycznej. Polemicznie o »żołnierzach wyklętych«”. Otwierając ją, wicemarszałek

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Uczcijmy pamięć ofiar

Prawica wmawia ludziom, że po wojnie trzeba było iść do lasu, zamiast odbudowywać Polskę Stefan Korboński, wybitny polityk ruchu ludowego, opisując w książce „W imieniu Kremla”, jak Polska powojenna była przejmowana przez PPR i Moskwę, wiele razy wspomina żołnierzy podziemia, dziś nazywanych „wyklętymi”. A w zasadzie starania, żeby tych ludzi wyciągnąć z lasu – ogłaszając amnestię, dać im szansę na ułożenie sobie normalnego życia. Korboński doskonale wiedział, że podziemie nie ma żadnych szans. Że III

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.