Tag "Krzysztof Daukszewicz"

Powrót na stronę główną
Felietony

Polskie Kalectwo Państwowe

Polskie Koleje Państwowe poinformowały swoich ulubionych pasażerów, że z powodu braku środków finansowych na dalszy rozwój likwidowana będzie część połączeń regionalnych i międzywojewódzkich. Nie za bardzo chce mi się wierzyć, że PKP nie ma pieniędzy, od kiedy wyczytałem w kilku gazetach, że jej dyrektor zarobił 30 mln zł przez jeden rok, zakładając dodatkowo z własnej inicjatywy zorganizowaną grupę przestępczą we własnym przedsiębiorstwie, żeby jeszcze te zyski podwoić. Wracajmy jednak do nowych pomysłów. Sądzę, że po zlikwidowaniu połączeń międzywojewódzkich za kilkanaście miesięcy może

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Trzy boiska

W ostatnim czasie trzej charyzmatyczni panowie zaprzątali jednocześnie moje skołatane od dawna myśli. Zbigniew Boniek, ojciec Rydzyk i Zygmunt Wrzodak. Z pozoru nic ich nie łączy, ale tylko z pozoru. Boniek, jeden z naszych najlepszych piłkarzy, szedł przez życie jak burza noszony na rękach przez Polaków, Włochów i Włoszki. Zadziorny, ambitny, nieowijający w bawełnę tego, co chce powiedzieć, nagle obwieszcza, że jest piłkarską przeszłością, trzaska drzwiami reprezentacji i zostawia na drodze do mistrzostw Europy rozbabraną drużynę. Dlaczego? Prawdopodobnie do jego temperamentu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Jeździec

Jest nowa koncepcja z biopaliwami. Będziemy mieli w silnikach 4,5% rzepaku lub innej roślinności. W Europie dodaje się do benzyn maksymalnie 1,5%, u nas tyle, że można zepsuć większość silników, z tym że naczelne władze PSL powiadają, że to nieprawda, udowadniając tym samym, że znają się w równie dobrym stopniu na mechanice pojazdowej, jak i na łączeniu lewicowej myśli z ideologią Ligi Polskich Rodzin. Ja tytułem eksperymentu zobowiązałbym wicepremiera Kalinowskiego i marszałka Wojciechowskiego, żeby najpierw przez rok używali biopaliwa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Kompania reprezentacyjna

Piszę od czasu do czasu epitafia, które dedykuję moim przyjaciołom i moim wręcz odwrotnie i miesiąc temu, przed wyborami samorządowymi, napisałem nowe, które – powiedziałem ze sceny – zadziała po ogłoszeniu pierwszych wyników, a brzmi ono tak: TU LEŻY UNIA WOLNOŚCI FRASYNIUK JĄ DOBIŁ Z LITOŚCI I nagle, proszę bardzo, wszystko do tej pory rozumiejący Tadeusz Mazowiecki przestał rozumieć własną partię i odszedł jak zwykle z godnością, bo nikt jeszcze nie widział, żeby pan premier gdziekolwiek

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Trzy koła

Scena, która mnie bawi za każdym razem, kiedy ją widzę, miała miejsce w kabarecie TEY. Rudi Schuberth mówi, że zepsuł mu się traktor. – A co w nim się popsuło? – pyta Zenek Laskowik. – Koło. – A ile traktor ma kół? – Cztery. – To nie możesz powiedzieć, że trzy są dobre?! W latach propagandy sukcesu był to żart ze wszech miar trafiony. Wydawało mi się później, że wraz z tamtą epoką odejdzie jednak w zapomnienie lub pozostanie w świadomości jako

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Jutro

Pobiegał pan minister po mieście, wrócił do gabinetu, przebrał się w służbowy garnitur, wezwał swoich pracowników i powiada: – Biegnę ci ja ulicami swój ulubiony dystans, mijam bar mleczny, zatrzymuję się na chwilę, zaglądam przez okno i nagle odnoszę wrażenie, że ktoś wyjada biednym obiady. – Najpewniej głodni, sam w nich jadałem – odezwał się student stażysta z Wyższej Szkoły Strategii i Zarządzania. – Ale skoro my dotujemy biednych, to nie powinni się do nich dołączać głodni! To jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Wiśta, wolniej, prrrr

Motto: Natomiast na pytanie Pana Hrabiego, jak my się obecnie czujemy w naszym już wolnym kraju – ja, Panie Hrabio, dodałbym: w coraz wolniejszym. Tak się złożyło, że całe życie piszę piórem i atramentem. Owszem, mam w domu długopis, mam ołówki, trzy maszyny do pisania i nawet komputer, którym posługują się chłopcy, ale nie korzystam, bo wiem, że nad piórem panuję. Poza tym to są moje dzieci, które przekładam, wycieram szmatką i robię wszystko, by jak najlepiej mi służyły. Na etap przejściowy między

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Trzy miejsca

O co tu chodzi? Takie pytanie coraz częściej atakuje we dnie i w nocy, kiedy przyglądam się naszej scenie politycznej; tu przepraszam moich kolegów aktorów za niewłaściwe użycie słowa scena, ale gdybym napisał „cyrk”, to musiałbym przeprosić cyrkowców, a gdybym użył metafory w rodzaju: „gdy oglądam nasze zoo”, to obraziłbym pewnie i małpy. W tym, co się działo na terenie – przepraszam znowu, że użyję tego słowa – parlamentu, najbardziej wzruszyła mnie posłanka Sobecka, która krzyczała z trybuny, zanim jej jeszcze Samoobrona nie zablokowała

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Koszmar z ulicy Wiązów

Współczuję naszemu krajowi po najbliższych wyborach samorządowych, współczuję, bo jeżdżę po Polsce i wyciągam zza szyb samochodu tysiące ulotek z kandydatami na radnych, burmistrzów, wójtów i co tam jeszcze po drodze popadnie. Każda ulotka jest ze zdjęciem z reguły wykonanym tak, jakby ktoś kręcił nasz rodzimy horror pod tytułem „Koszmar z ulicy Wiązów”, jakieś przyczeszki, tupeciki i trwałe ondulacje, które nosiło się 30 lat temu. Faceci chodzący najczęściej w dresach, w garniturach pożyczonych od szwagra, wyglądający jak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Ćwiczenia

Wyszło na jaw kilka dni temu, że nasza zbiorowa przestępczość – nie piszę o tych, co biorą łapówki, bo gdyby tych ukarać i zamknąć, Polska stałaby się jednym wielkim zbiorowym więzieniem – nasza przestępczość, czyli mafia pruszkowska, która umiejętnie kombinuje, jak wyprać pieniądze, żeby później zapłacić rękami ciotki 12% abolicji, wpadła na iście szatański pomysł, jak osłabić czujność i tak już osłabionego Polaka. Policja zorientowała się w pewnym momencie, że w lokalu gangstera „Wańki” działa Wspólnota

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.