Tag "Piotr Gadzinowski"
Wielkie przeciekanie
Tajna informacja ministra Barcikowskiego, szefa tajnej policji rzecz jasna, została od razu ujawniona. Aby ją rozpowszechnić, posłowie Ligi Polskich Rodzin musieli zgłosić wniosek o ujawnienie debaty. Wszyscy byli za, bo wiadomo, że nic tak nie sprzyja upowszechnieniu przekazywanej posłom wiedzy jak jej utajnienie. Dwa razy zdarzyło mi się uczestniczyć w „tajnych” obradach. Dwa razy ciekło jak z durszlaka. W zeszłym tygodniu ciekło szybko, bo wszyscy spieszyli się bardzo. Cieknący posłowie, bo debatowano
Sponsorzy Kulczyków
Z gadziej perspektywy Byliśmy ponad sto lat jednym z wierzchołków wielkiego trójkąta niewolniczego. Nasze statki wyładowane znakomitej jakości tekstyliami, bronią i alkoholem płynęły do wybrzeży Afryki. Do kolonii, zwykle portugalskich. Tam dokonywano wymiany ładunku. Miejsce brytyjskich towarów zajmowali Murzyni wyłapywani przez nadzwyczaj zgodnie kooperujących europejskich i arabskich handlarzy niewolników. Towar, zwany obecnie w USA Afroamerykanami, płynął na Karaiby i do Ameryki Północnej. Jeszcze nie USA, bo ten złoty trójkąt powstał po 1715 r. W Ameryce niewolników
Kupa świąt
Z gadziej perspektywy Hongkong. Ach, gdybyśmy byli Hongkongiem, słyszę często z ust biznesmenów naszych, polityków, a nawet dziennikarzy. Bo zdarzają się w naszym kraju i tacy, którzy patrzą dalej niż skraj chaty naszej. Chiny. Chiny mają co roku wzrost rzędu przynajmniej 6%. O tym już nasi ekonomiści, politycy, a nawet dziennikarze wiedzą. No i Wietnam. Ten też ma wzrost ponadsześcioprocentowy. Ale o tym już mało kto wie. Poza tym to jeszcze mozolne pomnażanie dobytku skromnego. W
Piekło łódzkiego biskupa
Z gadziej perspektywy To pazerność łódzkiego ordynariusza sprawiła, że Urban może znowu mocno zadrwić sobie z obłudy polskiego Kościoła katolickiego; to wielkie skąpstwo, arogancja wyniosłych funkcjonariuszy wobec ludzkiej krzywdy zemszczą się na całym Kościele. W Dalikowie nie chodzi przecież o kupno parafii rzymskokatolickiej. Chodzi tam o honor i wiarygodność instytucji żyjącej z wiary. Dalików to ta parafia rzymskokatolicka, która przegrała procesy sądowe we wszystkich możliwych ziemskich instancjach. Przegrała z matką okaleczonej córki, dziewczyny niepełnosprawnej do końca życia. Parafia
Towarzysz Kieliszek
Z gadziej perspektywy W Wielki Piątek kiełbasy nigdy nie ugryzłem pomimo jej wiszącego, wszechobecnego, wielkanocnego zapachu. W piekle byś się smażył aż do Sądu Ostatecznego za taki grzech śmiertelny, przestrzegała mnie niania Lucia. Przypominała, że ani pętka tknąć mi nie wolno, bo przecież „w Wielki Piątek żydzi nam Chrystusa ukrzyżowali”. W tym czasie powinienem piekielnie Żydów nienawidzić za ów zakaz, ale żalu do nich nie czułem. Po prostu w tym czasie Żydów w moim świętym mieście Częstochowie już nie było, a kiełbasy czekały na święcone.
Pedał to brzmi dumnie
Z gadziej perspektywy Dziwnie jest w tym naszym państwie prawa, państwie miłości bliźniego. Państwie poprawności, Dekalogu. Posłanka Błochowiak pozwoliła sobie w salonowo-śledczej konwersacji z red. Michnikiem użyć żartu studenckiego o kolorowych skarpetkach demonstracyjnie noszonych przez pedałów, czyli homoseksualistów. I gromy z Nieba jasnego spadły na niepoprawną politycznie posłankę. Bo używając słowa „pedał”, poniża mniejszość seksualną. Żart posłanki można różnie oceniać. Ale w tym samym tygodniu pan poseł Marian Piłka w telewizji publicznej znów
Żółta łódź podwodna
Z gadziej perspektywy Chińczycy polecieli w kosmos! Tak mogłoby brzmieć pierwsze zdanie nowego, wzorowanego na starym radzieckim, kawału. Wszyscy? Nie, tylko jeden. No to po co sobie głowę zawracać? Chińczyk poleciał w kosmos. Duży wydatek, bezpośrednie, namacalne korzyści nieduże, ale prestiż się liczy. Chiny stały się trzecim krajem potrafiącym dokonać załogowego lotu. Ale czy nie jest to tylko fasada, brylantowa kolia ubogiej, zadłużonej damy? Chiny modernizują się od 20 lat. W ciągu ostatnich pięciu lat coroczny wzrost gospodarczy
Farbowani na zielono
Z gadziej perspektywy Powstała w naszym kraju nowa partia polityczna. Zieloni 2004. Cieszyć się wypadało, bo do tej pory nie było na naszej scenie partii reprezentującej wyłącznie alternatywnych. Bo odrębni, feministki i geje mogą mieć kolejną instytucję, która będzie reprezentować ich interesy. I cieszyłbym się jak dziecko, gdyby nie wypowiedź jednego z liderów jeszcze niezarejestrowanej partii, Radosława Gawlika. Rzekł on „Gazecie Wyborczej” silnie patronującej temu przedsięwzięciu: „Od SLD i UP trzymamy się z daleka. Widzimy, jak ich opowieści
Oscypkiem i ogórkiem
Z gadziej perspektywy W Polsce nie uchodzi posłowi na salony chodzić. Z większym lub mniejszym biznesem się bratać, arystokracji usługiwać. No, chyba że duchowej. Ale ci gołodupcami są, kudy im do salonu, salonki, saloniku VIP-ów nawet. To i po co ku nim wychodzić? Uchodzić ma za to przyszłemu posłowi RP, ale temu z europarlamentu. Wybierzmy, słyszę i czytam raz po raz, ludzi kulturalnych, grzecznych, obytych. Aby nam wstydu na brukselskich salonach nie przynieśli. Aby dobrze skrojeni, umiejętnie dbali o nasze interesy. Wysławiając się też elegancko,
O kinie na minie
Z GADZIEJ PERSPEKTYWY Hongkong, początek września. Pięcioro ważnych dyrektorów zasobnych wytwórni filmowych lustruje mnie uważnie. Śpieszą się, czasu mają mało, bo tutaj czas rzeczywiście jest przeliczany na pieniądze. Ale jestem gościem rządu, a rządowi nie odmawia się nawet w Hongkongu, gdzie prawie wszystko jest pozarządowe, czysto biznesowe. Hongkong to trzecia pod względem efektywności kinematografia. Prym wiodą Amerykanie, potem są Indie, no i Hongkong. Czemu właśnie taka kolejność? Klucz tkwi we wspólnocie językowo-kulturowej. Filmy






