Tag "PiS"

Powrót na stronę główną
Publicystyka

Niczego nie obalili. Władzę dostali na tacy

Im prędzej zamkniemy rozdział pod tytułem „Solidarność”, tym lepiej. Bo dziś jest to już tylko wielka żenada Lech Wałęsa proponował to już parę lat temu, ale go zignorowano. Zamknąć rozdział pod tytułem „Solidarność”. Szkoda. Dziś historia Solidarności, jej przypominanie nie służy już niczemu uczciwemu, tylko prostej legitymizacji władzy. Że należy się ona, z mocy historii, albo ludziom z PO, albo z PiS, w zależności od tego, która z tych partii rządzi. Ta historia nie jest też jakąkolwiek nauczycielką życia – bo cała masa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Odczarowujemy hasło katolewica

Język społecznego chrześcijaństwa i język społecznej lewicy to dwa różne kody. Staramy się wykonywać pracę tłumaczy Jezus był pierwszym socjalistą. Czy środowisko „Kontaktu”, definiujące się jako katolewica społeczna, podpisałoby się pod tym zdaniem? – Raczej nie. Nazaret dzieli od Trewiru kilka tysięcy kilometrów, a Jezusa od Marksa – kilkanaście stuleci. Stwierdzenie, że Jezus był socjalistą, jest do tego stopnia ahistoryczne, że więcej chyba zaciemnia, niż rozjaśnia. Nie sądzę też, by niosło ze sobą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Czy Tusk zje Wassermann?

Kulminacyjnym akordem kampanii Małgorzaty Wassermann w wyborach na prezydenta Krakowa będzie przesłuchanie Donalda Tuska przed komisją ds. Amber Gold. Co ma piernik do wiatraka? Tyle co Tusk do Krakowa. Ale pisowskim macherom od wyborów wydaje się, że na grzbiecie komisji śledczej można wjechać na fotel w Krakowie. I w Warszawie. Czy to może się udać? Teoretycznie tak. A w praktyce? Zobaczymy, czy Wassermann uda się zjeść Tuska, skoro nie poradziła sobie z dużo słabszymi zawodnikami. Coś nam jednak podpowiada, że to Tusk zrobi z pani poseł wiatrak.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

IPN jak ze snu wariata

Kiedy partia, wiadomo jaka, skierowała do IPN Jarosława Szarka, wiadomo było, że fałszowanie historii musi przyśpieszyć. I to na jeszcze bardziej masową skalę. Takie narzędzie jest potrzebne PiS do bieżącej walki politycznej. Szarek nadawał się do tego zadania wprost wybornie. Już na dzień dobry ogłosił pracownikom, że „praca naukowa była w IPN uśpiona”. A swoją załogę opisał tak: „2 tys. pracowników i wszędzie różne wewnętrzne konflikty i frakcje”. Jakaż niewdzięczność wobec niezwykle hojnej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Starzejemy się

Społeczeństwo jest już zmęczone starymi elitami. Ma dość tych samych facetów, tego samego języka, tych samych frazesów. Kaczyński zrozumiał to najszybciej 1. Czy PiS będzie rządziło wiecznie? – to pytanie zaprząta najtęższe polityczne głowy w naszym kraju. Odpowiadają, że nie – wszak rządzi źle, łamie zasady ustrojowe, „ludzie się zorientują”, a tak w ogóle, to nikt nie rządzi wiecznie. To prawda. Ale historia zna przypadki, kiedy w systemie demokratycznym partia rządzi dość długo, wygrywając kolejne wybory

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Odlatują najważniejsze osoby w państwie

Cokolwiek mimo woli byłem świadkiem – ułomnym, za to całodziennym – defilady wojskowej w Warszawie. Huk armatnich salw, warkot helikopterów (produkcji rosyjskiej lub nawet jeszcze ZSRR), dudnienie F-16. Na szczęście tylko pojedyncze słowa dobiegały na drugi brzeg Wisły. Ich pompatyczność wybrzmiewała zresztą jak te nieszczęsne salwy, krótko, bez sensu, ale potężnie. W moim odbiorze dominowały jednak akcenty lotnicze, prawie 100 powietrznych potworów nie da się nie zauważyć, nie sposób ich nie usłyszeć, nie da się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

My, piesza brygada

Wielka defilada ku czci Matki Boskiej Zielnej i wielokrotne odwoływanie się prezydenta do opieki opatrzności potwierdzają, że władza, zdając sobie sprawę z bezmiaru własnej niekompetencji, liczy już tylko na cud. Kto obejrzał defiladę, na którą rzucono wszystko, co jeszcze w wojsku jeździ i lata, ten nie może mieć złudzeń. Skutkiem państwa teoretycznego, jakie było za czasów PO, jest to, że za czasów PiS mamy również teoretyczną armię. Choć trafniej byłoby napisać, że mamy papierową całą obronność.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Odruch moralny i przekora

Po wielu latach przypadkiem spotykam w kawiarni G., był motorem Nowej, pierwszej i największej firmy wydawniczej naszego opozycyjnego podziemia. Znajomi po latach zmienieni nie do poznania albo do poznania – on zmienił się do poznania. Tylko teraz używa kuli. Mówi: wymiana biodra. No tak, rozsypujemy się. Niewysoki, żywe srebro, jak zawsze odruchowo poprawia okulary. Przysiadam się na chwilę. Wyznaje, że ma dosyć, że chce wyjechać z Polski na stałe. – Popatrz – mówię – gdy bezpieka w latach 80. namawiała

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Złapane za gardło

Najważniejsze to wejść do rady, sejmiku czy Sejmu, a potem robić swoje. Inaczej niczego nie zmienimy Agata Diduszko-Zyglewska – dziennikarka, współpracuje z „Krytyką Polityczną” i „Gazetą Wyborczą”; aktywistka, współautorka dokumentu „Miasto kultury i obywateli. Program rozwoju kultury w Warszawie do roku 2020”, wraz z Katarzyną Tubylewicz opracowała „Szwecja czyta, Polska czyta”. Autorka satyrycznego programu „Przy kawie o sprawie”. Kongres Kobiet, Ogólnopolski Strajk Kobiet, Czarne Parasolki, Dziewuchy Dziewuchom… Ostatnio namnożyło się różnych organizacji

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

POPiS ciągle żyje

Chyba każdy chciałby wiedzieć, kto jest największym utrwalaczem władzy PiS w Polsce. Zdaniem Jacka Wojciechowicza, długoletniego wiceprezydenta Warszawy i działacza PO, są nimi Grzegorz Schetyna, Andrzej Halicki i Marcin Kierwiński. „Cynicy, którzy już nieraz pokazali swoje krętactwo. Manipulowali wyborami. Schetyna uprawia politykę w stylu cinkciarza spod Peweksu z lat 70. albo takiego faceta, co gra w trzy kubki. Oszukać, nie dotrzymać słowa, wygrać za wszelką cenę itp.”. Dyskusji programowej nie ma w PO już od dawna. Procesu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.