Tag "PiS"
Etos Morawieckiego
Mogli się nazwać Posady za Głosy albo trafniej Ojciec i Syn, ale jak to w Polsce, wybrali nazwę od czapy, czyli pompatyczno-patriotyczną: Wolni i Solidarni. I to kółko poselskie Morawieckiego (Kornela) wyłuskuje u Kukiza chętnych na wolne posady w rządzie Morawieckiego (Mateusza). Taka rodzinna solidarność. Paweł Kukiz nie nazywa tego procederu tak elegancko jak my. A o byłych kolegach klubowych mówi, że sprzedali swoich wyborców, i widzi analogię do toczącej się w Sejmie debaty nad śmieciami i odpadami. O poziomie tego towarzystwa świadczy to,
Bunt dwóch przeciw Unii
Dokąd prowadzi nas Orbán? W polityce jest tak, że szczególną wagę przywiązuje się do pierwszych zagranicznych wizyt nowego premiera. To znak dla wszystkich, jaki kierunek nowa ekipa przyjmuje, co jest dla niej najważniejsze. To także sygnał, jakie są jej możliwości, kto chce z nią gadać (oraz się fotografować). Jeśli więc chodzi o międzynarodowy start Morawieckiego, okazał się raczej falstartem. Najpierw premier był w Brukseli, na szczycie Unii, z którego wyjechał kilka godzin przed jego zakończeniem. Żeby
Desolidaryzacja jako dekomunizacja
W Polsce dekomunizacja de facto rozpoczęła się w 1956 r. i powoli acz systematycznie odbywała się jako odchodzenie od totalitaryzmu stalinowskiego. Polsce – patrząc na jakość polityki i polityków obozu prawicy, rządzącego faktycznie naszym krajem od 2005 r. (a w sferze medialnej
Obsesja na punkcie PRL
Bezmyślne potępianie PRL jest równoznaczne z wydawaniem wyroku na miliony ludzi Powstała na gruzach wojennych i bankructwie politycznym II RP Polska Ludowa, lżona jako niszcząca polskość „komuna”, pomniejszana jako dyktatura narzucona prawdziwym Polakom przez odwiecznego wroga ze Wschodu, traktowana jest dziś przez nieumiarkowanych politykierów i propagandzistów jako wyrwa w prawowitej historii narodu, dziejowe nieszczęście, jakie spadło na Polskę z wyroku niesprawiedliwego losu. A przecież nigdy w czasach nowożytnych Polska nie miała tak solidnej pozycji międzynarodowej, tak stabilnych granic,
To będzie taki piękny rok
Nie ma żadnych wątpliwości, że to będzie inny, lepszy, radośniejszy rok. Wszystkie znaki to wieszczą, argumenty się kumulują, nadzieje potężnieją – rok nie ma wyjścia. Jak kapitalizm w latach 90.: There is no alternative, legendarna TINA, nie ma żadnej alternatywy, ponurackie wieszczenia odchodzą do historii, podobnie jak odszedł do historii Fukuyamowski „koniec historii”. Historia będzie się pisać na nowo, co tam, my będziemy ją pisać na nowo. Zacznijmy od samej daty, która wszakże jest liczbą. 2017 to liczba pierwsza, czyli niepodzielna
Imitacje
Leszek Kołakowski w żartobliwej formie przepowiedział, jaka będzie polityka partii prawicowych, i jeśli nie trzymać się literalnie tekstu, trzeba przyznać, że w zasadzie trafił w sedno. Olszewicy i kaczyści – którzy wtedy występowali pod innymi nazwami – najpierw unieważnią Okrągły Stół i tak pokierują polityką historyczną, że w Polsce znowu zapanuje komunizm. Wtedy oni wywołają powstanie warszawskie i bohatersko obalą władzę PZPR. Warszawę odbudują czysto po polsku, bez dekretów Bieruta. Filozof nie doczekał czasu, gdy się okazało, że drugi
Kurczą się nasze wyspy
Spotkanie z młodymi. Pytam, czemu są obojętni wobec „dobrej zmiany”, czy nie widzą, że jest złowroga. „A co zrobicie, jak »dobra zmiana« przyjdzie i załomoce w wasze drzwi?”. „Wyjedziemy”, mówią spokojnie. • Monument upamiętniający Przemysława Gosiewskiego, wicepremiera w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, ma stanąć w przyszłym roku w Kielcach. Społeczny komitet budowy pomnika zawiązał się niedawno w Senacie. Przemysław koniecznie na koniu. Czym się zasłużył? Poległ bohatersko pod Smoleńskiem. Wiele czasu i wysiłku zajmie kiedyś depisyzacja polskich
Obrotowa targowica
O tym, kto jest targowicą, decyduję ja, Jarząbek. Wprawdzie w „Misiu” tego nie było, ale życie przerosło tę komedię. Było tak, że jak ktoś krytycznie się odezwał za granicą o rządach PiS, partyjne media odprawiały nad nim egzorcyzmy. Wymyślając od zdrajców i targowiczan. Bo przecież źle o Polsce za granicą może mówić tylko pisowiec. A im wyżej stoi w hierarchii, tym bardziej może jechać po umęczonej ojczyźnie. Tak jak premier Morawiecki na amerykańskim portalu „Washington Examiner” opowiadał o naszym sądownictwie. Grozą powiało.
May z paciorkami
Uśmiechom i zachwytom nie było końca. Premier Theresa May potraktowała nas po wielkopańsku. Wzorem Trumpa wygłosiła tak lubianą przez Polaków formułkę: „Nigdy nie zapomnimy o waszych żołnierzach, o polskich pilotach, którzy broniąc naszego nieba…” itd. Szkoda, że May nie skorzystała z okazji. Bo mogła przeprosić i za wrzesień ’39, i za to, co Wielka Brytania zrobiła polskim żołnierzom. Za to, że po wojnie polscy generałowie byli w jej kraju portierami, stróżami i barmanami. A zwykli żołnierze nawet tego nie dostali. PiS już wstało z kolan i tego







