Tag "PiS"
Służby w Trójkącie Bermudzkim
Od miesięcy toczy się walka szefów tajnych służb – Mariusza Kamińskiego, Mariusza Błaszczaka i Antoniego Macierewicza Jest ich trzech. Najwierniejszych z wiernych. To im Jarosław Kaczyński najbardziej zaufał, oddając w ich ręce kluczowe narzędzia władzy. Żaden nie dostał pakietu kontrolnego, ich kompetencje – wydawało się – były dokładnie określone, tak żeby nie wchodzili sobie w drogę. Ale to było kiedyś. Dziś, w cieniu zapowiedzi o rekonstrukcji rządu, walczą o poszerzenie zakresu swojej władzy, o dodatkowe przywileje i kompetencje
Z Moskwy do Pekinu
No to wreszcie Polska będzie miała ambasadora w Pekinie. Bo nie miała go od ponad pół roku. A w zasadzie to od wygranych przez PiS wyborów. Rzecz w tym, że gdy partia Jarosława Kaczyńskiego przejmowała władzę, w Pekinie rozpoczynał urzędowanie Mirosław Gajewski. Listy uwierzytelniające składał 20 lipca 2015 r., był więc de facto na początku swojej misji. Ale to nie przeszkadzało PiS ogłosić jeszcze w roku 2015, że Gajewski lada moment zostanie odwołany. Dlaczego? Bo był uznawany za człowieka PO i Schetyny, no i przede wszystkim wypominano mu, że studiował w MGIMO w Moskwie.
Symetryści
Do licznych podziałów w społeczeństwie doszedł jeszcze jeden. Przeciwnicy PiS dzielą się mianowicie na symetrystów i niesymetrystów. Niesymetryści uważają (wierzą?), że z PiS wygrać może jedynie Platforma Obywatelska, ewentualnie wsparta jakąś drobnicą, do której ostatnio, nad czym ubolewam, dopisała się Nowoczesna. Trzeba zatem wspierać ze wszystkich sił PO jako najpoważniejszą siłę opozycyjną. Wszelka jej krytyka, i za rządzenie w latach 2007-2015, i za czas bycia w opozycji po 2015 r., jest szkodliwa i obiektywnie służy PiS. Symetryści mają, zdaje się,
Dwa cele lewicy
POLEMIKA Z RADOSŁAWEM S. CZARNECKIM Bycie symetrystą to nie jest dobra rada dla lewicy Artykuł Radosława S. Czarneckiego „Dlaczego jestem symetrystą” (PRZEGLĄD nr 42) zasługuje na poważną dyskusję z uwagi na osobę autora, jednego z najciekawszych publicystów lewicowych, i ze względu na wagę poruszanego zagadnienia, jakim jest pożądany kierunek myślenia o strategii politycznej lewicy. Podejmując polemikę w centralnej dla tego artykułu sprawie tzw. symetryzmu, zacznę od tego, w czym się z autorem zgadzam. Czarnecki ma rację, gdy wytacza
Czy bezpłatne leki dla emerytów to głównie propaganda?
Czy bezpłatne leki dla emerytów to głównie propaganda? Elżbieta Ostrowska, przewodnicząca Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów Bezpłatne leki dla seniorów to rzecz niezwykle potrzebna, wystarczy spojrzeć na wydatki z tego tytułu obciążające skromne budżety emeryckie. Oczekiwania związane z tym programem były bardzo duże i trzeba wyraźnie powiedzieć, że nie zostały do końca spełnione. Po pierwsze, objął on jedynie osoby powyżej 75. roku życia, a chorują również 70- czy 65-latkowie. Po drugie, darmowa jest tylko część leków,
Dlaczego jestem symetrystą
PiS i PO więcej łączy, niż dzieli: klerykalizm, konserwatyzm, tradycjonalizm, neoliberalizm, rusofobia Przez nasz kraj przetaczają się różne, o zróżnicowanym stopniu namiętności, spory, dzielące i tak pokawałkowane na wielu płaszczyznach społeczeństwo. Jednym z takich starć jest dyskusja na temat symetryzmu, czyli postawienia znaku równości między Platformą Obywatelską a Prawem i Sprawiedliwością. W mediach zwolennikami tego poglądu – jak mi się wydaje na podstawie publikacji – są m.in. Robert Walenciak, Roman Kurkiewicz, Kuba Wątły, Marek Krak czy grono
Śmierć dzikiej reprywatyzacji
Jeśli ktoś ciągle jeszcze uważa, że skrzywdzenie kilkudziesięciu tysięcy ludzi, mieszkanek i mieszkańców Warszawy (szacunki mówią nawet o 50 tys. osób) wyrzuconych w imię politycznej filozofii dzikiej reprywatyzacji z domów i mieszkań, w których nierzadko przeżyli całe swoje życie, było konieczne i nieuniknione, godne i sprawiedliwe, niepodważalne i zrozumiałe, jeśli zatem ktoś wciąż tak myśli, nigdy nie zrozumie, dlaczego PiS do władzy doszło i – co ważniejsze – dlaczego ją utrzyma. Sygnowany przez wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego projekt
Nie ma z kim przegrać
Wszyscy się zastanawiają, dlaczego Prawu i Sprawiedliwości „nie spada”, czyli jak to się dzieje, że sondażowe słupki intencji głosowania w przyszłych wyborach nie tylko nie idą w dół, ale wręcz osiągają niespodziewane wysokości, zbliżając się podług niektórych badań do 45%. Jest na to wiele uczonych odpowiedzi sięgających nawet czasów Unii Wolności i kolejnych jej wcieleń demonstrujących (w praktyce przynajmniej) pogardę dla moherów i obywateli spoza tzw. salonów. Nie sądzę jednak, żeby urażona pamięć społeczna sięgała tak daleko, a zresztą
Mózg rośnie
Kupiłem pierwszy, gruby tom dzienników Wiktora Woroszylskiego. Zabolała mnie kieszeń, a potem dłoń się ugięła, taki jest ciężki. Pisarz, kolega mojego ojca, sztandarowa literacka postać polskiego stalinizmu. Wtedy był bezwzględny i fanatyczny. Budził strach. Napisał w tych czasach tomik wierszy „Śmierci nie ma”, gdzie, jak ktoś powiedział, wszystko było kłamstwem, począwszy od tytułu. Nieprawda, raczej złudzeniem i wiarą. Dlatego w późniejszych czasach był czołową postacią opozycji – zmiana
PiS buduje państwo frontowe
Kiedy znikają zabezpieczenia – także w postaci woli politycznej tych, którzy je gwarantowali – rodzi się pokusa kolejnej rewizji historii Prof. Stanisław Bieleń – pracownik Instytutu Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego, autor m.in. wydanej w tym roku książki „Czas próby w stosunkach międzynarodowych”. W polskiej polityce do niedawna za najgroźniejszą uważano partię rosyjską, mającą rzekomo reprezentować interesy Kremla. We wrześniu jeden z prawicowych tygodników ogłosił, że największą partią jest partia niemiecka. Co pan na to? –






