Tag "Polska"

Powrót na stronę główną
Aktualne Przebłyski

Kilka groszy dla Syryjczyka

Rozrzutność, z jaką rząd premiera Morawieckiego pomaga uchodźcom, może zachwiać naszym budżetem. Dobre serduszka Morawieckiego i Szydło oraz gorące wsparcie, jakie dostają od katolickich serduszek poselskich i senatorskich, sprawiły, że na pomoc dla Syrii zostało przeznaczonych aż 1,7 mln dol., czyli 6 mln zł. Tyle, ile rocznie zarabia jeden powołany przez PiS prezes spółki skarbu państwa. Na jednego Syryjczyka przypada mniej niż 1 zł. Na tyle stać solidarnościowe rządy z gębami pełnymi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Świat oniemieje: Polska 2019

Tożsamość jest zapewne ważna, tożsamość narodowa w chwili (a czyżby chwila się kończyła, już zaraz cztery lata trzasną i co potem poza potopem?), kiedy rządzi formacja nacjonalistyczno-narodowo-religiancka, jest ważna już nie w trójnasób, tylko co najmniej w stunasób. Ale właśnie wymaga to poświęcenia wielkiej energii, zaangażowania, natężenia sił intelektu i ani na chwilę nie zdejmuje z barków strażników urzędowo-rządowych obowiązku zachowania najwyżej czujności, żeby odpowiednio rozumianą tradycję krzewić, pielęgnować, doglądać, chwasty wokół rwać – i tak trwać we wzroście

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Polska zagłębiem pokojów ucieczki

Polacy pokochali escape roomy. Krajowa branża wyrosła na czwartego gracza na świecie Pierwsza lokalizacja odpada już po kilku minutach – Cyrk Dziwadeł (Escapers) w Warszawie wolnych terminów nie ma przez kilka kolejnych wieczorów. Druga – Łowcy Głów (Amazeing) też ma komplet gości. Podobnie jest w Legendzie Miecza (Wyjście Awaryjne) czy np. Napadzie na Bank (Akcja Ewakuacja nr 1 Warszawa). Znaleźć wolne miejsce z dnia na dzień w najbardziej obleganych terminach (przede wszystkim w piątkowe i sobotnie popołudnie) nie jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

PiS, czyli idea narodu antykomunistycznego

W krajach mało kulturalnych wrogie przejęcie władzy skutkuje zazwyczaj zmianą nazw ulic. Komuniści po wojnie mieli szalone przekonanie, że przekreślają dotychczasowe dzieje i tworzą nową epokę. Takich kolosalnych przeobrażeń najłatwiej dokonać przez zmianę nazw. Mieli gotowy wzór radziecki, a także nakaz z tamtej strony. Ponieważ ludzie byli pewni, że oni przemianowują Katowice na Stalinogród z nakazu moskiewskiego, nie brali ich za obłąkańców, lecz tylko za służalców. Dziś władza solidarnościowa przeprowadza zmianę nazw ulic w o wiele szerszym zakresie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Kronika Dobrej Zmiany

Świat alternatywny

Z reguły jest tak, że organizatorzy jakiegoś ważnego przedsięwzięcia zbierają później tego owoce – są chwaleni, ciepło o nich się pisze i mówi, wybiera do gremiów decyzyjnych. No to właśnie Polska zaprzeczyła tej regule, po raz kolejny „zagrała” inaczej niż wszyscy. Naprawdę trzeba nie mieć wyobraźni, żeby w Katowicach zorganizować konferencję klimatyczną. I żeby na dodatek odbywała się 4 grudnia. Nie ma co się dziwić, że światowe relacje z konferencji były mniej więcej takie jak kanału Euronews: „Polska jest czarną owcą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

List i awantura

Im bardziej PiS płaszczy się przed Ameryką, tym bardziej jest lekceważone i poniżane Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Awantura, którą wywołał list Georgette Mosbacher do premiera Morawieckiego, jak na dłoni pokazała, z jednej strony, politykę USA, z drugiej – PiS i jego postrzeganie świata. I tu dopiero wieje grozą. List był obroną dziennikarzy TVN, którzy nagrali polskich neofaszystów świętujących urodziny Hitlera. Gdy stacja TVN w styczniu 2018 r. wyemitowała program, prokuratura po oporach rozpoczęła śledztwo.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Pytanie Tygodnia

Czy Polska ma spójną politykę klimatyczną?

Czy Polska ma spójną politykę klimatyczną? Prof. Adam Gierek, europoseł Unii Pracy Dziś nie mówimy wyłącznie o polityce energetycznej, lecz o spójnej polityce klimatyczno-energetycznej. Wytwarzanie energii elektrycznej oraz ciepła/zimna musi uwzględniać eliminację emisji gazów cieplarnianych oraz innych szkodliwych substancji. Od czasu podpisania przez Polskę w 2007 r. politycznego zobowiązania, że do 2020 r. ograniczymy emisję CO2 o 20% i podniesiemy efektywność energetyczną o 20%, a także po wdrożeniu spekulacyjnego systemu handlu emisjami (ETS), panuje chaos w sprawie przyszłości energetyki w naszym kraju. Dalsze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Zdepolonizować Polskę

Zewsząd słyszę, żeby coś repolonizować: media, banki, domy mediowe, panią ambasador USA. Wszystko to winno być polskie. Spolszczone, zapolszczone, upolszczone, przepolszczone. Pamiętam sprzed dobrych paru lat swoje zdumienie (jakże polskie…), że nasz nacjonalizm – bo tym właśnie jest owo marzenie, te postulaty wszechpolskowatości – nasz nacjonalizm codzienny, wszechobecny, jest już tak przezroczysty, że go nie widać wcale, nie słychać w ogóle, nie czuć nijak – bo jest tylko on, już nie jako opary, tylko jako erzac

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Zła nazwa – Zaolzie

Czy warto zachowywać pamiątkę po niechlubnym wyczynie naszego dumnego państwa z 1938 r.? W internecie (www.gazetacodzienna.pl) przetoczyła się dyskusja, często ostra, a nawet obraźliwa, między polskimi a czeskimi mieszkańcami tzw. Zaolzia. Internauci pisali m.in.: „Obrzydliwe słowo »Zaolzie«. To jakiś wybryk cudzego, nie mojego państwa. I brzmi bardzo obraźliwie, bo lubią go nadużywać najróżniejsi nacjonaliści”. „»Zaolzie«. Ale fajnie było w tych czasach! Heil, Piłsudski! Ludzie z Polski wiedzą o problemach »Zaolzia« mniej więcej tyle, ile o zajęciu Strefy Gazy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Znikły granice, znikają różnice

Od lat 90. Gubin i Guben są przykładem, jak wielka może być korzyść z dobrego sąsiedztwa Wjazd samochodem z Gubina do Guben jest prawie niezauważalny. Wprawdzie trzeba przejechać przez most na Nysie, ale dziś tego miejsca nie strzegą służby graniczne, jak było jeszcze nie tak dawno. Teraz jest tu kilka przejść. W sprawie jednego, czyli kładki wiodącej do Wyspy Teatralnej, burmistrz Gubina Bartłomiej Bartczak telefonuje do burmistrza Guben Freda Mahra. – Słuchaj – mówi bezbłędną niemczyzną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.