Tag "Przemysław Czarnek"
Na Kresach
Minister Przemysław Czarnek dwoi się i troi, by przerobić polską szkołę na katolicką, patriotyczną, narodową, czystą moralnie, wolną od seksu. Niewiele tu zwojuje. Opór stawi ciało pedagogiczne, z natury tego zawodu bardzo oporne. A dzieci coraz więcej wiedzy i niewiedzy czerpią nie ze szkoły, ale z mediów elektronicznych. Świat stoi przed dziećmi otworem, nikt im go już nie zamknie. * Kolega, mechanik samochodowy, przerażony chamską debatą w Sejmie, śle mi słowa wybitnego malarza Wilhelma Sasnala: „Nie boję się
Szczujnia
Gdy 10 grudnia 2015 r., półtora miesiąca po wyborczym triumfie PiS, otrzymałem anonimowy mejl, zrozumiałem, że w Polsce dzieje się jak w filmie Hitchcocka: zaczęło się od trzęsienia ziemi, ale napięcie wciąż rośnie. „Jesteś esbeckim skurwielem – przeczytałem. – Wstydu nie masz gnojku, ale twoje dnie już policzone tak jak i reszty waszej żydokomuny”. Niby nic nowego: wycie forów internetowych towarzyszyło mi (i towarzyszy) od lat. Gdy w roku 2013 opublikowałem w „Polityce” tekst o Witoldzie Pileckim, nie tylko dawał mi odpór rzecznik
„Czarnek, idź precz”
W poniedziałek, 21 czerwca pod Ministerstwem Edukacji i Nauki odbył się protest pod hasłem „Czarnek, idź precz”. Brali w nim udział m.in. nauczyciele, dyrektorzy szkół i przedstawiciele organizacji pozarząowych. Protest był odpowiedzią na planowane przez ministra Przemysława Czarnka zmiany
Czarnek próbuje wprowadzić cenzurę do szkół?
W wykazie prac legislacyjnych Rady Ministrów pojawił się zarys projektu zmian w prawie oświatowym. Pomysłodawcą jest wiceminister edukacji Dariusz Piontkowski. Kontrowersje budzi postulat znacznego poszerzenia kompetencji kuratorów oświaty. „Zgodnie z projektowaną ustawą, dyrektor
Sen o polskich szczepionkach mRNA
Szybka ścieżka dla projektów związanych z koronawirusem wygląda tak, że pół roku po zakończeniu konkursu trwa ocena wniosków Dzięki pandemii COVID-19 termin mRNA (messenger RNA, czyli matrycowy RNA, albo informacyjny RNA, to rodzaj kwasu rybonukleinowego, którego funkcją jest przenoszenie informacji genetycznej) na stałe wszedł do wszystkich języków świata. Oparta na mRNA technologia stała się podstawą opracowania szczepionek produkowanych przez Pfizer/BioNTech i Modernę. To przyszłość medycyny obiecująca leki m.in. na nowotwory czy choroby serca. Nad jej rozwinięciem
Wiarygodni na opak
Maszerują. Szeroką ławą dziarsko maszerują w orkiestrze pod batutą Kaczyńskiego. Orkiestra co prawda ciągle fałszuje, ale dyrygent ma swoje sposoby, by ją jakoś trzymać w kupie. A przy tym sprytnie dba, by mu nie uciekła widownia. Co nie jest aż tak trudne, bo niemrawa opozycja trwa w jakimś paraliżu i niemocy. Obraz, jaki najczęściej oglądają Polacy, wypełniony jest konsekwentną propagandą mediów rządowych, powtarzających, i to po wielekroć, tylko to, co tej władzy jest na rękę. Pisowskie media wspiera chór tysięcy beneficjentów rządzącej prawicy. Jedni i drudzy mają
Brednie historyczne
Więcej historii w szkole – to kolejny pomysł Czarnka i jego pomagierów na wciskanie młodym kitu. Tudzież obsesji, które lęgną się w głowach dojnej zmiany. Historia à la PiS to życzeniowe brednie i opis tego, jak niegdyś było pięknie. Próba z góry skazana na klęskę. Bo jej napędem są tak egzotyczni odkrywcy „prawdziwej historii” jak Tadeusz Płużański, Jerzy Bukowski czy Filip Frąckowiak. Specjaliści od wielkich zasług „Ognia”, „Burego”, szpiega Kuklińskiego itd. Jak słuchamy tego,
Czarna noc Czarnkowa
Minister Przemysław Czarnek nie daje o sobie zapomnieć. Ostatnio uznał, że w szkołach nie może być wyboru „religia lub etyka, lub nic”, i postanowił, że o „nic” nie ma mowy, a „religia bądź etyka” będą obligatoryjne. Co oczywiście oznacza obowiązkową religię – obojętne, pod jaką nazwą. Wszak już teraz szkolna etyka jest i tak etyką katolicką, bywa nawet, że prowadzoną przez księży. Minister Czarnek obiecuje nowe podręczniki. Nie wątpię, że powstaną na KUL. Szkolne nauczanie religii zaczęło się w 1990 r. złamaniem
Potrzask
Nasz rybny sklepik jest malutki, ale świetnie zaopatrzony, też w owoce morza; są ośmiornice, są nawet raki. Prowadzą go dwie Kaszubki. Bardzo antypisowskie, więc myślałem, że rozsądne. Przede mną kupuje – mniej kupuje, a więcej gada, takie natrętne gadanie, słowotok – monstrualna osoba. Przekonuje sprzedawczynie, jak niebezpieczne są szczepienia, zabójcze dla zdrowia, chyba że pojada się węgiel jako odtrutkę – wyjmuje i pokazuje pastylki. „Ludzie to mają kapustę zamiast mózgu”, mówię, kiedy






