Tag "ratownictwo"
Horror na SOR-ach
Jeżeli pacjent na zdjęcie gipsu w poradni ortopedycznej czy chirurgicznej ma czekać dwa miesiące, wiadomo, że przyjedzie na szpitalny oddział ratunkowy Mój chory na cukrzycę ojciec trafił dwa lata temu na SOR w Zawierciu. Był wtedy świeżo po amputacji stopy. Mama błagała, żeby ktoś się nim zajął, bo skarżył się na silny ból brzucha. Leżał osiem godzin na korytarzu i w tym czasie nikt nie zrobił mu nawet USG – opowiada Elżbieta. To początek mającej smutny finał opowieści o zderzeniu z rzeczywistością
Kraj topielców
Brakuje ratowników wodnych, a Polacy toną na potęgę. Tylko w ostatnich tygodniach w wodzie zginęło ponad 100 osób Łukasza zaskoczyła cisza. Dziś wie, że tak zachowują się tonący – nie są w stanie wydać dźwięku, a co dopiero zawołać o pomoc. Ale tego dnia siedział spokojnie na wieży i myślał, że to tylko film. Nawet kiedy dwóch mężczyzn przybiegło z krzykiem, wydawało mu się, że to zabawa, który z chłopaków dłużej wytrzyma pod wodą. Albo próba nastraszenia młodszego rodzeństwa. W ostateczności głupi numer wykręcany rodzicom, którzy stali na brzegu. Do głowy
SORtownia. Drzwi, a za nimi magia
Na moment odszedłem do pogotowia, żeby odsapnąć. Najcięższy dyżur w karetce jest i tak lżejszy niż najlżejszy na oddziale ratunkowym Piotr przez kilka lat pracował jako lekarz w szpitalnym oddziale ratunkowym połączonym z jednym z 14 polskich centrów urazowych. Śmigłowce i karetki zwożą ofiary z wielonarządowymi obrażeniami z najcięższych wypadków (nie tylko komunikacyjnych). Są też zawały, udary, nieudane próby samobójcze, zatrucia, utonięcia, porażenia prądem. Wszystko, co najgorsze. Na oddziale 18 łóżek, dwóch lekarzy, pięć pielęgniarek, jeden ratownik. Obszar operacyjny:
W kolejce do kolejki, czyli Polak na nartach
Jeśli to ferie krakowskie lub poznańskie, ogonek przed bramkami ustawia się już o 8.45. W ferie warszawskie tak wcześnie są tylko grupy dzieci z instruktorami Poczekalnia na oddziale ratunkowym zakopiańskiego szpitala stopniowo wypełnia się miłośnikami białego szaleństwa. Zaparowane gogle wysychają, a przyklejony do ubrań śnieg topnieje, tworząc na podłodze kałuże. Jeśli podłoga wokół kontuzjowanego narciarza wysycha, zanim ten zostanie obsłużony, to znak, że pod Tatrami zaczęły się ferie zimowe. Rok 2019 przyniósł intensywne opady śniegu.
Tomek, nie poddawaj się, nie zasypiaj
Społeczeństwo w Polsce nie rozumie, dlaczego uczestnicy akcji ratunkowej pod Nanga Parbat nie poszli po Mackiewicza. Nie rozumie, że fizycznie to było niewykonalne – Jak się pożegnaliście? – Uściskaliśmy się serdecznie. Powiedziałam mu: „Tomek, do zobaczenia. Innego scenariusza nie zakładam”. „Tak, widzimy się pod koniec stycznia”. „Pamiętaj, nie napinaj się. Jak trzeba będzie odpuścić, to odpuść”. „No przecież mnie znasz”. – Max bardzo płakał – pamięta Joanna (była żona). – Prosił Tomka, żeby nie jechał. Potem
Dziewięć metrów pod śniegiem
Dla lawiny nie ma znaczenia, czy porywa zawodowca, czy żółtodzioba Miała porcelanowe oczy. Szkliste. Martwe jak oczy lalki. Nie oddychała, ale jej serce biło, słabo, słabiuteńko. Kurczyło się ostatkiem sił, ale wytrzymało do czasu przejęcia jej przez ratowników. Po czym stanęło. Była pod śniegiem dwie godziny! Gdy ratownicy stanęli do walki o jej życie, ani przez moment nie wątpili, że się uda. Rozpoczynając reanimację, zaczęli heroiczną walkę o… nadzieję i nie odpuścili, choć wszystko zdawało się być przeciwko nim,
Psy do zadań specjalnych
Lufa, Tafi, Has, Laki, Bob i emerytowany Elgos – elitarna grupa TOPR rozpoczyna dyżur zaraz po ogłoszeniu zagrożenia lawinowego W sumie mają 28 łap i siedem superczułych nosów. Każdy z nich ma przewodnika, czyli swojego pana i zarazem kolegę po fachu, z którym uczy się ratowniczych powinności. Są pełnoprawnymi członkami pogotowia, zwanymi psami lawinowymi. W TOPR obecnie służą dwa border collie, dwa owczarki niemieckie, dwa owczarki belgijskie malinois i owczarek holenderski. Ich szkolenie
Tragiczna cena sukcesu
Czy Tomasza Mackiewicza można było uratować? Próba znalezienia odpowiedzi na to pytanie sprowadza się do serii gdybań Gdyby śmigłowce z czteroosobową grupą ratowniczą spod K2 mogły wystartować wcześniej. Nie w sobotę 27 stycznia o 13.30 (tamtejszego czasu), lecz jeszcze w piątek, bez konieczności pomocy dyplomatycznej ze strony polskiej ambasady i MSZ, dzięki której łatwiej było spełnić oczekiwania pakistańskiej agencji domagającej się (co jest poniekąd zrozumiałe) gwarancji finansowej pokrycia kosztu akcji lotniczej. Gdyby w dodatku pogoda była lepsza i Denis
Na ratunek takim jak ja
Światowej sławy wspinacz nauczył się latać, by ratować życie w Himalajach Miesiąc po zakupie zabytkowej maszyny postanowiłem pojechać do Nepalu i zacząć latać w Himalajach. W 2010 r. udało mi się wyżebrać dużo lotów na różnego rodzaju helikopterach. Chciałem jak najwięcej się nauczyć, więc czasami dołączałem do pilota Enrica Cereia i jego współpracownika Daniele Maquignaza z Airstar Aviation, gdy latali w górach. Kilka dni przed wylotem do Nepalu wykonałem ostatni lot na B3 Gianniego [Carminatiego, przedsiębiorcy zafascynowanego lataniem –
PIĄTKA nieobojętnych
Fundacja im. Hanki Bożyk po raz siódmy nagrodziła bohaterów, którzy uratowali ludzkie życie „Serce Polski bije w straży pożarnej”, tak jeden z członków kapituły nagrody Fundacji im. Hanki Bożyk „Pogotowie Ratunkowe – dlaczego nie zdążyło” podsumował prezentację tegorocznych laureatów. Tym razem bowiem trzech z pięciorga laureatów przyjechało na uroczystość do Warszawy w strażackich mundurach. Asp. Szymon Bochm z Państwowej Straży Pożarnej 6 sierpnia zeszłego roku uratował życie kobiecie, która lekkomyślnie kąpała się w miejscu niestrzeżonym






