Tag "rolnictwo"

Powrót na stronę główną
Felietony Jerzy Domański

Wegetarianie z konieczności

Mamy problem. I to tak duży, że bagatelizowanie go przez władze tylko pogarsza sytuację. Znam już kilka osób, które przestały jeść mięso. Choć nie są wegetarianami. To część z tych, którzy obejrzeli „Superwizjer” TVN i program Patryka Szczepaniaka. Reportaż z rzeźni i widok chorych krów zabijanych w niezwykle okrutny sposób, ale też martwych, szykowanych do sprzedaży, zostanie im pewnie na całe życie. Omijająca wszelkie procedury i mająca stemple weterynarza wołowina trafiła do konsumentów w 14 krajach Europy. Nie trzeba wielkiej wyobraźni, by wiedzieć, co tam myślą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Ekologia

Komu się odbija po sojowym latte

W Paragwaju przez soję zdychają zwierzęta, starsi kaszlą, młodsi chorują na raka, a dzieci rodzą się z deformacjami Korespondencja z Paragwaju W tym roku po raz pierwszy w historii Paragwaj wyprzedza wielkiego sąsiada z południa. Susza niszczy uprawy w Argentynie i niewielki śródlądowy kraj staje się trzecim największym – po USA i Brazylii – eksporterem soi na świecie. Tymczasem na każde 200 ton zbiorów importuje się tonę środków ochrony roślin. Mówimy o ok. 50 tys. ton chemii,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Atak PiS jest okropny. Bo oparty na kłamstwie

Wielu księży wprost mówi z ambony, że „dobra zmiana” to jest to, na co Polska czekała Jarosław Kalinowski – poseł do Parlamentu Europejskiego, przewodniczący Rady Naczelnej PSL. Był m.in. prezesem PSL (1997-2004), wicemarszałkiem Sejmu, wicepremierem i ministrem rolnictwa. Mamy kampanię wyborczą i co widzę? PiS nikogo tak mocno nie atakuje jak PSL. Jesteście wrogiem numer 1. – To nie przypadek, że PiS nas atakuje. Tych przyczyn jest kilka. Jeśli chodzi o najbliższe wybory – wiadomo, jesteśmy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

Mieć mięso i zjeść mięso

Czy można produkować prawdziwą wołowinę bez zabijania krowy? Pewnego parnego sierpniowego dnia w 2014 r. znalazłem się w Brooklyn Army Terminal – na dawnej stacji kolejowej z czasów II wojny światowej w najmodniejszej dzielnicy Nowego Jorku – która jest dziś siedzibą kilku tuzinów start-upów. Wagony pociągów sprzed dwóch pokoleń stały na torach, otoczone nowymi, w większości pustymi przestrzeniami biurowymi. Czy to zatrzymane w czasie miejsce naprawdę jest siedzibą firmy biotechnologicznej, która wraz z kilkoma innymi start-upami tworzy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Oto najważniejszy bój wyborów samorządowych

Zniszczenie PSL jest dla PiS kluczem do panowania nad Polską Nikt już tego nie ukrywa, to widać gołym okiem. W wyborach samorządowych obserwować będziemy wiele kampanii, wiele bitew – o województwa, o miasta, o miasteczka. Jest o co walczyć. Ale jeden bój będzie szczególny i może trwale przebudować Polskę. To będzie bój PiS z PSL. Zresztą walka już trwa. Jeżeli wsłuchamy się w wystąpienia liderów PiS i PSL, to niemal w każdym wzajemnie się atakują. Charakterystyczna była konwencja

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Addio, pomidory

Co będziemy jeść, gdy nie będzie pszczół? Dr hab. Marcin Zych – Ogród Botaniczny Uniwersytetu Warszawskiego Pszczelarze biją na alarm – w całym kraju masowo wymierają pszczoły, w niektórych pasiekach nawet dwie trzecie pszczelich rodzin. Grozi nam katastrofa? – Uściślijmy: co ma pan na myśli, mówiąc katastrofa? No przecież pszczoły zapylają nie tylko ozdobne kwiatki, ale także mnóstwo upraw żywnościowych. To działa na wyobraźnię – jaki będzie świat bez pszczół? – I tak powinno brzmieć pytanie: jaki będzie świat

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Rok po wichurze

Odbudowa idzie powoli, brakuje fachowców. Nie ma gdzie sprzedać drewna z powalonych lasów 2 sierpnia tego roku. Piaszczysta droga od stacji Rytel Wieś do wsi Wędoły Małe, kiedyś leśna, dziś prowadzi przez krajobraz księżycowy. Zachmurzone przed burzą niebo tną samotne kikuty drzew, wokół hałdy poskręcanych korzeni i pniaków czekają na wywózkę. Sucho. Wiatr wzmaga się co chwilę, wzniecając tumany kurzu. W Wędołach Dużych kilku mężczyzn próbuje założyć folię na dom. Jego dach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Niczego nie zapomnieli, niewiele się nauczyli

Potomkowie arystokratycznych rodów twierdzą, że ich przodkowie byli przedsiębiorcami. Byli oni posiadaczami, ale gospodarowanie pozostawiali zarządcom i ekonomom Przedstawieni przez Martę Grzywacz w artykule „Szlachectwo zobowiązuje” („Gazeta Wyborcza”, 10 lipca 2018) potomkowie dawnych rodzin arystokratycznych – Lubomirskich, Krasickich, Sobańskich, Ponińskich – opowiadają o swoich losach, czasami trudnych i dramatycznych, o obecnych sukcesach w biznesie i zaangażowaniu w pracy. Czytelnicy dowiadują się też o ich spojrzeniu na historię, które to spojrzenie czasami zdumiewa. „Nasi przodkowie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Maliny: narobić się i nie zarobić

Ludzie nie mają z czego żyć, a premier mówi, że to wina byłych rządzących III RP We wtorek u Nowackich była premiera maliny jesiennej. Normalnie sezon zaczyna się na początku sierpnia, ale w tym roku wszystkie owoce dojrzewają szybciej. Malinę letnią zaczęli zbierać dwa tygodnie wcześniej niż zwykle, więc spodziewali się, że podobnie będzie z jesienną. We wtorek zebrali 200 pojemników, pół kilo każdy. Po południu Mirosława Nowacka pojechała na giełdę w Broniszach. Z Czerska 50 km w jedną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Ten sezon jest stracony

Wysuszone ziarno się nie odbuduje, nie urośnie, najwyżej może podrosnąć i spleśnieć – mówią rolnicy Wzdłuż szosy z Kościerzyny do Niedamowa stare lipy przywiędły od upału. W przydrożnych rowach w wyschniętej trawie świerszcze koncertują głośno jak w tropikach. Na wypalonym przez słońce pastwisku stado bydła leniwie skubie resztki trawy. Choć dopiero połowa lipca, zboża już białe, rzadki owies przy drodze jest wysoki na dwa palce. – U nas porządnie nie padało od trzech miesięcy, po prostu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.