Tag "telewizja"

Powrót na stronę główną
Kultura

Miśka, pamiętaj, prawda jest najważniejsza!

Wiem, w jakim kraju żyję, ale bardzo chciałabym tu zostać. Bez względu na wszystko Michalina Łabacz – aktorka filmowa, teatralna i telewizyjna. Absolwentka warszawskiej Akademii Teatralnej. W 2017 r. dołączyła do zespołu Teatru Narodowego w Warszawie. Wielokrotnie nagradzana za rolę Zosi Głowackiej-Skiby w filmie „Wołyń” w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego. W tym roku zagrała jedną z głównych ról w kolejnym filmie Smarzowskiego – „Wesele”. Co to za miejsce te Suwałki? – To moje rodzinne miasto, zarazem takie miejsce, w którym czuję się dobrze, do którego lubię ostatnio wracać.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Zombie w wannie

Dobijanie się ciastem jako absurdalny przymus, stały element naszej tzw. kultury, powinno mieć swoje miejsce w analizach filozofów: ociężałe po przyjęciu ciało, skupione na walce z żołądkiem, kompulsywnie chwyta kopułkę z marmeladą, odrywa ją od tortu i mechanicznym ruchem przesuwa w kierunku twarzoczaszki. O ile przyjemniejsze byłoby orzeźwiające jabłuszko. Albo szklanka soku lub atłasowy jogurt z kulturą bakterii. Ale kto jeszcze myśli o nas jako o istotach racjonalnych, ten Trump! „Przepaść między tym, co wybieramy, a tym,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Pan tu chyba zostanie na dłużej

Jan Suzin o początkach pracy w telewizji Zaczęło się zwyczajnie. W szarobury jesienny dzień, jeden z tych, co to nie wiadomo, czy właśnie się zaczyna, czy właśnie się kończy. Miastoprojekt. Smutna instytucja, zwana przez architektów „centralnym Sing Singiem”. (…) Skończyłem jeden projekt, miałem dostać drugi, kiedy na mojej desce pojawiła się gazeta. Czy był to „Express Wieczorny”, czy „Życie Warszawy”, już dziś naprawdę nie pamiętam. (…) A inserat, który właśnie czytałem w tej gazecie, brzmiał mniej więcej tak: „Naczelna redakcja

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

Tfurczość w Tokio

Przemysław Babiarz wymodlił złoty medal sztafety. Sam się tym pochwalił w relacji z Tokio. Gratulujemy. Choć żałujemy, że nie jest wystarczająco skuteczny jak na medalowe oczekiwania kibiców. Nie za bardzo go lubią tam na górze? A może on nie przepada za niektórymi zawodnikami? Siatkarzy przecież też mógł wesprzeć modlitwą. No ale jak wielu się modli, to trudno wybrać szczęśliwca. A na dodatek komentatorów wysłanych przez Kurskiego do Tokio bardzo trudno zrozumieć. Niby mówią po polsku, ale to jakieś narzecze dojnej zmiany. Przykłady: „walka

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

Szkolnikowski i Borek. Żenada

Kibice ukarani przez piłkarzy słabiutką grą dostali sfermentowany deser od namiestnika telewizyjnego sportu. Dyrektor TVP Sport Marek Szkolnikowski wyznaczył na finał ME sprawozdawców jak z koszmarnego snu. Mateusz Borek i Kazimierz Węgrzyn. Słabszych od nich w ekipie nie było. Pletli z szybkością starego cekaemu. Kompromitacja na całego. I to przewidywalna. Borek to facet, który w Polsacie zajmował się reklamą zakładów bukmacherskich. I zarabianiem na organizacji walk bokserskich, które później bez żenady komentował. Kasa nie tylko się zgadzała, była wręcz na dużym plusie.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Zgłosił się…

Bronisław Cieślak (1943-2021) W PRL mogliśmy nawet pokochać milicjanta. Pod jednym warunkiem – że był to porucznik Borewicz Powiedzieć aktor? Mało! Bronisław Cieślak to była Postać. Ministrant z kościoła na krakowskim Kazimierzu, z wykształcenia etnograf po UJ, z czasem reporter radiowy i dziennikarz, wszedł w pierwszy prawdziwy serial „policyjny” (choć o milicji) jak brakujący puzzel w układankę. Wszystko, co mu się przydarzyło później (łącznie z karierą parlamentarną), to tylko przypisy do porucznika Borewicza. Ewa wzywa Do obsady popularnego – w założeniu –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Sławek

Był dziennikarzem kompletnym, autorem reportaży radiowych, telewizyjnych, filmów dokumentalnych Imieniny obchodził oczywiście 1 września, jako Bronisław. Licznie odwiedzali go w tym dniu starsi i młodsi przyjaciele. Wbrew pozorom zdrobnienie Sławek wzięło się nie od imienia serialowego bohatera, ale od skrótu Bronisława. Tak nazywali go przyjaciele. Dzieciństwo i młodość na krakowskim Kazimierzu miał ubogie. Może dlatego bardzo cenił sobie finansową niezależność, osiągniętą dzięki zapobiegliwości żony Hanki i własnej pracy w ciągu ostatniego ćwierćwiecza, głównie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

W kaloszach, z pizzą między zębami

Kiedyś, robiąc na własne potrzeby swój boys band, użylibyśmy „kolorowego magazynu”, ale ponieważ teraz jesteśmy już niemal cyfrowi, najpierw drukujemy z netu kilka stron z przygodami celebrytów, a potem już z papieru wycinamy: – chłopaka z baby face (niewinną buźką): wielkie oczy, blond loczek. Na pewno ma psa i chętnie poogląda z tobą twój rodzinny album. Potem zrobi koktajl z pietruszką i włączy „Przyjaciół”; – bad boya: jest wyższy, potężniejszy. Zadarty nos, łańcuch na szyi,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

Prezenter Kraśko

Kto by pomyślał, że „Tele Tydzień”, tygodnik wydawany w Polsce przez Bauera, cieszy się tak wielkim prestiżem w amerykańskiej TVN. Nie tyle nawet ten magazyn, ile Telekamery, nagrody, które przyznaje. W tym roku dostali je m.in. pracownicy TVN. Piotr Kraśko w kategorii prezenter informacji oraz Bartek Jędrzejak jako prezenter pogody. Kraśko faktycznie prezentuje się godnie. Mógłby z marszu wcielić się w bankiera w amerykańskim serialu. Bohaterów Telekamer fetowano w TVN jak noblistów. Gratulacjom i radości nie było końca.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

Z kamerą przez życie

Skoro transmisja ze ślubu Jacka Kurskiego z Joanną Klimek była w „Wiadomościach”, to pewnie przyjście na świat ich córki też zostanie pokazane. A później chrzest i kolejne etapy. Aż do momentu, gdy prezes TVP przejdzie do korpusu byłych prezesów. Cieszmy się więc tym, co widzimy. Czyli piękną, bo dojrzałą miłością. Pan Jacek, lat 55 i troje dzieci, i pani Joanna, lat 48 i dwóch synów, nie są debiutantami. Wręcz odwrotnie. Drugi ślub kościelny rozwodników w Łagiewnikach to ewenement. Nawet jak na elastyczność

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.