Tag "TVP"
Haracz za nieoglądanie
Telewidzu płacący od nowego roku jeszcze wyższy haracz na telewizję dojnej zmiany, popatrz na to z innej strony. Przecież na liście plag, które spadły na naszą umęczoną ojczyznę za sprawą PiS, telewizja Kurskiego ledwo mieści się na podium. Owszem, przejada 2 mld zł, plus wyrywany głównie emerytom abonament. Ale dzięki temu 55-letni prezes Kurski będzie miał córeczkę, 2 mln zł do podziału na dwóch członków zarządu TVP, wypasione autko i Zenka Martyniuka na każde
Brudna ścierka
Czytam „Szczerze”, dziennik Donalda Tuska, z czasów gdy był „królem Europy” – takiego określenia użył jego mały wnuczek. Dostałem tę książkę z serdeczną dedykacją od autora. Czy książka jest szczera, co sugeruje tytuł? Może lepsze byłoby „Dosyć szczerze”, polityk musi limitować szczerość, dopóki jest politykiem. Poruszamy się z Tuskiem po szczytach światowej polityki, spotkania z głowami państw, plątanina problemów politycznych naszej planety, czasami gardłowych, bywa, że nie do rozplątania. Tusk ledwie ma czas na to,
Jest tak dobrze, że aż źle
Pytanie – jak jest? Odpowiedź – nikt nic nie wie. Taki jest ogólny obraz szczepień przeciw covidowi. Ten obraz nie obejmuje codziennych konferencji ekipy rządowej. Bo tam jesteśmy zapewniani, że choć są kłopoty, to ogólnie jest nieźle. A przynajmniej nie gorzej niż w wielu innych krajach. Miło się żyje z takim obrazem. Wystarczy nigdzie nie wychodzić i oglądać TVP w reżyserii Kurskiego. Ale jak już człowiek wyjdzie z domu, grozi mu skokowy wzrost frustracji. Mało co działa
Misja „Osiecka”
Powiem państwu otwarcie, ja osobiście nigdy nie oglądam seriali, bo uważam, że nie. Nieosobiście, to co innego; jestem widzem biernym. Wszyscy wokół mnie seriale oglądają, ba, zdaje się, że nie oglądają niczego innego, potem gadają o serialach, piszą o serialach, czytają o serialach, kłócą się o seriale – a ja, nie chcąc pogłębiać swojej aspołeczności, przesiąkam dymem wokółserialowych pogwarek. A potem wracam do domu i wrzucam natychmiast wszystek odzież do pralki, aby Żona nie nabrała podejrzeń. Ona też nie ogląda,
Miękiszony z rady miasta
Po czym poznać radnego prawicy z dumnego miasta Warszawa? Przecież nie po pracy. Co rozumiemy, bo trudno coś robić, mając dwie lewe ręce. I głowę do potakiwania wodzom. Warszawskim radnym PiS taktyka na miękiszona bardzo się opłaca, i to dosłownie. Matka partia płaci synekurami. Radny Cezary Jurkiewicz ma robotę w Polskiej Fundacji Narodowej. Radna Olga Semeniuk jest sekretarzem stanu. Radny Błażej Poboży też jest wiceministrem. A radny Filip Frąckowiak pracuje u Kurskiego w TVP. Praca tych
Kulasek z Kłeczkiem
Co wspólnego mają dwaj panowie MK? Oj, mają, mają. Marcin Kulasek – ten z trudną do określenia funkcją: może sekretarz generalny SLD, a może Lewicy czy Nowej Lewicy? Nie wiadomo, bo w SLD dawno mu się kadencja skończyła, a w Lewicy nie zaczęła. Kulasek pokazuje się w TVP Info na tle baneru z wieloma napisami „Marcin Kulasek”. Skromnie, a godnie. Gorzej z wypowiedziami. Od czytelników wiemy, że w przedostatnią niedzielę nie wydusił z siebie nawet jednej niebanalnej myśli. A drugi? Miłosz Kłeczek. Też
Będzie rzeź (kolejna)
Media pisowskie mają przerąbane. I to bardzo. Przejechał się po nich redaktor cenzor z „Naszego Dziennika”. Z inkwizytorskim zapałem Sławomir Jagodziński rozliczył się z TVP 1. Za to, że informacje o wyroku trybunału Przyłębskiej dała dopiero w 16. minucie wieczornych „Wiadomości”. Także z PAP, która od rana powielała lewacką nowomowę, i z Polskim Radiem, które jak opozycja biło na alarm i mówiło o protestach środowisk kobiecych. No, faktycznie. Trąd wdarł się podstępnie do pisowskiej propagandy. Dlaczego? Zdaniem Jagodzińskiego winne
Co TVP Info pokazało wsi?
Tysiące rolników w strugach deszczu protestowało przeciwko „piątce Kaczyńskiego”. Ich rodziny zasiadły przed telewizorami i czekały na relację w TVP Info. Na darmo. Stacja, która od lat faszeruje rolników propagandą rządową, pokazała im to coś poniżej pleców. Wieś musiała oglądać amerykańską stację TVN 24, która przez wiele godzin dawała relację na żywo. I debiutowała jako przyjaciel rolników.
Kurski szczepi (w telewizji)
Od dawna wiemy, że rząd się wyżywi. A od czasu dojnej zmiany wiemy też, że rząd się zaszczepi. Lud czeka na szczepionki i tworzy komitety kolejkowe w aptekach. A rząd pokazał ludowi, że potrafi coś zrobić dobrze. Sobie! Ale nie tylko sobie, bo na szybką ścieżkę załapali się pracownicy telewizji Kurskiego. Zaszczepiono etatowców. Pewno za zasługi. I ze względów bezpieczeństwa. By nie zarazili polityków prawicy, kiedy będą z nimi rozmawiać na kolanach. Wiemy, że na szczepionki nie załapali się współpracujący ze szczujnią, ale bez umowy o pracę. Niech się bardziej








