Jest tak dobrze, że aż źle

Jest tak dobrze, że aż źle

Pytanie – jak jest? Odpowiedź – nikt nic nie wie. Taki jest ogólny obraz szczepień przeciw covidowi. Ten obraz nie obejmuje codziennych konferencji ekipy rządowej. Bo tam jesteśmy zapewniani, że choć są kłopoty, to ogólnie jest nieźle. A przynajmniej nie gorzej niż w wielu innych krajach. Miło się żyje z takim obrazem. Wystarczy nigdzie nie wychodzić i oglądać TVP w reżyserii Kurskiego. Ale jak już człowiek wyjdzie z domu, grozi mu skokowy wzrost frustracji. Mało co działa tak, jak głosi propaganda rządowa. Głucha infolinia i bezradne wiszenie na słuchawce zmuszają generację 70+ i 80+ do wędrówek po przychodniach. I nabierania odporności na wirusa w kolejkach.

Kto jeszcze nie widzi, że ekipa trzymająca władzę nad szczepionkami potyka się o własne nogi? Irytujące są bezmyślność przy podejmowaniu decyzji i działanie na oślep. Ale czy czegoś lepszego można było się spodziewać po ludziach, którzy dopiero zaczęli się uczyć zarządzania tak dużymi operacjami? I na nasze nieszczęście uczą się bardzo powoli. I bardzo boleśnie, bo na zdrowiu i życiu Polaków.

Jeśli więc chcemy przeżyć tę epidemię, to małe są szanse, że stanie się tak pod wodzą ludzi mających zamiast kompetencji mandaty polityczne. To zbyt wielki problem, by go zostawić w rękach takich amatorów naturszczyków jak panowie Niedzielski i Dworczyk. Nie dość, że sami bardziej przeszkadzają, niż pomagają, to nawet nie potrafili zebrać najlepszych ekspertów i menedżerów. A mamy w Polsce przecież setki ludzi bardzo doświadczonych i z udokumentowanymi sukcesami. Ich wadą jest tylko to, że nie są z PiS. I że wiedza o nich w tym środowisku jest zerowa.

Co robi rząd, skoro mało co funkcjonuje normalnie? A zaufanie społeczeństwa do władzy spada i spada. Został tylko PR. I tak zarządzanie szczepieniami przeniosło się do mediów. Codzienne długie konferencje prasowe i wędrówka z wywiadami po telewizjach.

Na pytanie, kiedy ci ludzie pracują i kiedy znajdują czas na rzeczywiste rozwiązywanie problemów, a nie na public relations, odpowiedź jest oczywista, znamy ją. Ten propagandowy taniec widzą też wyborcy PiS. Nawet oni w większości nie wiedzą, kto to jest Adam Niedzielski. Nie słyszeli również o Michale Dworczyku. Choć obydwaj tyle czasu poświęcają na budowanie własnego wizerunku. I nie przyjmują do wiadomości, że nie ma takich specjalistów, którzy by potrafili wykreować ich na budzących zaufanie ekspertów od masowych szczepień.

Zobaczymy, jak długo ludzie będą cierpliwie słuchali powtarzanych dzień w dzień kłamstw i nierealnych obietnic.

Wydanie: 5/2021

Kategorie: Felietony, Jerzy Domański

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy