Tag "TVP"

Powrót na stronę główną
Felietony Jan Widacki

Duszy polskiej stan nienadzwyczajny

W czasach kryzysów okazuje się, jacy naprawdę jesteśmy. Kryzys na białoruskiej granicy, stan wyjątkowy, jego przedłużenie i tocząca się wokół tego debata są dla nas trudnym egzaminem. Jest nim w szczególności nasza postawa wobec nieszczęsnych uchodźców, oszukanych przez Łukaszenkę i wypchniętych na polską granicę. O postawach rządzących nie mówię. Obrzydliwa konferencja prasowa konstytucyjnych ministrów, z których jeden jest głupcem, drugi psychopatą, a obaj są ksenofobami, nie zasługuje nawet na omówienie. Jako obywatelowi tego państwa jest mi za tych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Mafia Babiša i Jourovej doi Polaków!

Rządzący podgrzewają atmosferę wokół Turowa, a w Bogatyni i okolicach lepiej się nie przyznawać, że jest się Czechem – Dzień po ogłoszeniu decyzji pani sędzi de Lapuerty pojawiła się oferta kupna węgla dla elektrowni Turów z Czech – oświadczył podczas Kongresu 590 w Warszawie prezes Polskiej Grupy Energetycznej Wojciech Dąbrowski. I dodał: – Pamiętajmy więc, że to wszystko jest gra polityczna! Nie wiemy, na ile poważna i prawdziwa była ta propozycja. Węgiel brunatny z Czech musiałby być

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Wszechstronnie niewygodny Różewicz

Wierzę, że narody cementuje albo miłość, albo nienawiść. Wiek XX wybrał nienawiść, wiek XXI wybierze albo miłość, albo nic, piekło Tadeusz Różewicz słabo nadaje się do szkół IV Rzeczypospolitej. Był autorem sztuki potępionej przez beatyfikowanego świeżo kard. Stefana Wyszyńskiego, żołnierzem Armii Krajowej, któremu kombatanci z AK zarzucili zdradę ideałów i zohydzanie pamięci bohaterów, katolikiem (przez chrzest święty i bierzmowanie, jak sam pisał w testamencie), który przez całe życie spierał się z Bogiem. Nawet pochować się kazał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Resztki z wakacji

W Chałupach na Helu odwiedzamy pole kempingowe nad zatoką, gdzie koczuje z rodziną Daniel, mój dorosły syn. Surfuje, jak wszyscy, którzy tu mieszkają. Pięknie wygląda zatoka pełna śmigających kolorowych żagli i latawców od kitesurfingu. A obozowisko to jakby brazylijskie fawele, stłoczone wysłużone kampery mieszkalne włażą na siebie. Ale samochody na parkingu luksusowe, ceny tych mieszkalnych budek też. Wracając, stoimy w godzinnym korku, tak „krótko”, bo wpuszczono nas w kolejkę, gdy wyjechaliśmy z kempingu, a sznur samochodów ciągnął się pewnie do Kuźnicy. Hel

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

TVN albo kryminał!

Żyjemy w państwie, w którym demokracja ledwie zipie Media, politycy opozycyjni, a nawet pisowscy, wraz z ambasadą USA i Departamentem Stanu wciąż się zastanawiają, na co i po co Kaczyńskiemu zamieszanie koncesyjne i tak gorąca awantura o stację telewizyjną TVN. Odpowiedź jest prosta. Nie da się pogodzić pisowskiego niekonstytucyjnego zagarniania władzy z istnieniem opozycyjnych mediów. Już samo ich istnienie powoduje tak wielką dychotomię pomiędzy pragnieniami wodza a realiami społecznymi, że balon marzeń o władzy absolutnej musi pęknąć z hukiem. Gdyby PiS było

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

Tfurczość w Tokio

Przemysław Babiarz wymodlił złoty medal sztafety. Sam się tym pochwalił w relacji z Tokio. Gratulujemy. Choć żałujemy, że nie jest wystarczająco skuteczny jak na medalowe oczekiwania kibiców. Nie za bardzo go lubią tam na górze? A może on nie przepada za niektórymi zawodnikami? Siatkarzy przecież też mógł wesprzeć modlitwą. No ale jak wielu się modli, to trudno wybrać szczęśliwca. A na dodatek komentatorów wysłanych przez Kurskiego do Tokio bardzo trudno zrozumieć. Niby mówią po polsku, ale to jakieś narzecze dojnej zmiany. Przykłady: „walka

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

Szkolnikowski i Borek. Żenada

Kibice ukarani przez piłkarzy słabiutką grą dostali sfermentowany deser od namiestnika telewizyjnego sportu. Dyrektor TVP Sport Marek Szkolnikowski wyznaczył na finał ME sprawozdawców jak z koszmarnego snu. Mateusz Borek i Kazimierz Węgrzyn. Słabszych od nich w ekipie nie było. Pletli z szybkością starego cekaemu. Kompromitacja na całego. I to przewidywalna. Borek to facet, który w Polsacie zajmował się reklamą zakładów bukmacherskich. I zarabianiem na organizacji walk bokserskich, które później bez żenady komentował. Kasa nie tylko się zgadzała, była wręcz na dużym plusie.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Wojciech Kuczok

Korrida po polsku

Kłębią się dziennikarze przed wejściem do Czytelnika, w ekscytacji i wyczekiwaniu; pies mi ledwie dyszy na smyczy od upału, widzę, że chce nasikać na statyw kamery, przeciągam go kilkanaście metrów dalej, gdzie w dystansie czatują ci z TVPiS, mówię mu: „Tu możesz”. To jest bardzo obrazowa sytuacja proksemiczna: wolne media wymieszane w żwawym tłumku po jednej stronie i para ponuro milczących propagandystów na czatach w sporej odległości, w oddzieleniu, po drugiej stronie kiosku. Oni już czują ostracyzm, na razie mają to gdzieś, bo są na kur-wizyjnym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Miniaturki

Składam opowiadania do książki. „Bilet do nieistnienia”. Są małe, malutkie, to miniaturki. Męczę się okrutnie, gdyż brakuje mi pomysłów. A każde opowiadanie to nowy pomysł. Sięgam do swojej przeszłości, by się przekonać, że wyjadłem już ją prawie do dna. Piekielnie trudno pisać takie miniaturki, im krócej, tym trudniej, ale nawet dłuższe opowiadanie jest trudnym gatunkiem literackim, ponieważ wszystkie problemy konstrukcyjne gromadzą się na małej przestrzeni. Na dodatek opowiadanie powinno mieć puentę. Najmniejsze moje opowiadanie, „Nauka latania”, jest tak małe,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Jak Lidia Staroń szanuje wyroki

Rekomendowana przez PiS na rzecznika praw obywatelskich senator Staroń nie uznaje niewygodnych dla siebie orzeczeń sądów Dlaczego formalnie niezwiązana z żadną partią senator Lidia Staroń została wytypowana przez Prawo i Sprawiedliwość jako kandydatka na rzecznika praw obywatelskich, dosadnie wyjaśnił wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki: „Bo bardzo chce”. Już od pewnego czasu jej nazwisko pojawiało się w kontekście tego zaszczytnego i odpowiedzialnego stanowiska, ale raczej jako ciekawostka polityczna. Zwłaszcza że taki pomysł rzucił np. Michał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.