Tag "wakacje"

Powrót na stronę główną
Kraj

Rodzina prawdziwa, płaca na niby

Marne szanse, by za półtora roku w domach dziecka nie było dzieci poniżej 10 lat Na portalu www.domydziecka.org jest mnóstwo ogłoszeń z prośbą o wsparcie. Zabiegają o nie i domy dziecka instytucjonalne, i te rodzinne, i rodziny zastępcze. Jedną z nich stworzyli sześć lat temu Beata Byczek z Chełmna i jej mąż. Nazwali ją Przystań Tęczowe Promyki – Dajemy Radość i Miłość. Pod opieką mają pięcioro dzieci, wszystkie niepełnosprawne. Troje ma upośledzenie umysłowe w stopniu lekkim, jedno – w stopniu umiarkowanym. –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Fiesta w zagłębiu pieroga

Dni, obchody, święta, mistrzostwa – Polska się bawi! Każde miasteczko, gmina i większa wieś ma latem swoje „dni”. Scenariusz zbliżony: msza, uroczyste otwarcie, jarmark, ludowy zespół seniorów, dmuchany zamek i koncert artysty, który bodaj raz otarł się o telewizję. Jeżeli miasto stać, to przyjedzie Sławomir i gdziekolwiek by występował, zaśpiewa o miłości w Zakopanem. Ogórki na głębinie Poza „dniami” z repertuarem typu zrzuta mamy – nieliczne niestety – próby oparcia świąt na krzewieniu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Piekielny czajniczek

Pamiętają państwo czasy, kiedy jechało się do hotelu lub pensjonatu z duszą na ramieniu? I człowiek żegnał się w domu z rodziną jakby na zawsze? Wakacje były przygodą nie tylko dlatego, że maluch dwukrotnie psuł się po drodze, woda z sokiem w dziwnym tempie fermentowała w plastikowym termosie, a mokre ręczniki na karku zastępowały klimatyzację. Człowiek nigdy nie wiedział, co zastanie na miejscu. Tak zwany dom wczasowy to mógł być niezły straszny dwór. Z siusialnią na końcu długiego korytarza, żółtym strumyczkiem zimnej wody

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Polska łydka na wakacjach

Na pierwszym planie ogromne ręce Barbary – łapska, chciałoby się rzec. Blade, gigantyczne, jak wielkie martwe ryby wyrzucone na brzeg. Dopiero za łapskami widzimy Barbarę: szeroką jak filar, z dziwnie rozciągniętą na boki twarzą. Jej klockowaty korpus zajmuje cały pierwszy plan. Po chwili dostrzegamy za nią niewielkiego człowieczka, który wychyla się nieśmiało zza jej ramienia. Człowiek wielkości gawrona, o niepewnym uśmiechu cudzoziemca. Oboje, Barbara i jej mąż, mają dziwne futrzane

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Podróż za 500+

Program rządowy nie zrewolucjonizował wakacji. Kto miał pojechać, pojechał, kto nie – jak zwykle został w domu Ponad milion dzieci wyjechało na kolonie i obozy. Ale znaczna część jak co roku bawiła się na podwórkach studniach i blokowiskach wielkich miast albo pomagała w pracach polowych. Żaden program zasilania rodziny gotówką tego nie zmieni. W wielu rodzinach wciąż kupno sofy będzie ważniejsze od wypoczynku dziecka. Musi zajść rewolucja w myśleniu o tym, co dla młodych ludzi jest istotne.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Słoneczne Lato w Mordach

Polska żyje grillem, festynem i konkursem zjadania pierogów Polska nie żyje tym, co wczoraj powiedział prezes. Ani Brexitem, ani KOD-em. Choć tak może się wydawać ze skrzyżowania Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej w Warszawie. Polska żyje grillem, festynem i konkursem zjadania pierogów. Zwłaszcza w wakacje, zwłaszcza poza Warszawą. Od lat. Rzut młotkiem do telewizora Co miasteczko, to festyn, co gmina, to mistrzostwa, co wioska, to zawody. W Rabce co roku doi się na czas sztuczną krowę. Wyniki rekordzistów oscylują w okolicy 1,5 litra

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Ballada hotelowa

Pokój bez żadnej kultury wnętrza, czyli polski hotel oczami gościa Wyruszamy na wakacje. Hotel rezerwujemy przez wyspecjalizowane portale internetowe. Zazwyczaj pokój dwuosobowy, w cenie od 150 do 300 zł za dobę. Po powrocie portal prosi nas o opinię. Do niej ustosunkowuje się dyrekcja hotelu. I tak na bieżąco piszą się dzieje hotelarstwa polskiego. Sprawdziliśmy, co obecnie słychać w polskim hotelu średniej klasy. Czym to pachnie? Hotel przedstawia się nam, zanim jeszcze rozgościmy się na dobre. Feeria zapachów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Psychologia

Pracoholika poznasz po urlopie

Choć pracujemy niemal najwięcej w Europie, większości z nas nie stać na wakacje Wakacje to trudny czas dla pracoholików. Ale też doskonały moment, by sprawdzić, czy i nas nie dopadła podstępna przypadłość, która może zachowywać pozory pracowitości, a jednocześnie wyniszczać nasz układ nerwowy, podkopywać nasze zdrowie i relacje z innymi. O to, co się dzieje z pracoholikiem na wakacjach, zapytałem dr Dianę Malinowską z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Pracoholicy przedkładają wykonywanie pracy nad inne aktywności, również te związane z wypoczynkiem. W związku z tym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.