Tag "Wołyń"

Powrót na stronę główną
Świat

Przyjaźń polsko-ukraińska pod banderowską flagą

Ukraiński IPN ogłosił, że UPA w czasie II wojny światowej walczyła z Niemcami, ZSRR i Polską

Świat

Bandera na cokole Lenina

Nie ma co liczyć na cmentarze ofiar rzezi wołyńskiej. Za to ukraińskie państwo zafunduje cmentarze i pomniki ich oprawcom

Wywiady

Musimy częściej ze sobą współdziałać, niż walczyć

Potrzebujemy głosu Polski lokalnej, o której na co dzień mało kto pamięta

Historia

Dzieci Wołynia

Czesław Wasiuk, lat 7: – Znalazłem matkę. Nie miała lewego ramienia. Brat leżał z drugiej strony matki, a siostra w poprzek z otwartymi oczami.
Czesław Filipowski, lat 11: – Na ziemi leżała mama. Miała nadpaloną prawą nogę, rękę, policzek i odzież.
Aleksander Pradun, lat 13: – Bliziutko padł strzał. Poczułem, że mamy ręka przyciska mnie mocniej do siebie, potem ciało zaczęło się rozluźniać, bo ręka mamy zaczęła słabnąć łagodnie i tak pozostała bez ruchu.
Dzieci Wołynia. W 1943 r. miały kilka-kilkanaście lat. Widziały, jak banderowcy torturują i okrutnie zabijają ich rodziców, dziadków, rodzeństwo albo same ginęły z rąk OUN-UPA.
– To, co się działo na Kresach Wschodnich, wyczerpuje wszystkie znamiona ludobójstwa zawarte w konwencji ONZ – podkreśla płk Jan Niewiński, przewodniczący Kresowego Ruchu Patriotycznego i komitetu budowy pomnika upamiętniającego ofiary ludobójstwa na Kresach. – Tymczasem używa się różnych eufemizmów, ale unika się słowa ludobójstwo. Tego terminu władze – i polskie, i ukraińskie – się boją, bo mord zakwalifikowany jako zbrodnia ludobójstwa nie podlega przedawnieniu.