Tag "wybory"
Bez głosu w Ameryce
Administracja Donalda Trumpa robi wszystko, by ograniczyć prawa wyborcze wielu obywateli USA W Stanach Zjednoczonych kampania prezydencka trwa w najlepsze. Polityczny cyrk obwoźny z napisem „Reelekcja Donalda Trumpa” ruszył w kraj, spotykając się nie tylko z potencjalnymi wyborcami, ale przede wszystkim z darczyńcami i grupami zawodowymi mogącymi wesprzeć kampanię. I właśnie podczas takiego spotkania, trochę przez przypadek, wyszedł na jaw jeden z fundamentów planu obozu obecnego prezydenta na pozostanie w Białym Domu na kolejne cztery lata. 21 listopada
Czego się czepiam Szymona Hołowni?
Szymon Hołownia, biały, heteroseksualny, inteligentny, obyty medialnie, żonaty, ojciec córeczki, praktykujący katolik, przez kilkanaście lat występujący w programie „Mam talent!”, oznajmił, że chce robotę prezydenta. „To praca na dziesięć lat”, wyznał. Ruszyły wywiady, konferencja z ogłoszeniem woli służby państwu w roli głowy tegoż przyćmiła w mediach mowę noblowską Olgi Tokarczuk. Szymon Hołownia ma ponad 35 lat i pełnię praw obywatelskich – polskie prawo właśnie takim osobom pozwala kandydować na urząd
Kandydat Lewicy na prezydenta? Poczekamy
Najważniejsza decyzja lewicy, kto wystartuje w wyborach prezydenckich, rodzi się w bólach, a proces wyłaniania kandydata jest niezrozumiały Prezydencka karuzela zaczęła się kręcić. Gdy do kiosków trafi ten numer PRZEGLĄDU, będą już państwo wiedzieli, co ogłosił typowany na prezydenta celebryta Szymon Hołownia, w ciągu najbliższych dni swojego kandydata przedstawi zaś największa z sił opozycyjnych, Platforma (Koalicja) Obywatelska. Prawybory prezydenckie rozpoczęła Konfederacja, a PSL ma jasność, że wystawi Kosiniaka-Kamysza. PiS – czego trudno
System wyborczy nie powstaje w próżni
Powinniśmy dyskutować nad obniżeniem ustawowego progu wyborczego Dr Adam Gendźwiłł – socjolog, adiunkt w Katedrze Rozwoju i Polityki Lokalnej na Wydziale Geografii i Studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego, specjalizuje się w badaniach systemów wyborczych i polityki samorządowej, ekspert Fundacji Batorego. Przeliczyłem wyniki październikowych wyborów metodą Saint-Laguë, niemodyfikowaną, i wyszło, że PiS dostałoby 200 mandatów. Czyli straciłoby aż 35. Ale większość z nich przeszłaby do Konfederacji. – Konfederacja była w wielu okręgach tuż nad progiem 5%, ale nie zdobyła mandatu
Gdyby liczyć głosy metodą Sainte-Laguë, PiS miałoby 200 posłów
PiS nie wygrało wyborów I znów mniejszość będzie rządzić większością. W październikowych wyborach PiS zdobyło trochę ponad 8 mln głosów, a opozycja (nie licząc Konfederacji) 8,9 mln. Ale co z tego – to PiS będzie miało 235 mandatów, czyli bezwzględną większość. Uzyskało 43,59% głosów, ale w Sejmie będzie miało 51,09% posłów. Wszystko za sprawą ordynacji wyborczej i systemu liczenia głosów. Polacy głosowali więc inaczej, niż pokazuje to rozkład miejsc w Sejmie. Zostali, można powiedzieć, wykiwani przez polityków,
Jak sanacja fałszowała wybory
Począwszy od 1928 r. piłsudczycy ograniczali swobodę wyborów, a od 1935 r. społeczeństwo mogło głosować jedynie na tych polityków, których wskazała władza Druga Rzeczpospolita pożegnała się z demokracją w maju 1926 r. Sanacja, która siłą przejęła wówczas rządy, zachowała wprawdzie pozory jawności i wolności wyborów, ale nie zamierzała respektować ich wyników. Oczywiście z wyjątkiem tych potwierdzających jej dominację. Dla Józefa Piłsudskiego i jego zwolenników demokracja stanowiła zaledwie narzędzie, dzięki któremu można było zdobyć i utrzymać władzę. „Jeżeli demokracja
Próżny odpływ PiS
PiS wygrało wybory. Kwestionowanie tego faktu wydaje mi się śmieszne i bezcelowe. Senat może ewentualnie spowolnić destrukcyjne poczynania Kaczyńskiego, ale nie ma szansy im zapobiec. Lewica weszła do Sejmu, z czego bardzo się cieszę, jest jednak skazana na jałową opozycję i sukcesem będzie, jeżeli ugruntuje swoją jedność, co przecież niełatwe. Czekają nas więc kolejne cztery lata rządów Nowogrodzkiej i reelekcja marionetkowego Dudy (chyba że, na co się nie zanosi, opozycja znajdzie i wspólnie poprze jakiegoś pozapartyjnego, charyzmatycznego
Jak Zandberg pokonał Kaczyńskiego
W wyborach do Sejmu i Senatu największa frekwencja była w warszawskiej gminie Wilanów Mobilizacja. O to apelowały wszystkie partie i koalicje. Zagłosowało 18,47 mln Polaków. Duże miasta zmobilizowały się bardziej niż gminy wiejskie. Najwyższa frekwencja była w Warszawie – do urn poszło 77,07% uprawnionych. Najmniej mieszkańców zagłosowało w gminie Zębowice, położonej na północny wschód od Opola – jedynie 34,96%, czyli 1023 osoby. Gminą o najwyższej frekwencji był warszawski Wilanów – 85,24%. Miasteczko Wilanów,
Zdobycie twierdzy Budapeszt
Przejęcie przez opozycję stanowiska prezydenta stolicy to pierwszy wyłom w reżimie Viktora Orbána Wychodzących z domu w poniedziałkowy poranek 14 października mieszkańców Budapesztu powitał niespodziewany i niezwykle wymowny widok. W całym mieście, wciąż oplakatowanym po zakończonej w ubiegły weekend kampanii samorządowej, na wizerunkach kandydatów rządzącej partii Fidesz w nocy z niedzieli na poniedziałek masowo dopisywano słowo faszysta. Ponieważ na wielu plakatach samorządowcy dominującego od półtorej dekady ugrupowania występowali wspólnie z samym Orbánem, dopisek często przechodził właśnie








