36/2014

Powrót na stronę główną
Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Felietony Jerzy Domański

Pamiętajmy o odpowiedzialności Niemców

Dzieci w całej Polsce jak zwykle 1 września poszły do szkoły. To, że tak się stanie, było dla nich oczywiste. Już trzecie i czwarte pokolenie Polaków nie ma tej traumy, której doznali ich przodkowie we wrześniu 1939 r. Pokolenia, które przeżyły najpotworniejszą wojnę w naszej historii, odchodzą. Niestety, coraz szybciej. A ich kraj marnuje szansę, by swoim obywatelom powiedzieć o nich coś ważnego. Zdradziecka napaść hitlerowskich Niemiec na Polskę z roku na rok staje się wydarzeniem coraz bardziej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Europa Wschodnia – krajobraz po bitwie

W czasie oficjalnych obchodów 25 lat zmiany systemu w Polsce i w Europie Wschodniej wygłaszano wiele banałów o „demokracji” i „niepodległości”. Zabrakło jednak chłodnych analiz z perspektywy zmiany układu sił w świecie. A jak po każdej radykalnej zmianie również po 1989 r. zostali przegrani i wygrani. Nie tylko w obrębie społeczeństw, ale i na poziomie całych regionów świata. Czy mieszkańcy Europy Środkowo-Wschodniej wyłącznie zyskali (jak głosi oficjalna wersja), czy też coś stracili? A może cały region został zepchnięty do drugiej ligi w układzie sił

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Trauma września

Polityka historyczna zmienia się w politykę histeryczną, także dlatego, że kiepski mamy materiał, aby kreować się na mocarstwo. A przecież podobno polityki historycznej u nas jeszcze nie ma, dopiero będzie, jak owładnie nami PiS. Na wszelki wypadek politycy partii rządzącej też walczą o patriotyzm, żeby nie można ich było posądzić o jego brak. Zostały uruchomione mechanizmy, które same się napędzają, ma to również wymiar koniunkturalny, komercyjny, a chwilami karykaturalny. Dostaję co chwila jakieś zaproszenia do bibliotek

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Ludwik Stomma

Jaka jest stolica Francji?

Aleksander Gieysztor tłumaczył zawsze studentom: „Owszem, to prawda, wszyscy wiemy, że Londyn jest stolicą Anglii. Kiedy o tym piszemy, to na wszelki wypadek sprawdźmy jednak w solidnym leksykonie”. Przypominam sobie zawsze te słowa, kiedy czytam już nie tylko w prasie, ale i w pracach mieniących się historycznymi, że narodowe święto francuskie 14 Lipca upamiętnia zdobycie Bastylii. Powiela ten błąd np. Andrzej Cisek, autor jednej z najbardziej bałamutnych, tendencyjnych i pełnych błędów „historii” rewolucji francuskiej. Jego książka ma tytuł

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Nowe ubranko Dąbrowskiego

Umoczony na Bemowie, a wcześniej umoczony w Ministerstwie Rolnictwa (pisaliśmy już o krzywdzie Bogdana Pawlaka), b. burmistrz, b. wiceprezydent Warszawy, Jarosław Dąbrowski zmienił koszulkę. Nie jest już w PO. Można było tego się spodziewać, po tym jak Paweł Bujski, b. wiceburmistrz Bemowa, oskarżył go m.in. o nepotyzm, fikcyjne umowy, mobbing i zastraszanie. Liczne kontrole szybko potwierdziły, że Dąbrowski ma sporą smykałkę do najdziwniejszych kombinacji. I wielkie upodobanie do pisania listów. Najchętniej do mieszkańców Bemowa. Ich treść nie jest niespodzianką. Dąbrowski pisze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Wiarygodny jak (Kaz) Marcinkiewicz

Kaz jest nie do zdarcia. Żeby zaistnieć, zje własny krawat. I głównie z takich występów Kaza Marcinkiewicza znamy. Bo gdy tylko Jarosław Kaczyński, w przypływie jakiegoś zaćmienia umysłu, powołał go na premiera, Kaz zaczął prężyć klatę. Z drugiej strony nie ma mu się co dziwić, bo każdy pokazuje, co ma najlepszego. A to co Kaz ma nad klatą, nie bardzo do ekspozycji się nadaje. Mówi przecież niezbornie i tak też myśli. Teraz myśli, jak się przytulić do PO. Drogę do partii wybrał sobie jednak niefortunną, bo radzi Tuskowi, by wymienił cały

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Ziemkiewicza droga do TVP

Rafał Ziemkiewicz to nie tylko powszechnie znany grafoman. Pracowity jak muł. To także niespełniony polityk. Od małego obskakuje prawicowe media. Głównie te, w których każdy pisaty jest w cenie. A Ziemkiewicz jeszcze i czyta. „Gazety Wyborczej” nawet korekta nie zna tak dokładnie jak Ziemkiewicz. Robi to zresztą nie bez powodu. Żyje przecież z napadania na Michnika. Dorobił się już na tym papierów kombatanta. Jeszcze dekada, a Ziemkiewicz dostanie za to jakiś medal. Na przykład taki: „Rafałowi Ziemkiewiczowi, kombatantowi walki z rozumem – koledzy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Jakie są zalety polskiej szkoły?

Dr Krystyna Starczewska, filozofka, twórczyni i dyrektor społecznego LO „Bednarska”, prezes Krajowego Forum Oświaty Niepublicznej Zaletą mojej szkoły jest to, że uczniowie lubią tu przychodzić, ale wadą innych szkół jest to, że uczniowie ich nie lubią, choć szkoły osiągają bardzo dobre wyniki w badaniu PISA. To cenne, że w tym międzynarodowym teście poziom zdobytej wiedzy podniósł się aż o 12 miejsc. Poważnym problemem jest jednak wychowanie i poszukiwanie metod, jak uczyć, by nie tłamsić zainteresowań uczniów, by młodzież

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

UFO na Mazurach (8)

Prokuratura w Piszu wszczęła śledztwo Jeszcze budują! Zaśmiecanie brzegów pięknego jeziora Łaśmiady trwa w najlepsze. I to mimo odbywającej się kontroli urzędu wojewódzkiego w Olsztynie i powtórnej interpelacji prof. Tadeusza Iwińskiego (SLD), posła ziemi warmińsko-mazurskiej, do ministra środowiska. Bo też pierwszą odpowiedź wiceministra Stanisława Gawłowskiego (PO) można tylko ocenić tak: tyle samo ignorancji, co arogancji. Panu Gawłowskiemu dedykujemy więc pismo z Prokuratury Rejonowej w Piszu. Antoniego Polkowskiego, wójta gminy Ełk, (i nie tylko) czekają więc wyjazdy do Pisza.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wiele hałasu o podręcznik

„Nasz elementarz” – nasz problem? To już tradycja, że z nadejściem września pojawiają się kolejne zawirowania w szkolnictwie. Coroczne drenowanie kieszeni rodziców nikogo nie dziwi. Dziwi natomiast zamieszanie wokół darmowego ministerialnego podręcznika. O planach przygotowania ujednoliconego elementarza dla klasy I wiemy od dawna. Rząd zapewnia, że to dopiero początek i z czasem powstaną następne podręczniki. W tym roku „Nasz elementarz” trafi do każdego ucznia, który rozpoczyna edukację. Powstał przede wszystkim po to, by odciążyć rodziców. Wyprawka

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.