Felietony {id:10, pr.90}
Cała Polska przeciw wojnie {id:181817}
Nie raz, nie dwa lamentowałem na tutejszych łamach o militaryzmie, o nastrojach prowojennych, o szalonym wymiarze zbrojeń, zakupów sprzętu wojskowego. Byłem szczerze przekonany, że ta potworna wizja wojennej „przygody” naprawdę rozpala polskie głowy. Szermowałem moim hasłem antycznym: „Si vis pacem, para pacem” – bellum wyrzucając poza nawias. Czas zatem przyznać się do błędnej analizy. Moje mroczne obawy prysnęły jak bańka mydlana, kiedy przeczytałem omówienie sondażu IBRIS przygotowanego na zamówienie dziennika „Rzeczpospolita”, opracowane przez Marka Kozubala. Ankietowani mieli odpowiedzieć na pytanie: „Czy polscy żołnierze powinni wziąć udział w konflikcie na Bliskim Wschodzie, jeśli poprosi o to Donald Trump?”. Wynik badania jest jednoznaczny: „Polscy żołnierze nie powinni brać udziału w konflikcie na Bliskim Wschodzie, nawet wtedy, gdyby o to poprosiły Stany Zjednoczone. Tak uważa 84,7% badanych, przeciwne zdanie ma 11%, a 4,4% nie ma na ten temat wyrobionej opinii”. Zwolennicy rządu i opozycji podzielają to stanowisko na bardzo zbliżonym poziomie, odpowiednio – 89% i 92% Najbardziej zaangażowana grupa, która na główne pytanie odpowiada „tak”, to obywatele, którzy nie głosują, stoją z boku… To nie koniec zaskoczeń. I tak przeciwnicy wysłania Wojska Polskiego do [...]
Odwaga i rozum {id:181767}
W Warszawie, zjeżdżając ze Świętokrzyskiej w kierunku Powiśla, widzimy ogromny mural z twarzą poety i z wbijającym się w oczy, myśli i sumienie napisem: „…bądź odważny / gdy rozum zawodzi / bądź odważny / w ostatecznym rachunku / jedynie to się liczy”. Ten ogólnie wielbiony inżynier dusz był (jest) autorem wielu myśli, często powtarzanych w chwilach wzmożenia moralnego. Ta myśl, oczywiście wyjęta z kontekstu, przez swoje wyjęcie i wystawienie na użytek niezwykle publiczny zasługuje (myślę, że tego oczekiwali ci, co wyjęli i wystawili) na pewien komentarz. Odwaga piękna rzecz. Męstwo, dzielność, śmiałość, waleczność, już nie mówiąc o bohaterstwie i w ogóle duchu to sprawy poważne, wspaniałe i od dzieciństwa nam jako cnoty wpajane, nie tylko przez dom i szkołę, a proste pytanie: „Co ty, boisz się?” prowokowało nas do wielu śmiałych czynów, zresztą nie zawsze wspominanych z przyjemnością. Ale to nieco zbyt wyraźne zestawienie odwagi z rozumem może wydać się odrobinę ryzykowne, by nie rzec prowokacyjne. Nie sądzę bowiem, by sytuacja, w której rozum zawodzi, powinna nas nakłaniać do spotęgowania odwagi. Gdy on zawodzi, często głupiejemy, a w tych okolicznościach [...]
Kim pan jest, panie Nawrocki? {id:181821}
„Ten prezydent zagraża bezpieczeństwu Polski” (Jarosław Kurski). „Blokowanie pieniędzy, które dałyby nam bezpieczeństwo, jest jak zdrada Polski” (Krystyna Sibińska). „W pałacu namiestnikowskim zasiada zdrajca w charakterze głowy państwa” (Przemysław Wiszniewski). Oto ostatnie opinie na temat Karola Nawrockiego. Naprawdę to się dzieje? Prezydent Rzeczypospolitej zdrajcą? Od ponad pół roku alarmuję, że Nawrocki zagraża polskiej niepodległości. Że stał się lennikiem zamorskiego mocarstwa. Że bezustannie atakując rząd, wprowadza w Polsce – zabójczy dla każdego państwa – system dwuwładzy. Że więc destruuje polskie państwo. Każdy z tych zarzutów wystarczyłby do oskarżenia o zdradę, a jednak wstrzymywałem się przed użyciem tego słowa. Ale dziś? Po zawetowaniu programu SAFE? Po odmowie dozbrojenia Polski? Był czas, gdy polityka zagraniczna była wyjęta z wewnątrzpolskiego sporu. To się skończyło, lecz przynajmniej istniała jeszcze ponadpartyjna zgoda w kwestii bezpieczeństwa – widać ją było nawet za tej prezydentury, po wtargnięciu we wrześniu do Polski rosyjskich dronów. Dziś to także odeszło w przeszłość. Weto Nawrockiego oznacza koniec spójnej polityki Polski jako państwa. To państwo zeszło na poziom dwóch plemion, sczepionych ze sobą w śmiertelnej walce. A wszystko to w obliczu wojny toczącej [...]
Czym pachnie świat {id:181781}
Nawrocki pojechał do Budapesztu, do Orbána, który, daj panie boże, zaraz przegra wybory. Ratował twarz, wołając, że Putin to zbrodniarz. To dlaczego przytula się do przyjaciela Putina? Perwersja. Zaczepiony pytaniem przez polskiego dziennikarza ruszył na niego pochylony, jakby się brał do bicia: z byka go! Taka o nim prawda. Musiało minąć kilkadziesiąt lat, zanim spoczciwiał nam gen. Jaruzelski. A przecież wywrócił milionom Polaków, mnie też, życie do góry nogami. Duda na tle Nawrockiego spoczciwiał już po kilku miesiącach. Owszem, pajac i kabotyn, ale czasami stawiał się Prawu i Sprawiedliwości i prezes go znielubił, co też trzeba Dudzie zaliczyć na plus. Znamienne, że cała ta prawicowa formacja, więc złowroga trójca, radykalizuje się rok po roku, a nawet miesiąc po miesiącu. Wyjście z Unii już majaczy na horyzoncie. Ludzie o liberalnych poglądach też się radykalizują, ja na pewno, co zawsze zaciemnia widzenie. Nie ma już właściwie myślącego środka, a bezmyślny jest duży. To ludzie bez poglądów i bez właściwości. I to o nich toczy się teraz bój. Szarpanie zwłok. I nawet zdarzają się czasami zmartwychwstania. Zawarte w Niemczech przez gejów Polaków [...]
20 lat bez Lema {id:181786}
Kosmos jest w nas. A w nim Stanisław Lem otwierający drogę. 27 marca minęło 20 lat od Jego śmierci. Dołączył do panteonu największych Polaków. Lema nie da się opisać jednym słowem. Bo jakim? Mędrzec, mistrz, myśliciel, wizjoner. Pisarz i filozof o nieograniczonej wyobraźni. Realista wśród utopistów. Geniusz wymykający się wszelkim schematom. Człowiek, który widział więcej niż inni. Ma miejsce w encyklopediach. I w naszej pamięci, bo przez cztery lata był z nami w „Przeglądzie”. Gdy 18 lutego 2002 r. pojawił się pierwszy komentarz Stanisława Lema „Świat na ostrzu brzytwy”,
Między cieśniną Ormuz a Lwowem {id:181823}
Świat zajęty jest wieściami o blokadzie cieśniny Ormuz i w ogóle wojną z Iranem rozpętaną przez niedoszłego pokojowego noblistę. Nic dziwnego. Ma aż nadto ważnych powodów, aby śledzić losy tej wojny. Jak twierdził Carl von Clausewitz, „wojna jest jedynie kontynuacją polityki”, więc świat próbuje odgadnąć, jaką politykę kontynuuje wojna z Iranem, w szczególności jaki jest cel tej wojny. Czym miałaby się ona według zamierzeń Ameryki zakończyć? Coraz więcej polityków i komentatorów odkrywa smutną prawdę, że Donald Trump nie znał najwyraźniej tego twierdzenia Clausewitza i sam nie bardzo wie, co chciałby, zwłaszcza w Iranie, przez tę wojnę osiągnąć. Mówiąc inaczej, nie wie, po co ją rozpoczął. Sam podał już kilka wykluczających się celów tej wojny, która trwa w najlepsze i, jak się wydaje, jeszcze trochę potrwa. Na razie efekty – nie wiem, czy aby na pewno zamierzone – są dwa: ceny ropy w świecie rosną, a w Iranie reżim Strażników Rewolucji, choć bez ajatollaha Alego Chameneiego na czele, umacnia się. Mało tego, Iran, którego lotnictwo i obrona powietrzna rzekomo zostały rozbite pierwszego dnia wojny, wciąż odpala rakiety i [...]
Epidemia wrogości {id:181815}
Człowiek przecież wie, że jak będzie żarł za dużo i pił szkodliwie, wątroba mu się stłuści, brzuch urośnie, potencja spadnie, ryzyko śmiertelnych chorób wzrośnie. A jednak patrzy na ten swój bebzun każdego dnia i wciąż żywi przekonanie, że śmierć to inni, obiecuje sobie, że w razie czego, jak już będzie naprawdę źle, weźmie się za siebie. Nie widzi durny, że przecież już jest źle, już jest chodzącą bombą, która w każdej chwili może eksplodować. Diagnoza raka, wylew albo zawał już mu wiszą u pasa, już przycupnęły obok duszy na ramieniu, a mimo to żre i chleje dalej, bo – jak to mówią fachowcy – człowiek musi osiągnąć swoje dno, żeby się wyrwał ze złych nawyków lub co gorsza ze szponów nałogu. Tak też postrzegam dzisiaj ludzkość nabrzmiałą od nienawiści, skorą do tego, by powierzyć władzę ekstremistom, dającą codzienny upust jadowi w sieci, nabuzowaną i podminowaną jak Nawrocki po konferencji w Przemyślu – ludzie na siebie szczują i plują na porządku dziennym i myślą, że w razie czego jakoś to się rozejdzie po kościach, że oberwie się komu [...]
Kraj {id:1, pr.88}
Wpływowy minister, uczynny kolega {id:181772}
Jak Michał Woś załatwiał kolegom pracę w Służbie Więziennej Michał Woś za rządów PiS zajmował wiele ważnych stanowisk. Absolwent studiów MBA aferalnej uczelni Collegium Humanum był wiceministrem sprawiedliwości (dwukrotnie), ministrem w Kancelarii Premiera i ministrem środowiska. Gdy w 2017 r. współpracownik Zbigniewa Ziobry został podsekretarzem stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, miał ledwie 26 lat. Posada przypadła mu nie ze względu na jego wybitne kwalifikacje, ale w ramach podziału łupów politycznych, jako członkowi Solidarnej Polski. Jesienią 2020 r. Woś po raz drugi został wiceministrem sprawiedliwości, tym razem w randze sekretarza stanu. W resorcie młody ziobrysta nadzorował Służbę Więzienną, która stała się przybudówką Solidarnej/Suwerennej Polski, wykorzystywaną do celów prywatnych i politycznych (pisaliśmy o tym m.in. w artykułach „Jak kończą generałowie” w nr. 46/2023 i „Zamęczone więzienia” w nr. 8/2024). Po zmianie władzy nowy szef SW płk Andrzej Pecka zarządził audyt, w wyniku którego do prokuratury skierowano zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Wosia i jego współpracowników. Jednak nie wszystkie sprawy zostały ujawnione. Przychodzi strażnik do komendanta Jesienią 2021 r. do pani komendant Centralnego Ośrodka Szkolenia Służby Więziennej w Kulach zadzwoniła sekretarka szefa Służby [...]
Człowiek od węgla i od amunicji {id:181769}
Paweł Poncyljusz, wiceminister rządu PiS, największym beneficjentem unijnego programu SAFE? Polska polityka obfituje w absurdy, ale ten przypadek jest wyjątkowo interesujący. Pawła Poncyljusza dziennikarze znaleźli w zarządzie spółki, która z programu SAFE ma otrzymać gigantyczne kwoty. Znacznie większe niż to, co miało trafić do polskich firm od lat zajmujących się produkcją amunicji. Jest to sytuacja, która przypomniała mi rolę, jaką odgrywał Paweł Poncyljusz w tzw. pierwszym rządzie PiS. W latach 2006 i 2007 był wiceministrem gospodarki. Odpowiadał wówczas za górnictwo. Śmiało można postawić tezę, że jego ówczesne zachowanie odcisnęło wyraźne piętno na tej branży. I oto znów Poncyljusz odgrywa ważną rolę, choć może niekoniecznie taką, jakiej by sobie życzył. Sprawia bowiem, że krytyka przyjęcia przez Polskę unijnych miliardów w ocenie wielu Polaków zaczyna być całkiem sensowna. SAFE, czyli Security Action for Europe – Instrument na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy, jest największym sukcesem polskiej prezydencji. W 2025 r. Polska przewodniczyła Radzie Unii Europejskiej. Wydawało się, że był to czas stracony. Program SAFE dowodzi jednak, że było wręcz przeciwnie. Unia zdecydowała się przeznaczyć ogromne pieniądze na dozbrojenie armii krajów członkowskich. Co równie [...]
Apel ,,Przeglądu” cd. {id:181762}
APEL Nastroje społeczne w Polsce ewoluują w niebezpiecznym kierunku. Jeszcze niedawno nasze poparcie dla Unii Europejskiej było jednym z najwyższych na kontynencie. Dziś, choć zdecydowana większość społeczeństwa chce pozostać w Unii, przybywa zwolenników jej opuszczenia, skupionych w PiS i Konfederacjach. Podobne opinie płyną z ośrodka prezydenckiego. Wyjście Polski z Unii Europejskiej jest łatwe do przeprowadzenia. Wystarczy zwykła większość parlamentarna, a następnie podpis prezydenta. Akcesja do Unii Europejskiej dokonała się na mocy ogólnonarodowego referendum. Przeczyłoby więc zdrowemu rozsądkowi, gdyby decyzja całego narodu mogła być unieważniona przez tymczasową większość w parlamencie. Członkostwo Polski w Unii Europejskiej jest podstawową sprawą naszego bytu narodowego. Nie wolno oddawać go politycznym awanturnikom ani powierzać przypadkowym partyjnym układom. W tej sytuacji APELUJEMY do wszystkich posłów i senatorów o wsparcie ustawy o referendum. Zespół „Przeglądu” Pomysł z referendum przy obecnie obowiązujących przepisach umożliwiających wyjście z Unii zwykłą większością głosów w Sejmie nie jest zły, ale trochę ryzykowny. Anglicy też mieli podobno głosować przeciwko wyjściu z Unii, a stało się, jak się stało. Przy tak ogromnej propagandzie antyunijnej, jaka się leje ze wszystkich stron, w co intensywnie są [...]
Polska w ogniu paliwowym {id:181803}
Trzy tygodnie szoku cenowego na stacjach benzynowych W ubiegłym tygodniu Stanisław Barna, rolnik z woj. zachodniopomorskiego, nagrał w trakcie pracy w polu film z apelem do rządu. „Dzisiaj robię zabieg na robaczka w rzepaku i podaję mikroelementy. Ale nie o tym chciałem mówić. Otóż czekamy na reakcję ministerstwa. Na naszym terenie nie ma nawozów azotowych. A jeśli już są, to w bardzo wysokich cenach. Mamy paliwo już po 9 zł. Panie ministrze Stefanie Krajewski, nie gadajcie, tylko reagujcie”, apelował rolnik. Vox populi, vox Dei Dziś prawdziwy barometr nastrojów społecznych to nie sondaże IBRiS ani komentarze niezależnych ekspertów w studiu TVN 24. To media społecznościowe – platforma X, Facebook, fora internetowe – gdzie Polacy niezwiązani z żadną partią i nieopłacani przez żadną redakcję wyrażają opinie bez skrępowania i cenzury. A opinie w marcu 2026 r. są druzgocące. „Na dwóch prawie codziennie mijanych przeze mnie stacjach przy ul. Puławskiej w Warszawie benzyna 95 już po 6,98 i 6,94 zł. Przypominam, że prawie połowa ceny litra benzyny to podatki. Rząd ma w ręku narzędzia, żeby cenę obniżyć, ale tego nie robi, bo dzięki [...]
Siewcy polexitu. Antyunijne fejki są skuteczne {id:181806}
Straszenie Unią pozwala zbijać kapitał polityczny Unia Europejska nie jest dziś w Polsce krytykowana – jest systematycznie w debacie politycznej obrzydzana. Nie przez poważną rozmowę o reformach, ale przez kpinę, kłamstwo i cyniczne straszenie, które mają jedno zadanie: produkować polityczne zasięgi oparte na emocjach. To nie jest już margines internetu. To zorganizowany strumień przekazów, w którym Unia rzekomo zakazuje gotowania obiadu i odbiera suwerenność, przytwierdzając nakrętkę do butelki. Absurd goni absurd, ale każdy z nich celnie trafia w poczucie zagrożenia. Dziś polska prawica, w tym duża część PiS, dmie w tę antyunijną trąbę, aby zbijać kapitał polityczny przed wyborami parlamentarnymi w 2027 r. Politycy, którzy zapewniają, że „nie chcą polexitu”, jednocześnie robią wszystko, by oswoić społeczeństwo z myślą, że Unia jest wrogiem. Grają na granicy odpowiedzialności, licząc, że nad ogniem da się zapanować. Brytyjczycy już się poparzyli. Polska może wypaść z Unii nie dlatego, że tego chce, lecz dlatego, że zbyt długo rozum przegrywa z cynizmem, a fakty z algorytmami. Dziś do wyjścia z Unii, o czym pisał na łamach „Przeglądu” Robert Walenciak, wystarczy zwykła większość parlamentarna. Rozum uśpiony – [...]
Nie wolno się bać. Trzeba mówić NIE {id:181794}
Wywiad z Danielem Olbrychskim Widzę dokumenty, książki… Ten dokument na górze to chyba List Ośmiu, który podpisał pan w proteście wobec stanu wojennego. – To jest cała historia, list bardzo ostry przeciwko stanowi wojennemu, no i przeciwko gen. Jaruzelskiemu. Chciało się panu wtedy nadstawiać głowy? – Wtedy tak… Miałem już podpisany kontrakt z filmem francuskim, ale wybuchł stan wojenny, Polska zamknięta. Więc powiedzieliśmy sobie z ówczesną żoną, która już nie żyje, że i tak wszystko przepadło, no to przynajmniej trzeba przyzwoicie się zachowywać. List napisał Józef Rybicki, były szef warszawskiego Kedywu, współzałożyciel WiN, członek założyciel KOR. – Pan Rybicki zaprosił mnie do siebie. Mówił, że, po pierwsze, stan wojenny został fantastycznie przeprowadzony. Wszystko sparaliżowane. I jest cisza. Dlatego też, powiedział, chodzi o to, żeby świat i Polska przez Wolną Europę wiedziały, że Polacy nie poddali się. Że nie wszyscy są zastraszeni. Stąd ten list. Powiedział mi też: „Pan jest najbardziej wyrazistą postacią. Są pana filmy, pamiętają pana z apelu poległych…”. Ten apel wygłosił pan pod Stocznią Gdańską 16 grudnia 1980 r. – Wałęsa mnie zaprosił do tego. A zanim podpisałem [...]
Historia {id:6, pr.86}
Nawrocki chce nowej konstytucji. Z ustrojem prezydenckim dla siebie {id:181791}
„W piękny wiosenny dzień, słoneczny i ciepły, za siedemnaście piąta po południu Zgromadzenie Narodowe uchwaliło Konstytucję III Rzeczypospolitej. Mazowiecki miał bardzo dobre przemówienie, najlepsze z przemówień klubowych”, zapisał w dzienniku w środę 2 kwietnia 1997 r. Waldemar Kuczyński, wówczas znaczący polityk Unii Wolności i bliski współpracownik Tadeusza Mazowieckiego. Pierwszy premier demokratycznej Polski swoje wystąpienie na forum połączonych izb parlamentu zakończył słowami: „W społeczeństwie pluralistycznym konstytucja nie może być konstytucją jednej części narodu przeciw innej; musi być wyrazem konsensu i kompromisu. (…) Polsce potrzebna jest konstytucja, umacnia ona przemiany roku 1989, wskazuje dalszy kierunek rozwoju. Polskiemu życiu politycznemu potrzebny jest dowód zdolności wznoszenia się ponad podziały. Chciałbym bardzo, abyśmy wszyscy – i na tej sali, i poza nią, i ci, którzy krytykowali tę konstytucję, byli jej przeciwnikami – wznieśli się ponad to, by zdać ten egzamin mimo przeszkód, które w nas samych namiętności sprawować mogą”. 29 lat temu te słowa mogły brzmieć jak dzwonek alarmowy, lecz politycy, którzy dali Polsce nową ustawę zasadniczą, z pewnością nie wyobrażali sobie, jak będzie ona traktowana przez ich następców. Konstytucję uchwalono w przeddzień świąt wielkanocnych, [...]
Opinie {id:9, pr.82}
Kongres Polonii Amerykańskiej {id:181788}
Organizacja, która w USA nic nie znaczy 5 marca TVP Polonia w programie „Polonia 24. Tygodnik” wyemitowała wywiad z prezesami Kongresu Polonii Amerykańskiej Hubertem Cioromskim i Łukaszem Dudką. Dudka jest dyrektorem „Dziennika Związkowego” w Chicago, najpopularniejszej gazety polskojęzycznej wydawanej w USA (nakład wydania weekendowego – ok. 30 tys., w pozostałe dni tygodnia – połowa tego). Przed kamerami panowie mówili o tym, o czym zwykle mówią Polonusi z organizacji polonijnych, czyli o potędze ich nic nieznaczących w USA stowarzyszeń. Cioromski, który z trudem używa języka polskiego, rzucił powielane przez Polonusów hasło o 10 mln Amerykanów polskiego pochodzenia, którzy za nim stoją. Słysząc te opowieści, trudno mi było się nie uśmiechnąć – po prawie 20 latach spędzonych w USA wiem, że obaj opowiadają bajki z mchu i paproci. Czas na fakty. Kongres Polonii Amerykańskiej (Polish American Congress, PAC) jest fundacją zarejestrowaną w stanie Illinois, która ma roczny budżet poniżej 100 tys. dol. Ostatni raport finansowy tej organizacji, który znalazłem, pochodzi z 2024 r. i podaje wpływy do budżetu w wysokości 74,5 tys. dol., a majątek fundacji wycenia zaś na 109 tys. dol. [...]
Świat {id:3, pr.80}
Godot w tropikach {id:181778}
Kubańczycy wiedzą już, że rewolucja ich nie obroni. Zresztą wcale by tego nie chcieli Korespondencja z Hawany – Są ich 2 mln. Siedzą na Florydzie i tylko czekają, żeby tu wrócić. Wielu z nich nie ma pojęcia, jak Kuba wygląda, trudno ich nazwać Kubańczykami. Ale mają swoje romantyczne rodzinne opowieści o raju sprzed rewolucji i taki raj będą chcieli tu sobie zrobić – Nelson nie ma złudzeń. To nie Donald Trump, amerykańskie siły specjalne, nawet nie CIA, stanowią teraz dla jego kraju największe zagrożenie. Od 67 lat władze w Waszyngtonie próbują obalić postrewolucyjny, dawniej komunistyczny, dziś po prostu oligarchiczny, porządek na Kubie. Z wyjątkiem Baracka Obamy i do pewnego stopnia Joego Bidena wszyscy prezydenci USA chcieli zmienić tu reżim: albo metodami siłowymi, jak Kennedy, albo osłabiając kubańskie państwo blokadami gospodarczymi, co było znakiem rozpoznawczym czasów Clintona. Trump jest pierwszym, który jasno daje do zrozumienia, że jest mu obojętne, kto będzie dalej rządził Kubą i jaki zapanuje tu ustrój. Ważne, żeby był to ustrój kierowany przez człowieka mu posłusznego. W ten paradoksalny sposób kontrowersyjny, przemocowy amerykański przywódca może osiągnąć to, co [...]
Kogo dosięgnie miecz SAVE? {id:181783}
Coraz więcej wskazuje na to, że Trump szykuje się do demontażu demokracji w USA Korespondencja z USA Ustawa o ochronie uprawnień wyborczych, The Safeguard American Voter Eligibility Act, w skrócie SAVE Act, to nowelizacja prawa wyborczego, którą właśnie zajął się Senat. Główne zmiany pojawią się w procesie weryfikacji tożsamości głosujących. Wyborca będzie musiał osobiście, legitymując się odpowiednim dokumentem, potwierdzić swoje obywatelstwo w chwili rejestracji do wyborów (która jest w USA wymagana) i ponownie wylegitymować się przy urnie. Komisje wyborcze będą zaś miały obowiązek przekazywania rejestrów wyborców Departamentowi Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS) w celu ich sprawdzenia pod kątem obywatelstwa. Ponieważ, z myślą o ochronie wyborów przed ingerencją ze strony rządu, odpowiedzialność za ich organizację powierzona została na mocy konstytucji stanom, wymóg dostarczania DHS list z danymi wyborców byłby historycznym odejściem od utrwalonych tradycji, być może też działaniem niekonstytucyjnym. Drugą fundamentalną zmianą w ordynacji wyborczej miałaby być likwidacja wyborów korespondencyjnych, o których Trump od początku swoich występów politycznych mówi jako o głównym źródle korupcji (przemilczmy fakt, że 23 marca br. sam zagłosował korespondencyjnie w prawyborach przed wyborami połówkowymi na Florydzie). Będą niewielkie wyjątki: [...]
Dzieci z przedmieść {id:181775}
Jak Francja radzi sobie z edukacją imigrantów? Korespondencja z Francji Poziom nauczania obniża się na całym świecie. Możliwości intelektualne dzieci, którym sami rodzice nieraz przyklejają ekran do twarzy już w najmłodszych latach, coraz bardziej maleją. We Francji te zaniedbania nakładają się na nieudane polityki integracyjne, co dodatkowo degraduje edukację. A podobnie jak w wielu krajach europejskich rośnie tu liczba uczniów z rodzin imigranckich, zwłaszcza w dużych miastach. W niektórych dzielnicach Paryża w podstawówkach i liceach przeważają już dzieci, których rodzice przybyli do Francji z Afryki Północnej, Afryki Subsaharyjskiej czy Bliskiego Wschodu. Te zmiany demograficzne wpływają na jakość nauczania i funkcjonowanie szkół, które w dodatku zmagają się z brakiem nauczycieli. Katastrofę edukacyjną wynikającą z połączenia nieudanej integracji dzieci z rodzin imigranckich ze zmianami technologicznymi i ogólnym zaniedbaniem sektora edukacji najlepiej ilustruje przykład 93. Departamentu, znajdującego się na północny wschód od Paryża. Na domiar złego mniej więcej od początku roku 2000 francuski system edukacyjny przestał zapewniać uczniom równe szanse, co poskutkowało m.in. radykalizacją młodzieży z przedmieść i często wiąże się z próbą kontroli i segregacji. Szkolna nędza 93. Departament, Seine-Saint-Denis, uchodzi za [...]
Arabowie wolą uniknąć destabilizacji {id:181764}
Dla monarchii naftowych Półwyspu Arabskiego Izrael wcale nie jest alternatywą wobec Iranu Choć konflikt między Iranem a Stanami Zjednoczonymi i Izraelem daje się we znaki monarchiom naftowym Zatoki, wciąż nie zdecydowały się włączyć bezpośrednio do walki ze swoim regionalnym rywalem. Prezydent Donald Trump zdawał się liczyć na to, że wojna rozpoczęta przez niego i Beniamina Netanjahu wymusi na Europie i partnerach z Bliskiego Wschodu zaangażowanie w otwartą walkę z Iranem. Ale mimo że irańskie rakiety i drony trafiają w cele w Bahrajnie, Katarze, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Kuwejcie i Arabii Saudyjskiej, nie udało się skłonić arabskich partnerów do udziału w konflikcie. Gdy pod koniec lutego rozpoczęła się wojna, Iran zareagował tak, jak można było się spodziewać – wziął na cel amerykańskie zasoby w regionie. To o tyle istotne, że w bezpośrednim sąsiedztwie Iranu znajduje się amerykańska infrastruktura wojskowa. Bahrajn gości kwaterę główną amerykańskiej Piątej Floty, a Katar największą amerykańską bazę na Bliskim Wschodzie, w której skoszarowano ok. 10 tys. żołnierzy. To nie koniec listy, bo w Kuwejcie także znajduje się kilka wojskowych obiektów amerykańskich. Największy to obóz Arifjan, wysunięty przyczółek logistyczny [...]
Zdrowie {id:20, pr.78}
Słuch przyszłości {id:181812}
Polska szkoła otochirurgii wkracza w erę medycyny precyzyjnej Prof. dr hab. inż. Artur Lorens – kierownik Zakładu Implantów i Percepcji Słuchowej, Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu. Przełom miał miejsce w 1997 r., na międzynarodowej konferencji w Nowym Jorku prof. Henryk Skarżyński przedstawił koncepcję rozszerzenia wskazań do stosowania implantów ślimakowych. To była rewolucja – dotychczas implanty ślimakowe były stosowane głównie u pacjentów z całkowitą głuchotą. Tych trochę słyszących – odrzucano. Tymczasem prof. Skarżyński opracował metodę Partial Deafness Treatment (PDT), która opierała się na zachowaniu naturalnych struktur ucha wewnętrznego i jednoczesnym wykorzystaniu stymulacji elektrycznej. Swoista hybryda, bo pacjent odbierał dźwięki naturalnie, za pomocą sygnałów akustycznych, i poprzez implant – za pomocą elektrycznej stymulacji nerwu słuchowego. Dla otochirurgów było to najwyższym wyzwaniem – zakładając implant, musieli pracować tak, by nie uszkodzić w uchu tego, co działa. Realizowane obecnie przedsięwzięcie, pod kierownictwem prof. Artura Lorensa, to kolejny krok w rozwoju tej koncepcji. Nowatorski w świecie. Elektrodę, którą chirurg wszczepia w ucho wewnętrzne, wykorzystano również jako narzędzie pomiarowe. Chirurg otrzymał w ten sposób pakiet informacji – pozwalający bezpiecznie przeprowadzić operację, a później precyzyjnie zaprogramować działanie [...]
Kultura {id:4, pr.76}
Turner & Constable {id:181809}
Widoki niewidocznego świata W Londynie aktualnie toczy się szczególny mecz. Tym razem nie na stadionie, lecz w słynnej galerii malarstwa Tate Britain. Wystawione zostały tam prace dwóch najsłynniejszych brytyjskich malarzy z przełomu XVIII i XIX w. – Johna Constable’a i Williama Turnera. Pretekstem była 250. rocznica urodzin jednego i drugiego. Powszedniego marcowego dnia, wiele tygodni po otwarciu ekspozycji, wszystkie bilety były wyprzedane. Wśród zwiedzających dominowali Anglicy. Nie tak dawno w tej samej galerii oglądałem stałą wystawę dzieł Turnera, na której nazwisko Constable’a pojawiało się tylko w tle, raczej jako punkt odniesienia dla uznanego mistrza. Turner bowiem przedstawiany jest jako geniusz, który przeobraził angielskie i światowe malarstwo, wybiegając nawet setki lat do przodu. Rywale i wizjonerzy W jego cieniu pozornie tradycyjne malarstwo Constable’a, kojarzone z sielskimi obrazkami, wydawać się może wytworem starej epoki – tym, od czego odbijał się i uciekał Turner. Lecąc do Londynu, byłem przekonany, że właśnie temu służy zestawianie na jednej wystawie obydwu twórców. Nurtowało mnie jednak pytanie, dlaczego obaj ukazywani są w takiej samej glorii, jako „Rivals and Originals”, rywale i wizjonerzy. Obaj startowali w malarstwie w [...]
Sport {id:323, pr.66}
Po Albanii, przed Szwecją {id:181799}
Polska gra baraże o mundial Jako odwieczny malkontent i katastrofista przymuszę się do rozpoczęcia relacji z meczu Polska-Albania od tzw. pozytywów. Po pierwsze, rezydent Batyr ze strachu przed wygwizdaniem poprosił, aby go nie anonsowano na Stadionie Narodowym. Od kiedy zawetował nowelizację Kodeksu karnego, brać kibolska jęła mu dawać do zrozumienia, że czas jasnogórskich przytulasków się skończył – wolał więc wejść do loży chyłkiem. Za to po meczu darował sobie dyskrecję i wparował do szatni, aby gardłować wespół ze zwycięzcami. Złośliwi twierdzą, że był tam także w przerwie, a przemiana naszej drużyny w drugiej połowie to wynik polecenia: „Niech się panowie piłkarze ogarną, niech słuchają, co mówi prezydent Polski!”. Po drugie, a nawet pierwsze, Polska wygrała mecz bez pomocy dogrywki i karnych. Jan Urban pozostaje selekcjonerem niepokonanym, z imponującym bilansem pięciu zwycięstw i dwóch remisów wywalczonych z potężną Holandią. Po trzecie, po raz pierwszy od 2007 r. Polacy potrafili odwrócić losy meczu eliminacyjnego. W ogóle zdarza nam się to nadspodziewanie rzadko, skrzydlatą frazą polskiej piłki jest tłumaczenie: „Przegraliśmy, bo się mecz nie ułożył”. Nasi zawodnicy tracąc gola przez dekady całe, tracili [...]
Wywiady {id:2, pr.}
Słuch przyszłości {id:181812}
Polska szkoła otochirurgii wkracza w erę medycyny precyzyjnej Prof. dr hab. inż. Artur Lorens – kierownik Zakładu Implantów i Percepcji Słuchowej, Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu. Przełom miał miejsce w 1997 r., na międzynarodowej konferencji w Nowym Jorku prof. Henryk Skarżyński przedstawił koncepcję rozszerzenia wskazań do stosowania implantów ślimakowych. To była rewolucja – dotychczas implanty ślimakowe były stosowane głównie u pacjentów z całkowitą głuchotą. Tych trochę słyszących – odrzucano. Tymczasem prof. Skarżyński opracował metodę Partial Deafness Treatment (PDT), która opierała się na zachowaniu naturalnych struktur ucha wewnętrznego i jednoczesnym wykorzystaniu stymulacji elektrycznej. Swoista hybryda, bo pacjent odbierał dźwięki naturalnie, za pomocą sygnałów akustycznych, i poprzez implant – za pomocą elektrycznej stymulacji nerwu słuchowego. Dla otochirurgów było to najwyższym wyzwaniem – zakładając implant, musieli pracować tak, by nie uszkodzić w uchu tego, co działa. Realizowane obecnie przedsięwzięcie, pod kierownictwem prof. Artura Lorensa, to kolejny krok w rozwoju tej koncepcji. Nowatorski w świecie. Elektrodę, którą chirurg wszczepia w ucho wewnętrzne, wykorzystano również jako narzędzie pomiarowe. Chirurg otrzymał w ten sposób pakiet informacji – pozwalający bezpiecznie przeprowadzić operację, a później precyzyjnie zaprogramować działanie [...]
Nie wolno się bać. Trzeba mówić NIE {id:181794}
Wywiad z Danielem Olbrychskim Widzę dokumenty, książki… Ten dokument na górze to chyba List Ośmiu, który podpisał pan w proteście wobec stanu wojennego. – To jest cała historia, list bardzo ostry przeciwko stanowi wojennemu, no i przeciwko gen. Jaruzelskiemu. Chciało się panu wtedy nadstawiać głowy? – Wtedy tak… Miałem już podpisany kontrakt z filmem francuskim, ale wybuchł stan wojenny, Polska zamknięta. Więc powiedzieliśmy sobie z ówczesną żoną, która już nie żyje, że i tak wszystko przepadło, no to przynajmniej trzeba przyzwoicie się zachowywać. List napisał Józef Rybicki, były szef warszawskiego Kedywu, współzałożyciel WiN, członek założyciel KOR. – Pan Rybicki zaprosił mnie do siebie. Mówił, że, po pierwsze, stan wojenny został fantastycznie przeprowadzony. Wszystko sparaliżowane. I jest cisza. Dlatego też, powiedział, chodzi o to, żeby świat i Polska przez Wolną Europę wiedziały, że Polacy nie poddali się. Że nie wszyscy są zastraszeni. Stąd ten list. Powiedział mi też: „Pan jest najbardziej wyrazistą postacią. Są pana filmy, pamiętają pana z apelu poległych…”. Ten apel wygłosił pan pod Stocznią Gdańską 16 grudnia 1980 r. – Wałęsa mnie zaprosił do tego. A zanim podpisałem [...]
Przebłyski {id:19, pr.}
Pionki niebezpieczne dla dzieci {id:181831}
Radom z okolicami to dla mieszkańców całkiem przyjemne miejsce do życia. A byłoby im jeszcze lepiej, gdyby nie politycy prawicy. Jak nie pisowska niezguła Marek Suski, to pedofilska afera w Pionkach. Dwukrotny burmistrz Pionek Romuald Z. jest oskarżony o molestowanie nieletnich i zgromadzenie na swoim komputerze prawie 1,7 tys. zdjęć nagich dzieci. Wpadł w trakcie ogólnopolskiej akcji „Barbossa” wymierzonej w pedofilów. Romuald Z. ma biogram w Encyklopedii Solidarności, jest też na portalu IPN. Zakładał Duszpasterstwo Harcerek i Harcerzy przy Parafii św. Barbary w Pionkach. Zetknął się tam z ks. Stanisławem S., działaczem Solidarności, oskarżonym o molestowanie co najmniej siedmiorga nieletnich. Takich degeneratów w Pionkach jest więcej. Jednym z nich jest ks. Leon Cz., były proboszcz Parafii NMP Królowej Polski, który został nawet mocno pobity przez skrzywdzonego ucznia.
Stoch to nie Noriaki Kasai {id:181829}
Zima się skończyła. A wraz z nią najdłuższe i najsmutniejsze pożegnanie sportowca. Smutne, bo Kamil Stoch od trzech lat startuje bez sukcesów. Tylko raz zajął 10. miejsce. A mowa tu o sportowcu, który ma ogromne osiągnięcia. Cztery medale olimpijskie. Trzy triumfy w Turnieju Czterech Skoczni. Co z tego zostało? Wiecznie skwaszona i ponura mina Stocha. Jak różna od uśmiechu równie zasłużonego Adama Małysza. Stoch chciał Małysza wysadzić ze stołka w 2022 r., gdy buntował kadrę w obronie trenera Doležala. Mylił się wtedy. Teraz też. Chciał osobistego trenera. Właśnie Doležala. Bez efektu. Kamil Stoch to jednak nie 53-letni Noriaki Kasai.
(Nie)prędka droga elektroniczna {id:181833}
Cyfryzacja w Polsce rozwija się tak dynamicznie, że obywatele nie nadążają. Samotna matka poszukująca alimenciarza w areszcie nie mogła go namierzyć, aby ściągnąć alimenty. Powód? Wniosek do służby więziennej o informację składa się drogą elektroniczną. No, prawie, bo trzeba wysłać odręcznie wypełniony skan pisma pobranego ze strony. Kobieta najpierw wysłała plik w złym formacie (chociaż system go przyjął). W odmowie pouczono ją, że ma wysłać PDF. Tak też zrobiła. Znowu odmowa. PDF był w porządku, ale skan nie może być z telefonu. Urzędnikom nie podoba się, że widać blat biurka… Alimentów tymczasem brak. Zadowalanie urzędników zajęło tyle czasu, że alimenciarz sam zdążył się znaleźć. Właśnie zadzwonił, że wyszedł z aresztu.
Poseł Wójcik i 40 mln zł {id:181827}
Michał Wójcik, ten ze zbójnickiej ekipy Ziobry, co się odezwie, to kłamie. Szybko zapomniał o rozwaleniu sądownictwa i złodziejstwie jego partii na kosmiczną skalę. Teraz bezczelnie kłamie w sprawie czegoś, co PiS nazwało Panteonem Górnośląskim. I dało na to 40 mln zł! Trudno podejrzewać Wójcika, że wie coś o panteonie. Bo na pewno nie jest panteonem wystawka w podziemiach katowickiej archikatedry. Pisowcy zapowiadali historię Śląska. A zrobili karykaturę z nadekspozycją księży bez zasług dla regionu. Gdy po pięciu latach Ministerstwo Kultury przestało dawać kasę na tę pisowsko-kościelną propagandę, Wójcik zaatakował rząd. Niby w obronie śląskiej tożsamości. Tenże sam poseł Wójcik głosował tymczasem przeciwko uznaniu śląskiego za język regionalny.
Notes dyplomatyczny {id:33831, pr.}
Co tam, panie, w Teheranie? {id:181825}
Pisaliśmy tydzień temu, że w MSZ brakuje fachowców, którzy znaliby się na Iranie, potrafili podpowiadać, jak sytuacja się rozwinie. No bo na kogo, oprócz Barbary Ćwioro, można liczyć? Owszem, jest Maciej Fałkowski. Wprawdzie nie zna perskiego, raczej jest specjalistą od rozbrojenia niż od Bliskiego Wschodu, ale był w Iranie pięć lat, w latach 2019-2024, więc wiedzy mu nie brakuje. Kłopot w tym, że obciążony jest zadaniami administracyjnymi, może nie ponad miarę, ale na pewno ponad zdrowy rozsądek. Oto bowiem w MSZ wymyślono nowy departament, którego Fałkowski został dyrektorem. Tą nową jednostką jest Departament Afryki, Bliskiego Wschodu i Ameryki Łacińskiej. A jeżeli ktoś miałby wątpliwości, że coś takiego może powstać i działać, to dodajmy do tego opis ze strony MSZ: „Departament Afryki, Bliskiego Wschodu i Ameryki Łacińskiej formułuje i realizuje cele polskiej polityki zagranicznej wobec państw Afryki, Bliskiego Wschodu, Ameryki Łacińskiej i Karaibów”. Karaibów… Kuba w jednym worku z Iranem, Izraelem, Nigerią… Pół świata, półkula wschodnia i zachodnia w jednym, trudno o coś równie kuriozalnego. No i tym wszystkim kieruje Maciej Fałkowski, mając do pomocy czterech zastępców. [...]
Od czytelników {id:52, pr.}
Listy od czytelników nr 14/2026 {id:181819}
Łapy precz od Kuby, globu i kosmosu! Po przeciwnej stronie niż pan Roman Kurkiewicz (i ja) są: 1) producenci Apache’ów i innych Abramsów, 2) rządzący w takich ćwierćdemokracjach jak Polska, którym zależy na otumanionym i ciężko przestraszonym narodzie, 3) banksterzy. Uważam, że ta biegunka wojenna jest odwrotnie proporcjonalna do świadomości społecznej. Jak świadomość będzie wzrastać, to ten smród będzie zanikać, aż zostanie w tych trzech ośrodkach – kwiaty zakwitną. Si vis pacem, para pacem! Józef Brzozowski Bodaj Karol Modzelewski powiedział kiedyś, że chętnie zrezygnuje z polskiego nacjonalizmu, ale najpierw niech Niemcy, Francuzi czy Rosjanie zrezygnują ze swojego. Podobnie jest z pacyfizmem. Poczekajmy, aż panowie Putin, Trump czy Netanjahu zostaną gołąbkami pokoju, wtedy będzie si vis pacem, para pacem. Rafał Sawicki SAFE 0% – na to liczą Amerykanie Wielu ludzi w naszym kraju nie ma żadnej wiedzy o sprawach wojskowości. Obecnie to prawie państwo w państwie. Solidna tajemnica, bo te mundury to najczęściej widzi się na paradach. Wojsko zawsze miało wygórowane potrzeby, ale to, co się dzieje obecnie, to nasze powolne zbliżanie się do upadku finansowego. [...]
Aktualne {id:5660, pr.}
Pionki niebezpieczne dla dzieci {id:181831}
Radom z okolicami to dla mieszkańców całkiem przyjemne miejsce do życia. A byłoby im jeszcze lepiej, gdyby nie politycy prawicy. Jak nie pisowska niezguła Marek Suski, to pedofilska afera w Pionkach. Dwukrotny burmistrz Pionek Romuald Z. jest oskarżony o molestowanie nieletnich i zgromadzenie na swoim komputerze prawie 1,7 tys. zdjęć nagich dzieci. Wpadł w trakcie ogólnopolskiej akcji „Barbossa” wymierzonej w pedofilów. Romuald Z. ma biogram w Encyklopedii Solidarności, jest też na portalu IPN. Zakładał Duszpasterstwo Harcerek i Harcerzy przy Parafii św. Barbary w Pionkach. Zetknął się tam z ks. Stanisławem S., działaczem Solidarności, oskarżonym o molestowanie co najmniej siedmiorga nieletnich. Takich degeneratów w Pionkach jest więcej. Jednym z nich jest ks. Leon Cz., były proboszcz Parafii NMP Królowej Polski, który został nawet mocno pobity przez skrzywdzonego ucznia.
Co tam, panie, w Teheranie? {id:181825}
Pisaliśmy tydzień temu, że w MSZ brakuje fachowców, którzy znaliby się na Iranie, potrafili podpowiadać, jak sytuacja się rozwinie. No bo na kogo, oprócz Barbary Ćwioro, można liczyć? Owszem, jest Maciej Fałkowski. Wprawdzie nie zna perskiego, raczej jest specjalistą od rozbrojenia niż od Bliskiego Wschodu, ale był w Iranie pięć lat, w latach 2019-2024, więc wiedzy mu nie brakuje. Kłopot w tym, że obciążony jest zadaniami administracyjnymi, może nie ponad miarę, ale na pewno ponad zdrowy rozsądek. Oto bowiem w MSZ wymyślono nowy departament, którego Fałkowski został dyrektorem. Tą nową jednostką jest Departament Afryki, Bliskiego Wschodu i Ameryki Łacińskiej. A jeżeli ktoś miałby wątpliwości, że coś takiego może powstać i działać, to dodajmy do tego opis ze strony MSZ: „Departament Afryki, Bliskiego Wschodu i Ameryki Łacińskiej formułuje i realizuje cele polskiej polityki zagranicznej wobec państw Afryki, Bliskiego Wschodu, Ameryki Łacińskiej i Karaibów”. Karaibów… Kuba w jednym worku z Iranem, Izraelem, Nigerią… Pół świata, półkula wschodnia i zachodnia w jednym, trudno o coś równie kuriozalnego. No i tym wszystkim kieruje Maciej Fałkowski, mając do pomocy czterech zastępców. [...]
Listy od czytelników nr 14/2026 {id:181819}
Łapy precz od Kuby, globu i kosmosu! Po przeciwnej stronie niż pan Roman Kurkiewicz (i ja) są: 1) producenci Apache’ów i innych Abramsów, 2) rządzący w takich ćwierćdemokracjach jak Polska, którym zależy na otumanionym i ciężko przestraszonym narodzie, 3) banksterzy. Uważam, że ta biegunka wojenna jest odwrotnie proporcjonalna do świadomości społecznej. Jak świadomość będzie wzrastać, to ten smród będzie zanikać, aż zostanie w tych trzech ośrodkach – kwiaty zakwitną. Si vis pacem, para pacem! Józef Brzozowski Bodaj Karol Modzelewski powiedział kiedyś, że chętnie zrezygnuje z polskiego nacjonalizmu, ale najpierw niech Niemcy, Francuzi czy Rosjanie zrezygnują ze swojego. Podobnie jest z pacyfizmem. Poczekajmy, aż panowie Putin, Trump czy Netanjahu zostaną gołąbkami pokoju, wtedy będzie si vis pacem, para pacem. Rafał Sawicki SAFE 0% – na to liczą Amerykanie Wielu ludzi w naszym kraju nie ma żadnej wiedzy o sprawach wojskowości. Obecnie to prawie państwo w państwie. Solidna tajemnica, bo te mundury to najczęściej widzi się na paradach. Wojsko zawsze miało wygórowane potrzeby, ale to, co się dzieje obecnie, to nasze powolne zbliżanie się do upadku finansowego. [...]
Stoch to nie Noriaki Kasai {id:181829}
Zima się skończyła. A wraz z nią najdłuższe i najsmutniejsze pożegnanie sportowca. Smutne, bo Kamil Stoch od trzech lat startuje bez sukcesów. Tylko raz zajął 10. miejsce. A mowa tu o sportowcu, który ma ogromne osiągnięcia. Cztery medale olimpijskie. Trzy triumfy w Turnieju Czterech Skoczni. Co z tego zostało? Wiecznie skwaszona i ponura mina Stocha. Jak różna od uśmiechu równie zasłużonego Adama Małysza. Stoch chciał Małysza wysadzić ze stołka w 2022 r., gdy buntował kadrę w obronie trenera Doležala. Mylił się wtedy. Teraz też. Chciał osobistego trenera. Właśnie Doležala. Bez efektu. Kamil Stoch to jednak nie 53-letni Noriaki Kasai.
(Nie)prędka droga elektroniczna {id:181833}
Cyfryzacja w Polsce rozwija się tak dynamicznie, że obywatele nie nadążają. Samotna matka poszukująca alimenciarza w areszcie nie mogła go namierzyć, aby ściągnąć alimenty. Powód? Wniosek do służby więziennej o informację składa się drogą elektroniczną. No, prawie, bo trzeba wysłać odręcznie wypełniony skan pisma pobranego ze strony. Kobieta najpierw wysłała plik w złym formacie (chociaż system go przyjął). W odmowie pouczono ją, że ma wysłać PDF. Tak też zrobiła. Znowu odmowa. PDF był w porządku, ale skan nie może być z telefonu. Urzędnikom nie podoba się, że widać blat biurka… Alimentów tymczasem brak. Zadowalanie urzędników zajęło tyle czasu, że alimenciarz sam zdążył się znaleźć. Właśnie zadzwonił, że wyszedł z aresztu.
Poseł Wójcik i 40 mln zł {id:181827}
Michał Wójcik, ten ze zbójnickiej ekipy Ziobry, co się odezwie, to kłamie. Szybko zapomniał o rozwaleniu sądownictwa i złodziejstwie jego partii na kosmiczną skalę. Teraz bezczelnie kłamie w sprawie czegoś, co PiS nazwało Panteonem Górnośląskim. I dało na to 40 mln zł! Trudno podejrzewać Wójcika, że wie coś o panteonie. Bo na pewno nie jest panteonem wystawka w podziemiach katowickiej archikatedry. Pisowcy zapowiadali historię Śląska. A zrobili karykaturę z nadekspozycją księży bez zasług dla regionu. Gdy po pięciu latach Ministerstwo Kultury przestało dawać kasę na tę pisowsko-kościelną propagandę, Wójcik zaatakował rząd. Niby w obronie śląskiej tożsamości. Tenże sam poseł Wójcik głosował tymczasem przeciwko uznaniu śląskiego za język regionalny.
Zamknij oknoCzekaj, trwa ładowanie!
To może potrwać sekundę lub dwie.


























