Wyprzedzić padaczkę

Wyprzedzić padaczkę

Przełom w leczeniu epilepsji u dzieci – Badanie USG wykazało, że mój synek ma guzy serca. Lekarz powiedział, że to choroba genetyczna, w wyniku której dojdzie do padaczki. Zaczęto robić badania EEG, które początkowo nie wykazywały żadnych zmian w mózgu. Ale kiedy Adaś skończył roczek, zapisy aparatury zaczęły wskazywać zakłócenia bioelektryczne w mózgu i wtedy zdecydowano się zaaplikować mu leczenie przeciwpadaczkowe. Było to możliwe dzięki programowi naukowo-badawczemu Epistop prowadzonemu przez warszawskie Centrum Zdrowia Dziecka, do którego zakwalifikowano syna. Dziś Adam nie odbiega rozwojem umysłowym od swoich rówieśników. Mówi, chodzi i niedługo pójdzie do szkoły. Nie zachorował na padaczkę – mówi Paulina, matka sześcioletniego Adasia. Takiego szczęścia nie miała 27-letnia córka pana Andrzeja Chaberki, wiceprzewodniczącego Stowarzyszenia Chorych na Stwardnienie Guzowate, u której padaczkę wykryto w wieku trzech lat. Urodziła się za wcześnie, by skorzystać z najnowszych zdobyczy medycyny i leczenia przeciwpadaczkowego. Na skutek uszkodzenia mózgu wywołanego przez padaczkę młoda kobieta jest w tej chwili niepełnosprawna intelektualnie i całkowicie zależna od rodziców. – Bardzo ją kocham – od razu dodaje Andrzej Chaberka, który nie tylko dzieli się informacjami na temat sytuacji córki, ale też aktywnie działa w stowarzyszeniu, pragnąc pomagać innym chorym, których dziś można wyrwać padaczce, bo takie są postępy w neurologii. Neurony nie kontaktują Epilepsja jest najczęstszą chorobą neurologiczną. W Polsce cierpi na nią ok. 400 tys. osób, na świecie – 50 mln. Dotyka ona ok. 1% populacji. Jest to choroba centralnego układu nerwowego, charakteryzująca się przerwami w wysyłaniu sygnałów elektrycznych przez mózg. Przerwy powodują trudności w komunikacji komórek nerwowych, co prowadzi do napadów epileptycznych. Atak padaczki jest przerażającym doświadczeniem. Chory napręża się, sinieje, jego ciało wpada w drgawki, może przygryźć sobie język, a nawet stracić przytomność i przestać oddychać. Łagodniejsze ataki powodują „tylko” dezorientację. Padaczka może się pojawić w każdym wieku, ale u większości osób ujawnia się przed 20. rokiem życia. Jej przyczyny są różne i często trudne do wykrycia. U dorosłych najczęściej bywa skutkiem urazu głowy, nowotworów ośrodkowego układu nerwowego, stwardnienia rozsianego, a także udaru mózgu czy choroby otępiennej. U najmłodszych może być spowodowana uszkodzeniem lub niedotlenieniem mózgu w okresie życia płodowego lub podczas porodu czy tuż po nim. Przyczynami mogą też być np. mózgowe porażenie dziecięce lub choroby genetyczne. Najniebezpieczniejsza jest padaczka wczesnodziecięca. Jeśli bowiem wystąpi u dziecka między trzecim a piątym miesiącem życia, może spowodować opóźnienia w rozwoju, a w konsekwencji niepełnosprawność intelektualną i autyzm. Związane z tą chorobą zaburzenia rozwoju, które są zauważalne w drugim roku życia, mają przeważnie charakter trwały i nieodwracalny. Dzięki nowym odkryciom medycyny można dziś zapobiec tym zmianom. Co więcej, dzieci leczone w nowy sposób normalnie się rozwijają. Sukces polskich lekarzy – Dotychczas padaczkę u najmłodszych leczyło się za późno, po wystąpieniu objawów, a dokładnie po zarejestrowaniu co najmniej dwóch napadów, co u większości dzieci prowadziło do opóźnienia rozwoju psychoruchowego. Większe też było ryzyko powstania padaczki opornej na leki – tłumaczy prof. Sergiusz Jóźwiak, kierownik Kliniki Neurologii Dziecięcej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, który od lat zajmuje się badaniami nad padaczką wczesnodziecięcą. Dopiero teraz, dzięki badaniom prof. Jóźwiaka, wiemy, że można ją wyprzedzić, stosując w porę leczenie profilaktyczne. W międzynarodowych badaniach Epistop prowadzonych w 16 ośrodkach naukowych Europy, USA i Australii wzięło udział 101 dzieci chorych na stwardnienie guzowate. Mali pacjenci zostali poddani badaniom, zanim wystąpiły u nich napady epilepsji, a następnie zaaplikowano im leki przeciwpadaczkowe. Obecnie, jak twierdzą specjaliści, prawidłowo się rozwijają i nie zarejestrowano u nich napadów epilepsji. Jest to sukces polskich lekarzy, którzy prowadzili badania przez pięć lat. Projekt badawczy Epistop został zainicjowany w listopadzie 2013 r. przez prof. Sergiusza Jóźwiaka, wtedy pracującego w Klinice Neurologii, Epileptologii i Rehabilitacji Pediatrycznej Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Realizacja programu była możliwa dzięki dofinansowaniu z Unii Europejskiej. Prof. Jóźwiak zaobserwował, że podłożem epilepsji u najmłodszych może być stwardnienie guzowate. Jest to ciężkie schorzenie genetyczne powodujące rozwój łagodnych guzów nowotworowych w obrębie skóry, mózgu, serca, nerek, wątroby oraz płuc. Najczęściej są to guzy serca. Obecność

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 19/2019, 2019

Kategorie: Zdrowie