Reakcje na felieton prof. Andrzeja Romanowskiego na temat Żydów i rodziny Ulmów
Felieton prof. Andrzeja Romanowskiego „Tryptyk chłopski. I. Zgorszenie w Markowej” („Przegląd” nr 30/2026) wywołał lawinę komentarzy i wpisów na Facebooku. Tylko do piątku było ich ponad 2 tys. Oczywiście ich poziom merytoryczny jest różny, nie brakuje też obelg wobec autora felietonu.
Warto w tym miejscu zaznaczyć, że matka prof. Romanowskiego była z domu Bytnar, a jej ojciec Jakub był kuzynem Stanisława, ojca Jana Bytnara „Rudego”, o czym szerzej można przeczytać w książce „Życie pełne historii”, dostępnej w sklepie „Przeglądu”.
Prof. Romanowski podjął ważny temat – prezentowania (a raczej ukrywania) przeszłości, w tym wypadku wsi Markowa, Żydów, rodziny Ulmów i ich sąsiadów.
W reakcji na felieton odezwał się nawet IPN, który zarzucił autorowi głoszenie nieprawdy, przywołując prace Mateusza Szpytmy, faworyta Karola Nawrockiego na fotel prezesa. Szpytma na rodzinie Ulmów zbudował swoją pozycję w instytucie. Wierzy tylko w wybrane źródła i dokumenty, a deprecjonuje ustalenia innych, w tym badaczy z dorobkiem naukowym.
Poniżej publikujemy wpisy odnoszące się zarówno do felietonu, jak i do naszej historii, które można określić jako reprezentatywne, pokazujące różne poglądy i postawy komentujących.
Beata Michajłow: Pana Romanowskiego chyba poniosła fantazja literacka albo w jasny sposób wpisuje się w nurt antypolonizmu, od jakiegoś czasu toczącego tzw. elity. Otóż mord na Żydach przez Markowian nigdy nie miał miejsca. Nie bardzo wierzę, by człowiek wykształcony miał tak duże braki w elementarnej wiedzy lub nie sprawdził faktów,








