Archiwum
Listy
*Co się staŁo z naszą klasą? Pan Marszałek Aleksander Małachowski jest człowiekiem, którego głęboko szanuję i podziwiam za obiektywizm, trzeźwość sądów, prawość i odwagę głoszenia swoich poglądów. To Pan zdolny jest bez zastanowienia odpowiedzieć na pytanie Exuperego: “A jednak, jeżeli życie ludzkie jest bezcenne – postępujmy zawsze tak, jak gdyby istniało coś, co jest więcej warte niż życie ludzkie. Ale co?. Ale co? Pan to wie, Panie Marszałku: wierność sobie, swoim ideałom na zawsze.
O żeż ty, w mózg pokąsany!
Dawno, dawno temu Bóg spuścił na nieposłuszny Egipt plagi zwane odtąd egipskimi. Najpierw woda Nilu zamieniła się w krew, gdy to nie pomogło, na kraj spadł deszcz żab, potem do ataku przystąpiły komary, po nich muchy, potem znów, dla urozmaicenia, zaraza na bydło, jeszcze później wrzody, grad, szarańcza i tak dalej. Za co jednak dobry Bóg zesłał na nasz kraj plagę meszek? Może to z powodu porno-świerszczyków, a może przyczyną są ciągłe swary w łonie? Może meszka karą
Drugie dno
Dobiegł końca dosyć krótki, ale za to bardzo dynamiczny serial telewizyjny pt. “Gmina Centrum” z komisarzem Hermanem w roli głównej. W to miejsce telewizja wznowiła nowe odcinki serialu pt. “Małżeństwo z rozsądku”. Bohaterowie ci sami, fabuła też ta co zwykle. Być może kiedy ukaże się ten felieton, rozstrzygnięcia zapadną i serial się skończy. Jeśli Unia Wolności pozostanie w koalicji, to z pewnością w niedługim czasie będziemy mogli oglądać nowe odcinki. Jeśli w końcu dotrzyma słowa i rozwiąże to małżeństwo, będziemy mieli
Różowa seria, wyd. II poprawione
Dyskusja o dziennikarstwie nie może być prowadzona, jakby chodziło o twórczość pojedynczego dziennikarza, np. Jerzego Urbana Kiedy władza za swe porażki wini dziennikarzy – rzecz jest znana i zwyczajna. Ostatnio jednak, zapewne nie bez związku z rozsypką rządzącego obozu politycznego, z niespodziewaną samokrytyką własnego zawodu wystąpili dziennikarze. Nie wszyscy, oczywiście. Głos zabrali moraliści. Najpierw odezwała się tzw. Rada Etyki Mediów, apelując o “podjęcie dyskusji nad stylem i poziomem” dziennikarstwa (“zwłaszcza” mediów publicznych). Uprzedzając dyskusję,
W dżinsach i ciężkich butach
”Rower Błażeja” powstał, by wypełnić lukę wśród telewizyjnych programów młodzieżowych Może policzymy dni do końca roku szkolnego? Dzieciaki będą wiedzieć – zastanawia się krótko ostrzyżona dziewczyna w dżinsowej bluzce i tenisówkach. – A może lepiej powiemy o pierwszym w Polsce muzeum chleba? – oponuje wysoki chłopak w okularach. Oboje siedzą przy zasłanym papierami stoliku w bufecie obok studia nr 4 w siedzibie Telewizji Polskiej przy ulicy Woronicza. To prowadzący kolejny “Rower Błażeja”
Laury padewskie
Padwa? Jedni zakrzykną – uniwersytet! Jeden z najstarszych w Europie, Mekka żądnych wiedzy przybyszów z Niemiec, Węgier i całej Słowiańszczyzny, miejsce, gdzie wykładał Galileusz. A drudzy i liczniejsi powiedzą – święty Antoni Padewski, patron rzeczy zgubionych i spraw niemożliwych, sanktuarium, do którego ciągnie cały świat chrześcijański. A trzeci jeszcze, mrużąc tajemnicze oczy, szepną: kaplica Scrovenich, wymalowana całkowicie przez wielkiego Giotta. Zaczęliśmy właśnie od niej. Ale żeby do niej dotrzeć, trzeba przejść przez całe Muzeum Eremitan,
Powrót do korzeni
Światowa moda na muzykę folkową dotarła i do nas Jeszcze do niedawna wydawcy fonograficzni na hasło: muzyka folkowa odpowiadali: – Dziękujemy, to nas nie interesuje, to się w Polsce nie sprzedaje. Dopiero zeszłoroczny sukces płyty Kayah i Bregovicia (600 tys. sprzedanych płyt) pokazał, że jest inaczej. Że na world music – muzyce folkowej, ludowej, etnicznej – jakkolwiek ją nazywać – można zarobić, i to wielkie pieniądze. Liczby mówią same za siebie: albumy zespołów Golec uOrkiestra i Kapela osiągnęły
Gdzie jesteś, córeczko?
Dla matki zaginionego dziecka reszta życia jest tylko czekaniem Co wieczór grałyśmy w chińczyka. Córka bardzo często zostawiała mi listy w różnych, zaskakujących miejscach. Pisała kulfoniastymi, dziecinnymi literkami: “Kocham cię, nie potrafię cię po prostu nie kochać”. Mam zwyczaj zachowywać dziecinne gryzmoły. Teraz często je oglądam – płacze pani Ewa, pokazując mi plik zarysowanych i zapisanych karteczek, pieczołowicie zapakowanych w dużą, szarą kopertę. Sylwia Iszczyłowicz zniknęła w Zabrzu 26 listopada ubiegłego roku. Miała wtedy
Scementowani
W Ożarowie dobra passa trwa nadal. Ale władze czuwają, żeby miasto nie żyło z jednego dobroczyńcy Już z daleka, przy trasie z Kielc do Lublina, błyszczy na wzgórzu świeżą cegłą osiedle domków jednorodzinnych. Takim widokiem wita przejezdnych Ożarów w województwie
Kontenery bez meldunku
– Tych kilkanaście osób myśli chyba, że powinni mieć dozgonny status powodzian – zżyma się wójt Lubszyna przewidzianych do eksmisji Słychać w Lubszy, że w trzecią rocznicę powodzi wójt będzie wyrzucał ludzi na bruk. Tych, co zostali bez dachu nad głową i ciągle muszą mieszkać w kontenerach, które podarował gminie szwedzki rząd. W lipcu 1997 roku sam premier ze Skandynawii przeleciał helikopterem nad Lubszą, Błotami i Dobrzyniem, a jak zobaczył spustoszenie po wielkiej wodzie, to wylądował i w obecności polskiego







