Archiwum
Jakie są skutki paniki związanej z chorobą szalonych krów?
Dr Małgorzata Kozłowska, Instytut Żywności i Żywienia w Warszawie Nie można mówić o żadnej panice, jednak mięso wołowe jest absolutnie do zastąpienia. Przede wszystkim rybami, drobiem, soją, nasionami roślin strączkowych, a dopiero na końcu wieprzowiną. Dlaczego podaję taką kolejność? Dlatego, iż wcale nie potrzebujemy tyle mięsa, ile jemy. Wystarczyłoby jeść mięso raz dziennie, np. na śniadanie. W każdym razie gdyby trzeba było koniecznie zrezygnować z wołowiny, nikomu by to nie zaszkodziło. Andrzej Komorowski, Główny Lekarz Weterynarii Nie można
Narasta wściekłość ludu
Niepokojące sygnały ze Śląska nadchodziły już od dawna. Leszek Miller twierdzi ponoć, że alarmował premiera, ale odpowiedzi długo nie było, aż nadeszła wymijająca. Na samym Śląsku sprawa była znana zarówno policji, jak i pokrewnym służbom, sprawującym nadzór nad bezpieczeństwem kraju. Bomba wybuchła wbrew wszelkim prawom logiki. Detonowali ją nie prokuratorzy, bądź policjanci, lecz dziennikarze, gdyż dopiero oni odważyli się zawołać głośno, iż trąd zagnieździł się w pałacu władzy sprawowanej tam niepodzielnie przez polityków AWS. Nieszczęsny wojewoda
Piekiełko
W ub. wtorek, 5 grudnia, w Teatrze Wielkim w Warszawie odbył się wieczór galowy, na którym z baletem Arama Chaczaturiana “Spartakus” wystąpił balet Teatru Bolszoj z Moskwy, jeden z najlepszych zespołów baletowych na świecie. Nie zamierzam tu, Boże uchowaj, pisać recenzji z tego zdumiewającego wieczoru, obawiam się zresztą, że przekroczyłoby to moje kompetencje. W całym tym wydarzeniu natomiast warto zwrócić uwagę na jeden szczegół, ten mianowicie, że ów Teatr Bolszoj sprowadziło do Polski i pokazało stołecznej publiczności przedsiębiorstwo Bartimpex,
Lewy prosty
Paweł Łączkowski o Marianie Krzaklewskim: Popełnił podwójny błąd – nie zdecydował się objąć funkcji marszałka Sejmu i jednocześnie nie chciał wykonywać bieżących obowiązków szefa klubu AWS. Jerzy Pilch o Danielu Olbrychskim: Dzieło sztuki, które Daniel Olbrychski ujrzał w “Zachęcie”, mówiło doń – nie kontempluj mnie, daj mi łomot. I Daniel Olbrychski wysłuchał, i nie kontemplował, i sprawił “Nazistom” łomot. Agnieszka Holland o mężczyznach: Mężczyźni swoją frustrację czy niespełnienie wyrażają często w sposób bardzo gwałtowny, co ja postrzegam
Wiek zżera damski mózg
ZAKAZANE MYŚLI KOBIET Trybunał Konstytucyjny po raz kolejny zajął się problemem stanu umysłowego starszych pań. Stwierdził, że pracodawca nie może wysłać na emeryturę kobiety–urzędnika mianowanego tylko dlatego, że skończyła 60 lat. Po wyroku Trybunału trzeba ją o to spytać, bo może jeszcze jest w stanie służyć ojczyźnie. I zarobić. Temat powraca. Już wcześniej, wiosną 2000 r. Trybunał zapewnił, że niesłuszne jest stwierdzenie o słabości umysłowej nauczycielki po 60. Karta Nauczyciela próbowała dać przywileje mężczyznom, którym pozwoliła uczyć matematyki
Wojewody Kempskiego przypadki
Przypadek wojewody Kempskiego można zbyć starą fraszką Jana Kochanowskiego: “Ziemię pomierzył i głębokie morze / Wie, jako wstają i zachodzą zorze. / Wiatrom rozumie, praktykuje komu / A sam nie widzi, że ma kurwę w domu”. I pewnie ekipa premiera Buzka przypadek wojewody Kempskiego zbyć by chciała. Ot, zdarzyło się. Człowiek prawy, ale każdy wie, że niewykształcony. Działacz związkowy, który chciał dobrze, ale nie poradził sobie. Nie zauważył, zaaferowany walką z aferami, że w jego urzędzie rozpleniła się
Notes dyplomatyczny
Trudno to pojąć, ale Michał Radlicki, Dyrektor Generalny MSZ, nie otrzymał do tej pory certyfikatu UOP dopuszczającego do tajemnicy państwowej. Na dobrą więc sprawę nie powinien pełnić swej funkcji, bo każdego dnia przez jego ręce przechodzą sprawy kwalifikowane jako tajne bądź poufne. Nawiasem mówiąc, za pomocą owego “dopuszczenia” jeszcze kilkanaście miesięcy temu planowano “odkomuszenie” MSZ-etu. Po prostu urzędnicy o stażu ponaddziesięcioletnim mieli nie dostać certyfikatu i tym samym stracić rację bytu w MSZ. I proszę – taka broń
Nie oswajajmy!
Miłośnik zwierząt nie powinien trzymać w domu stworzeń dziko żyjących. Wszystkie dzikie ptaki łapane i zamykane w klatce, sarenki znalezione w polu, wiewiórki, jeże, zaskrońce – powinny żyć w naturalnym środowisku. Tam są najszczęśliwsze. W czasie opieki nad niepełnosprawnym, dzikim zwierzęciem nie powinno się z nim nawiązywać kontaktu psychicznego, przyzwyczajać do siebie. Dzikie zwierzęta muszą być nieufne w stosunku do człowieka, jeśli chcą przeżyć. Anna Strzelecka w 11 numerze miesięcznika „EKOŚwiat” apeluje do nas, by nie oswajać dzikich
Twarz ze świątecznego snu
Uratowała życie jego matce. W zamian on na zawsze zabrał jej smutek Święty Mikołaj był zmęczony. Opatulił się czerwonym płaszczem. Już minął rok. Zdumiewające. No tak, w zeszłym, tu z przodu było trochę mniej plam. Czerwień materiału wydawała się wtedy jakaś soczystsza. I ludzie byli życzliwsi, a teraz przepychają się, jakby znowu wszystko było na kartki. Kobieta, która przydepnęła ogon jego płaszcza, zaczęła serdecznie przepraszać, ale na scenę weszli klauni, więc Mikołaj machnął ręką
Rybka od Frankensteina
Zmienione genetycznie gigantyczne łososie budzą lęk wśród ekologów “Nie wiedzieliśmy, że do tego dojdzie. Chcieliśmy po prostu wyhodować lepszą rybę. Tymczasem urosły tak, że przekracza to granicę wyobraźni”, przyznał Arnold Sutterlin z amerykańsko-kanadyjskiej firmy A/F Protein. Rzeczywiście, wyhodowane przez to przedsiębiorstwo, zmienione genetycznie “turbołososie” to prawdziwe giganty, cztery razy większe od normalnych! Kanadyjska Wyspa Księcia Edwarda znana jest na świecie jako ojczyzna Ani z Zielonego Wzgórza. Wśród tego niemal bajkowego krajobrazu wznosi







