Archiwum

Powrót na stronę główną
Świat

Koszmarne miejsce na wojnę

Czy Afganistan stanie się grobem amerykańskich żołnierzy? „Jeśli Amerykanie pójdą tam wojować, będę współczuł tych chłopcom. Szkoda mi ich matek i sióstr. To okaże się dziesięć razy gorsze od Wietnamu. W porównaniu z Afganistanem Wietnam to piknik. Dostaną tam w zęby, ach jak porządnie dostaną”, ostrzega Jurij Szamanow, były pułkownik sowiecki, weteran walk w kraju Hindukuszu. „Rakiety ich nie uratują, bo tam nie ma celów. Można prowadzić kanonadę przez cały rok, góry wytrzymają wszystko”, dodaje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Literacki Nobel 2001

Vidiadhar Surajprasad Naipaul – wybitny pisarz angielski pochodzenia hinduskiego został laureatem literackiej Nagrody Nobla. W latach 70. wyszło kilka jego książek, głównie w wydawnictwie „Książka i Wiedza”, m.in. „Marionetki”, „Utrata El Dorado”, „Miguel Street”, „Wybory w Elwirze”, „W wolnym kraju”. Właśnie ten ostatni zbiór opowiadań został uznany w Anglii za najlepszą książkę roku 1971. Dzięki uprzejmości wydawnictwa „Książka i Wiedza” prezentujemy fragment opowiadania „Cyrk w Luksorze” z tomu „W wolnym kraju” w przekładzie Marii

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Od Tytusa po Klossa i Thorgala

Na stolikach „Thorgal”, „Wiedźmin”, „Gwiezdne Wojny”, a tuż obok „Kapitan Kloss”, „Kajtek i Kokosz” i „Asterix”. Sprzedawca studiuje listę komiksów podaną mu przez małego chłopca. „Wezmę trzy pierwsze. Pozostałe mnie nie interesują” – dobija targu. W innym miejscu ktoś przekonuje: „Tu można złapać niezłe rzeczy i to całkiem tanio”. Nieco dalej, w sali kolumnowej Łódzkiego Domu Kultury odbywa się spotkanie z Henrykiem Chmielewskim, autorem serii „Tytus, Romek i A’Tomek”. Na koniec Papcio Chmiel demonstruje rysowanie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Yessymfonia 2001

26 i 27 października w Polsce wystąpi grupa YES Rock symfoniczny to muzyka niebezpieczna – z jednej strony, łatwo popaść w klasyczne nudziarstwo; z drugiej, grozi wpadnięcie w muzyczne koleiny wyżłobione przez wielkich. Jak mało która, muzyka ta kojarzy się z bardzo wąskim kręgiem zespołów. Choć fałszywe wyda się wymienianie obok siebie YES, King Crimson, Genesis, The Nice, Procol Harum, Refugee i Pink Floyd, nie da się zaprzeczyć, że to właśnie tym grupom przypisać

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy zatrudnił(a)by Pan/i w swojej firmie b. ministra z rządu Jerzego Buzka?

Aleksander Gudzowaty, dyrektor w spółce Bartimpex SA Nie zatrudniłbym. Nie daję do tego żadnego komentarza, a to jeszcze gorzej, niż gdybym to jakoś komentował. Nie wypada. Zresztą, nie mamy wakatu. Waldemar Tevnell, prezes Zarządu Bonnier Business Polska, wydawca „Pulsu Biznesu” Jesteśmy całkowicie apolityczną spółką i jeżeli mielibyśmy kogoś zatrudnić, to tylko z uwagi na jego merytoryczne kompetencje. W naszym wypadku zależałoby nam najbardziej na dobrych dziennikarzach. Którą osobę ze składu poprzedniego rządu mógłbym zatrudnić, już abstrahując od potrzeb

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Judymowie są wśród nas

Żeromski najbardziej aktualny jest dziś w pismach publicystycznych Rozmowa z Moniką Żeromską – Wątki awanturniczo-sensacyjne powieści Stefana Żeromskiego stworzone zostały jakby specjalnie dla filmu. W latach powojennych, nie wspominając już okresu przedwojennego, powstało wiele takich obrazów: „Dzieje grzechu”, „Wierna rzeka”, „Popioły”, „Syzyfowe prace” czy wreszcie ostatnie „Przedwiośnie”. Czy bilans tych adaptacji jest dodatni? – Mojego ojca cechowały nowoczesność, jak na ówczesne czasy, i pragnienie postępu. Oczywiście, dostrzegał również rosnącą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Bez miodowego miesiąca

Po meczu Polska-Ukraina piłkarze, trenerzy i działacze świętowali awans do finałów mistrzostw świata w warszawskim hotelu Sheraton. Powód do radości był oczywisty. Gratulacjom nie było więc końca. Widziałem, jak gość honorowy środowiska piłkarskiego, premier-elekt Leszek Miller z pewną zadumą, a może i z zazdrością patrzył na zwycięską drużynę i trenera Engela. Piłkarze już wygrali, dając nam wiele okazji do radości. A nowy rząd? Miller składając życzenia biało-czerwonym, zadeklarował, że zrobi wszystko, by również rządowa reprezentacja narodowa osiągnęła

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Problem estetyczny

Bez uprzedzeń Mam nadzieję, że czytelnicy pamiętają jeszcze artykuł profesora Aleksandra Böhma z Instytutu Architektury Krajobrazu Politechniki Krakowskiej, w którym autor starał się obudzić nas z estetycznego letargu. Zwracał uwagę, że walor estetyczny krajobrazu, architektury, urbanistyki (bo i ona powinna być objęta tą kategorią) jak też innych rzeczy wystawionych na widok publiczny nie jest wyłącznie kwestią indywidualnych odczuć. Jest sprawą społeczną, podlegającą odpowiedzialności władz rządowych i samorządowych. Wydaje się to oczywiste i ta oczywistość znalazła wyraz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Jeszcze jeden bubel na odchodne

Styl odchodzenia rządu Buzka jest dokładnie taki, jaki był sposób kierowania krajem. Pakowanie manatek przychodzi tej ekipie z wielkim trudem. Jaki jest krajobraz po Buzku i Krzaklewskim? Możemy się spodziewać jeszcze wielu złych wiadomości. Pod dywan upchano dużo śmieci, a w szafach stoi niejeden szkielet. Do ostatniej chwili skrywane są informacje o faktycznym stanie finansów publicznych. Przed wyborami wypuszczano polityków SLD-UP, by ujawnili projekty publicznych kraju i plany cięć budżetowych. A rząd, który ma w tej mierze ustawowe

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Ciągle na poligonie

Kupił stawy, a obok usadowiło się wojsko. Teraz nie może już wejść do swojego gospodarstwa – Zgłaszałem do jednostki wojskowej, do żandarmerii. Wszędzie zgłaszałem – mówi Gustaw Grzesiuk. – Powiedzieli, że nie mam prawa wchodzić na grunty mojego gospodarstwa, bo teraz to teren wojska – specjalistyczny ośrodek szkoleniowy Żagań-Karliki-Świętoszów pod numerem 550. Bez żadnej podstawy prawnej włączyli do niego moje stawy. Obiecali, że wykupią. Żeby czekać, bo obecnie nie mają funduszy. I ja czekam. Już 16 lat czekam. 70-letni rolnik

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.