Archiwum

Powrót na stronę główną
Kultura

Kobiety tak łatwo zbić z tropu – cd.

Burzliwą dyskusję w portalu Onet wzbudził wywiad z prof. Marią Janion. Oto kilka ciekawych i kontrowersyjnych wypowiedzi. Jestem naukowcem, pracuję na znanej uczelni technicznej o dużej renomie. W zeszłym roku uczestniczyłam w międzynarodowej konferencji, gdzie wygłaszałam referat. Wyniki – super! Referat – niezły. Mój wkład pracy – ogromny. Po sesji podszedł do mnie profesor światowej sławy i co usłyszałam? „Gratuluję pani wyników, ale szczerze pani powiem, że nogi to ma pani rewelacyjne”. Zabolało… Poświęcasz na coś trzy lata

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Żywa pamięć umarłych

Media i okolice W kilka miesięcy po tragicznej śmierci biskupa Jana Chrapka jego pamięć znajduje wyraz w mądrym i szlachetnym porozumieniu pomiędzy Fundacją Episkopatu Polski „Dzieło Nowego Tysiąclecia” a Instytutami Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Jagiellońskiego. Obie uczelnie dla upamiętnienia Jego koncepcji budowania kultury porozumienia i dialogu gwarantują pięć miejsc na studiach dziennikarskich dla wybranych w drodze konkursu kandydatów z środowisk wiejskich. Inicjatywa została określona jako Indeks im. Biskupa Jana Chrapka. Pamięć

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Narzekanie stało się obyczajem

W Polsce nie narzeka się w sposób konstruktywny, tylko tak, aby popsuć wszystkim nastrój Rozmowa z prof. Bogdanem Wojciszke – Dlaczego narzekamy? – Jest to nawyk kulturowy, obyczaj. Człowiek narzeka nie wtedy, gdy mu coś dolega lub z powodu brzydkiej pogody, lecz wtedy, kiedy się narzeka. „Się” – czyli kiedy się porusza pewne tematy. U nas to tematy ogólnospołeczne: funkcjonowanie państwa, politycy i cała sfera publiczna – sprawy, które są raczej odległe, choć ważne. Nasze badania

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Chamy czy rasiści

Obcokrajowcy najgorzej traktowani są w instytucjach, których urzędnicy powinni im służyć pomocą Pierwsze wzmianki o dyskryminacji czarnych obywateli w Polsce prowadzą do łódzkiego „Ekspressu Wieczornego Ilustrowanego” z 1936 r. Czasopismo przedstawia historię czarnoskórego Noma Dioge, który miał czelność oświadczyć się łodziance. Wzbudziło to sensację, a władze przeprowadziły śledztwo, by zbadać, „czy przeszłość p. Dioge nie była tak samo czarna jak jego skóra”. Minęło prawie 70 lat, a według opublikowanego w 2000 r. raportu Komisji Rady Europy, społeczeństwo polskie nadal nie wykazuje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Nakręcanie koniunktury

Rządowy program gospodarczy wymaga jeszcze pewnych korekt Pozytywnie trzeba ocenić zawarte w programie propozycje dotyczące przedsiębiorczości, budownictwa mieszkaniowego, budowy autostrad, tworzenia specjalnych miejsc pracy dla absolwentów szkół. Wszystkie te propozycje były już wielokrotnie zgłaszane przez ekonomistów, a ich większość już dawno została wdrożona w wielu państwach zachodnich i przynoszą one tam bardzo dobre rezultaty. Niestety, w sposób niedostateczny – moim zdaniem – zostały uwzględnione w programie niezbędne środki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Relacje obieżyświata

Trudno byłoby ściśle określić, kim właściwie jest David Hatcher Childress, autor książki „Zaginione miasta Lemurii i wysp Pacyfiku”. Włóczęgą, turystą, obieżyświatem, a zarazem chyba dziennikarzem i archeologiem nieźle oczytanym w swojej dziedzinie. Czyli w śledzeniu zaginionych kultur. Książka jest relacją z podróży poprzez Ocean Indyjski, Australię i Pacyfik, wte i wewte. Podróż właściwie psim swędem, bo autor nie jest milionerem. Podróżuje z własnym namiotem, paczką prezerwatyw i małą biblioteczką w plecaku. W to ostatnie nie bardzo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Wielkość Leona Kieresa

Zapiski polityczne 7 marca 2002 r. Gdy późną jesienią ubiegłego roku otwierałem – jako marszałk senior – obrady Sejmu RP, wzywałem posłów do odbudowania autorytetu Izby Poselskiej w opinii społeczeństwa. Moje słowa nie znalazły posłuchu. Z posiedzenia na posiedzenie ten mój wymarzony autorytet ginie, oby nie bezpowrotnie. Czasami wydaje mi się – gdy słucham obrad – że tak w dawnych czasach umierała niepodległa Rzeczpospolita Wielu Narodów. Nie trzeba czytać opasłych tomów historii. Wystarczy posłuchać telewizyjnych transmisji

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Księżyc jako rynek

Technologiczny wyczyn, jakim było lądowanie człowieka na Księżycu, był podyktowany amerykańskim dążeniem do prześcignięcia Sowietów w konkurencji astronautycznej. Projekt, uruchomiony przez prezydenta Kennedy’ego, kosztował około dwudziestu pięciu miliardów ówczesnych dolarów. Na Księżycu zostały po nim tylko ślady butów Armstronga oraz martwe już samochodowe pojazdy. Obecnie w USA pojawiła się znowu ochota do podróży na Księżyc. Ponieważ po upadku ZSRR właściwie nie ma z kim rywalizować, czyli motywacja polityczno-strategiczna takich wypraw przestała istnieć, począł się głowić

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

Seks w domu Wielkiego Brata

Dwoje uczestników „Big Brothera” znalazło nową receptę na sławę No i stało się. Dopiero w trzeciej edycji Wielkiego Brata polscy widzowie zobaczyli na ekranach telewizorów to, co Holendrzy czy Anglicy ujrzeli dużo wcześniej. Para uczestników, nie krępując się obecnością kamer, zaczęła romansować. „Podczas wieczornej kąpieli w jacuzzi ich czułości stawały się coraz bardziej namiętne, aż w końcu młodzi kochankowie nie byli już w stanie zapanować nad swoimi rozpalonymi emocjami i doszło między nimi do zbliżenia. Nie poprzestali

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Scenariusze dla Bliskiego Wschodu

Kto bardziej potrzebuje pokoju – Izrael czy Arabowie? Albo strzelasz, albo rozmawiasz. Ta stara kowbojska zasada, pokazywana od lat w amerykańskich westernach – skonfrontowana z ostatnimi wydarzeniami na Bliskim Wschodzie – każe być więcej niż pesymistą. Od kilkunastu dni agencje prasowe po kilka razy na dobę informują o kolejnych zabitych i rannych w palestyńsko-izraelskim konflikcie. Śmierć zbiera – i to tym razem po obu stronach – wyjątkowo obfite żniwo. „To już nie konfrontacja, to regularna wojna”, zanotował korespondent dziennika „Le

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.