Archiwum
Pamiętnik IV Rzepy
20.02 Wyskoczyłem na kilka dni na moje ukochane Mazury, żeby pooddychać świeżym powietrzem. Napaliłem w kominku, włączyłem telewizor, w którym są tylko dwa programy – 1 i 2 – nalałem sobie przyzwoitego winka, usiadłem na fotelu, nogi położyłem na pufie i nagle okazało się, że jestem w raju, to znaczy, byłbym, gdyby nie WSI, w których największymi zbrodniarzami okazali się były minister obrony Szmajdziński oraz prezydenci Kwaśniewski i Wałęsa, którego za wszelką cenę chcą utrącić bracia w niczym nieumoczeni, bo w życiu ukradli tylko księżyc, i myślę, że za kilka lub
Rok 2025 za pasem
Powtarzam to z uporem maniaka: Kaczyńscy dlatego rządzą Polską i dlatego poparcie dla nich w opinii publicznej nie zmniejsza się, ponieważ udało się im narzucić społeczeństwu wybraną przez siebie problematykę i uczynić z niej główny motyw debaty publicznej. Jest to problematyka rozrachunkowo-teczkowa, nazywana szumnie „polityką historyczną”. Edward Lucas, korespondent wpływowego „The Economist” (milion czytelników na świecie!), który początkowo przyznawał się do sympatii dla rządów PiS, uważa tę politykę za „kontrproduktywną” i w głośnym artykule o tym, jak Polska
Marzec w Pekinie
„Rzeczpospolita” oburzyła się wielce, że do Chin wybiera się delegacja SLD pod wicemarszałka Olejniczaka przewodem. Zdemaskowała, a w ślad za nią inne media też, ukryte komunistyczne korzenie nowego SLD. Ciągnie komuch do komucha, słyszałem te życzliwe szepty. Ciekawe, że te same media roztkliwiły się, kiedy minister kultury i dziedzictwa Ujazdowski pielgrzymował po Chinach. Ale on miał alibi – zabiegał o poparcie Chin dla starającego się o lokalizację EXPO miasta Wrocławia. O tym, że do Chin trzeba latać, każdy
Notes dyplomatyczny
Zjeżdżają ambasadorowie do kraju i zjeżdżać będą. Wiadomo dlaczego. Na przykład Grzegorz Michalski z Ankary. W MSZ pukają się więc w głowę – Michalski naprawdę świetnie znał się na sprawach tureckich. Był zastępcą Andrzeja Ananicza, gdy ten był ambasadorem w Ankarze, więc później Ananicz (turkolog z wykształcenia) bardzo zabiegał, by właśnie Michalski go zastąpił. Bo to ważna placówka – i flanka NATO, i sąsiad Iraku, więc musi być tam ktoś z wyższej półki. Teraz sprawa jest rozstrzygnięta – nie będzie nikogo.
Wiadukt znikąd donikąd
W Stalowej Woli za 15 mln zł Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wybudowała piękny wiadukt. Tylko nie ma do niego jak dojechać Inwestycja za 15 mln zł w Stalowej Woli prezentuje się wspaniale. Potężny, ponaddwustumetrowy wiadukt nad Trasą Podskarpową można podziwiać od początku lutego już w całej okazałości. Cóż z tego, skoro nie ma do niego dróg dojazdowych. Nowa budowla zyskała już nawet nazwę wiaduktu znikąd donikąd. Z tym powiedzeniem nie zgadza się kierownik budowy, Aleksander
Spowiedź po włosku
Korespondencja z Neapolu Dziennikarz wyspowiadał się z wymyślonych grzechów w 24 kościołach. To, co usłyszał w konfesjonale, nie zawsze idzie w parze z oficjalną doktryną Kościoła Włoski dziennikarz Riccardo Bocca wyspowiadał się w 24 kościołach w największych miastach Półwyspu Apenińskiego: Rzymie, Mediolanie, Turynie, Neapolu i Palermo. Najpierw udawał pogrążonego w bólu 40-letniego mężczyznę, który odłączył nieuleczalnie chorego ojca od respiratora. – Ojciec chorował od 15 lat, najpierw sparaliżowało mu nogi, mógł się poruszać tylko na wózku inwalidzkim, potem
Pomówienia bez dowodów
Eugeniusz Guz polemizuje z publikacją „Wprost” nt. polskiego śladu w zamachu na papieża Rewolwerowy „Wprost” już w 2006 r. (18.06) uśmiercał Jana Pawła II rękoma SB, i to nie na placu św. Piotra, lecz w Polsce, podczas pielgrzymki papieża. Dowody na to, chociażby poszlaki? Nie ma problemu. Jeden pan (według scenariusza „Wprost” oczywiście anonimowy) spotyka „któregoś dnia” również anonimowego drugiego pana, o którym czytelnik dowiaduje się przynajmniej, że chodzi o „wysokiego funkcjonariusza KGB”. Tenże przekazuje pierwszemu anonimowi wiadomość, że SB szykuje zamach na papieża.
Britney łysa śpiewaczka
Czy to koniec kariery sławnej muzycznej gwiazdy? Była bożyszczem milionów nastolatków, jej dynamiczne przeboje podbiły świat. Śliczna, jasnowłosa, pozornie dziewicza budziła zachwyt także konserwatywnych komentatorów. Teraz Britney Spears straszy ogoloną na zero głową jak stwór z innej planety. Z pięknej dziewczyny z sąsiedztwa stała się budzącym negatywne emocje dziwadłem. 25-letnia księżniczka muzyki pop trafiła do kliniki rehabilitacyjnej, podobno dobrowolnie. Wtajemniczeni mówią, że wpadła w alkoholizm, że narkotykowe sny stały się







