Archiwum
Czy Polska mogłaby być dziś krajem 66-milionowym?
Ian Traynor i Patrick Wintour, korespondenci „The Guardian” Rządzona przez nacjonalistycznych braci Kaczyńskich Polska wydaje się starać o wygranie II wojny światowej przeciw Niemcom w bunkrach Brukseli. „Gdyby Polska nie przeżyła lat 1939-1945, liczyłaby dziś 66 mln mieszkańców, w związku z czym miałaby dużo większą siłę głosu w UE. W traktacie nicejskim Polska otrzymała 27 głosów, a Niemcy – 29. W systemie podwójnej większości Berlin ma ponad dwa razy więcej siły niż Warszawa. Polacy
Starsza pani kontra ROP
W stanie wojennym ukrywała Seweryna Jaworskiego, teraz oskarża go o przywłaszczenie jej majątku Pani Halina pisała już skargi do wszystkich świętych w kraju, w tym do prezydenta, premiera i ministra sprawiedliwości. Teraz został jej już tylko Europejski Trybunał Praw Człowieka i przewodniczący Parlamentu Europejskiego. Sprawa wydaje się banalna, choć swój początek ma ćwierć wieku temu. Dreszczyk emocji W roku 1981, czyli w stanie wojennym, do pani Haliny zgłosiła się znajoma prawniczka z dyskretną prośbą. Chodziło
Rząd się sam wyleczy
Premier traci cierpliwość do pielęgniarek – ten komunikat sprzed paru dni warto zapamiętać. Toż to najtrafniejszy i na dodatek autorski opis mentalności premiera i sposobu działania w ramach Prawa i Sprawiedliwości. Ta partia od początku była tak skonstruowana, że jak wódz tracił do kogoś cierpliwość, to jego los był przesądzony. I tak się do tego przyzwyczaili, zwłaszcza po objęciu władzy, że bezwiednie przenoszą ten styl na świat, na razie, jeszcze poza-PiS-owski. Pielęgniarki słysząc, że premier Kaczyński jest z nich niezadowolony, powinny pokornie
Lista 500…
Przywykliśmy do tego, że każdego tygodnia pamięć narodowa zostaje ubogacona informacją o kolejnym nowo wykrytym agencie. Stało się to już na tyle normą, że chyba spowszedniało. Od takiego newsa nie zwiększa się już ani nakład gazety, ani oglądalność programów telewizyjnych. Agenci w detalu już się nie sprzedają, a w każdym razie sprzedają się słabo. To może by tak znów spróbować w hurcie? Co prawda raz już próbowano. Jednak wyniesiona swego czasu z IPN lista, zwana od nazwiska
Liczba ujemna
Najwłaściwszym momentem na zawiązanie koalicji SLD z partią, która się nazywała Unią Wolności, był rok 1993, po wyborach. Przywódcy Unii Wolności już zdawali sobie sprawę, a w każdym razie mieli dość przesłanek, żeby sobie zdawać, że z prawicą solidarnościową niedługo będzie im po drodze i że wrogość, jaka ich z tamtej strony spotyka, nie da się załagodzić. Formalni i nieformalni przywódcy UW Jerzy Turowicz, Bronisław Geremek, Jacek Kuroń i inni wygłaszali poglądy socjaldemokratyczne z odchyleniem liberalnym, prawie takie
PiS-owska miotła w Starachowicach
Prezydent miasta zwolnił z urzędu kilkanaście osób. Nie tylko tych z SLD, ale wszystkich mających niezgodne z władzą poglądy polityczne Nie mogę się pogodzić ze złem w naszym samorządzie, przedmiotowym traktowaniem ludzi, łamaniem karier, podważaniem umiejętności, doświadczenia – mówi 34-letni Paweł Lewkowicz ze Starachowic, który niedawno z grupą kilkunastu osób został zwolniony z urzędu miejskiego przez PiS-owskiego prezydenta. – Będę protestował przeciw temu wszędzie, gdzie tylko to możliwe. Będę starał się dochodzić sprawiedliwości, gdzie tylko się da.
Geneza produkcji i chwały pana Sienkiewicza
Pokaż mi twych przyjaciół, a powiem ci, kim jesteś. W nieregularnie krzywym zwierciadle współczesnego reakcyjnego społeczeństwa, złożonym z najrozmaitszych krzywizn – hipokryzji, ciemnoty, znużenia itd., obrazy ludzi odbijają się w sposób skażony: najpiękniejsze, najwznioślejsze postacie rzeczywistości odbijają się w tym zwierciadle jako maszkary i karły. Odwrotnie – maszkary i karły, odpowiednio do praw zwierciadła skonstruowane, przystosowane, odbijają się w nim jako postacie piękne i wielkie. Istnieją nie tylko optyczne, ale i społeczne anamorfozy1. Taką anamorfozą społeczną
Małe ideały i wielkie pieniądze
Wacław Nałkowski dał klucz do zrozumienia produkcji literackich Henryka Sienkiewicza Podniesiony ostatnio spór o lektury szkolne, które zamierza „zreformować” Roman Giertych poruszony odbytą niedawno, a więc silnie spóźnioną, lekturą „Trans-Atlantyku” Witolda Gombrowicza, jest owocem bezczelności i nieuctwa. Wystarczyło zresztą posłuchać, jak przed kamerami telewizyjnymi minister edukacji streszczał powieść Gombrowicza, aby zdumiewać się, jakim sposobem zdał on maturę z języka polskiego. Giertych, broniąc się, wprowadził ostre i ideologicznie motywowane przeciwstawienie
Eureka
MEDYCYNA Niebezpieczny brat bliźniak? Posiadanie brata bliźniaka może o 25% zmniejszać płodność siostry – do takiego mało optymistycznego wniosku doszli naukowcy z Sheffield University. Powodem ma być wystawienie żeńskiego płodu na wpływ testosteronu. Co prawda na płód męski działa w tym czasie estrogen siostry, ale poziom estrogenu u obu płodów jest podobny, więc to dziewczynka bardziej odczuwa skutki wewnątrzmacicznej wymiany hormonalnej. Zespół pod kierownictwem dr Virpi Lummaa stwierdził ponadto, że o 15% zmniejsza się prawdopodobieństwo wyjścia
Model alternatywny
Dlaczego liberalna inteligencja z Żoliborza w oczy kole pro-PiS-owskich publicystów? Trawestując znane powiedzenie, rzec można: myślę inteligencja – mówię Żoliborz. Nie inaczej było i tym razem, gdy red. Tomasz Wiścicki w artykule „Furia liberalnych elit” („Rzeczpospolita”, 30 maja 2007 r.) tłumaczył „dziwaczne zacietrzewienie wybitnych nierzadko intelektualistów” (czytaj: zbuntowanych przeciwko PiS i braciom Kaczyńskim) ich PPS-owską i lewicowo-liberalną żoliborską proweniencją. Gwoli ścisłości, oczywiście nie „cały” Żoliborz, nawet w swoich przedwojennych granicach, był







