Archiwum

Powrót na stronę główną
Kultura

Jak tańczymy tango

Mrożek w Narodowym to opowieść o świecie na krawędzi epok „Tango jest jak sprężyna”, pisał przed laty o sztuce Sławomira Mrożka Jan Błoński, prorokując jej żywot sceniczny tak trwały jak hejnał mariacki. I nie mylił się. Sztuka Mrożka nie starzeje się, ale młodnieje, objawiając nowe znaczenia i ukryte sensy. Już po pamiętnej premierze w Teatrze Współczesnym w roku 1965 od razu uznana została za wydarzenie pierwszej miary (choć gwoli prawdy prapremiera sztuki odbyła się w Teatrze Polskim w Bydgoszczy,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Utrzymać dobrą jakość

Rozmowa z Anitą Szczykutowicz, dyrektorem Biura Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Polskie normy jakościowe dotyczące produktów żywnościowych są bardziej rygorystyczne niż unijne – Pomysł stworzenia programu Poznaj Dobrą Żywność trafił chyba na podatny grunt, bo liczba produktów, którym przyznano ten znak, ciągle wzrasta. – Tak. Od samego początku działania programu, powstałego na przełomie 1999 i 2000 r. jako Polska Dobra Żywność, notujemy wzrost liczby produktów, którym przyznano znak jakości. Wystarczy porównać

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Co jako symbol Polski powinniśmy promować za granicą?

Andrzej Szumowski, prezes Polish Vodka Association Żaden kraj nie jest tak silny, by promować wszystko. Trzeba wyselekcjonować największe brandy, które są najbardziej kojarzone z Polską i ich rozpoznawalność na rynkach zagranicznych może ułatwić wchodzenie na rynek innym, mniej znanym produktom. Np. odnieśliśmy większy sukces, promując polską wódkę niż polskiego oscypka, o którym wiemy tylko my i Słowacy. Dobrymi markami są Wedel, Krakus, polska szynka, kiełbasa krakowska, ale także polskie jachty. Istnieją też marki nieproduktowe, takie jak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Rehabilitacja się opłaca

Stan zdrowia polskiego rolnika jest często gorszy, niżby wskazywała na to jego metryka Przed instytucją ubezpieczenia społecznego rolników – KRUS – ustawodawca postawił m.in. szereg zadań z zakresu profilaktyki i ochrony zdrowia ludności rolniczej. Wewnętrzne orzecznictwo lekarskie Kasy wspomaga przyznawanie rolnych emerytur, rent i odszkodowań powypadkowych. KRUS zajmuje się też rehabilitacją leczniczą rolników zagrożonych utratą zdrowia i niezdolnością do pracy. Ta działalność Kasy niesie również oszczędności dla budżetu, bo zmniejsza liczbę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Zdrowie

Jak się odżywiać w okresie grypowym?

Rozmowa z dr. hab. Małgorzatą Kozłowską-Wojciechowską, lekarzem i dietetykiem z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego Alkohol nie zabija wirusów grypy. Należy go unikać, bo nie przynosi poprawy aktywności naszego układu odpornościowego, a wręcz go osłabia – Jak powinna wyglądać nasza dieta w okresie grypowym? – To zależy od tego, czy ktoś jest już chory i leży, czy tylko obawia się infekcji. – Zacznijmy od choroby. – W pierwszej i drugiej dobie, kiedy atakuje nas mocna gorączka, gdy boli gardło, zupełnie nie chce się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Za kurtyną niepodległości

Czy w kraju, gdzie równie powszechnie, co i bezmyślnie klepie się propagandowe formułki gloryfikujące kolejne przegrane powstania, może być powstanie okryte szczelnym murem milczenia? Z całej wielkiej armii mediów, programów telewizyjnych i radiowych tylko Krzysztof Lubczyński z „Trybuny” przypomniał krakowskie powstanie robotnicze z 6 listopada 1923 r. Nie ma po tym powstaniu żadnych pomników ani tablic pamiątkowych. Nie ma nazw ulic i skwerów. Nie ma literackich, łapiących za serce opisów niezwykłej nędzy i rozpaczliwego położenia robotników, które doprowadziły do strajku powszechnego,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Cała Polska taka spokojna…

Kiedy elity władzy w Polsce wciąż żyją podmuchami kolejnych afer, społeczeństwo polskie ma inne problemy. I jak pokazała końcówka października, coraz częściej nierozwiązane sprawy wylewają się na ulice. Najpierw pracownicy z Cegielskiego przy poparciu różnych związków zawodowych przeszli historyczną trasą robotników protestujących w 1956 r. w Poznaniu. Niektórych prawicowych komentatorów oburzało takie nawiązanie do historycznych wydarzeń – „przecież wtedy była to walka z systemem totalitarnym, a teraz chodzi tylko o bezrobocie”, mawiają przy takich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Święto nie z tej epoki

Połączenie daty niepodległości z nazwiskiem nieżyjącego Piłsudskiego miało stworzyć zaporę dla krytyki panujących porządków, szczególnie okresu sanacji W pierwszym 20-leciu III RP nie doczekała się wolnego od pracy święta państwowego (narodowego), odwołującego się do jej własnego rodowodu. Co więcej, spośród dwóch obowiązujących świąt narodowych, jedno – 11 listopada – nie pasuje do wolnej i demokratycznej Polski, służy upowszechnianiu fałszywego obrazu II RP i umacnianiu wartości autorytarnej prawicy. Przez prawie cały okres międzywojenny trwały

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wielki SKOK Platformy

W cieniu „afery hazardowej” Platforma Obywatelska przepchnęła w Sejmie ustawę ograniczającą rozwój SKOK-ów. Zgodnie z życzeniem lobby bankowego Gdy nie wiadomo, o co chodzi, to na pewno chodzi o pieniądze. Miesiąc temu dowodziłem na łamach „Przeglądu”, że prawdziwym powodem nowelizacji ustawy o grach i zakładach wzajemnych była – zgodnie z wolą władz Totalizatora Sportowego – chęć stworzenia warunków prawnych do wprowadzenia w Polsce ciężkiego hazardu, czyli wideoloterii. Wartość przetargu na dostawę sprzętu i oprogramowania dla naszego monopolisty szacowałem na grubo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Gdy prawo dogania sprawiedliwość

Mam dobrą wiadomość. Prawo zaczyna doganiać sprawiedliwość. Długo to wszystko trwa, ale, zdaje się, warto poczekać. Sądy w Polsce choć nierychliwe (oj, bardzo nierychliwe!), przynajmniej wydają się sprawiedliwe. „Intencją pozwanego Zbigniewa Wassermanna tak w wypowiedziach przed Sejmową Komisją Śledczą do spraw PKN Orlen, jak i przed mediami nie było kojarzenie powoda Jana Widackiego z jakąkolwiek działalnością przestępczą osób związanych z fundacją „Bezpieczna Służba”, w szczególności z Jeremiaszem Barańskim ps. Baranina, sugerowanie takich powiązań

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.