Archiwum

Powrót na stronę główną
Przebłyski

Z ziemi polskiej do chińskiej

Niebawem na warszawską Giełdę Papierów Wartościowych wejdzie firma Calisia, producent fortepianów, co bardzo ładnie podbuduje obchody Roku Chopina. Powiedział o tym z dumą prezes GPW Ludwik Sobolewski, dodając przy okazji, że jest to firma… chińska. Tak się bowiem składa, że z miłości do naszego największego twórcy pewien Chińczyk wykupił prawa do marki upadłej przed czterema laty fabryki fortepianów z Kalisza. Dopiero teraz Calisia wypłynie na szerokie wody. Fortepiany i pianina tej marki będą produkowane w Chinach, a rynek

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Leszkiewicz w szponach zarządzeń

Co może chodzić po głowie człowiekowi, którego jakiś niewytłumaczalny (?) zbieg okoliczności rzucił na wysokie stanowisko rządowe? Możliwości są przynajmniej dwie. Bardziej pożądana, że przyuczy się do nowej roli i bez szkody dla świata, za który odpowiada, będzie rozwiązywał jego problemy. I znacznie gorsza, czyli taka, w której delikwent odlatuje z każdym metrem lotu. Wydaje mu się przy tym, że jest panem życia i śmierci tej całej hałastry, którą może zarządzać, jak chce. Wiele wskazuje na to, że przypadek Adama Leszkiewicza,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Udawanie Greka w eurolandzie

Najlepszym wyjściem dla krajów europejskich byłoby pozwolić Grecji na ogłoszenie niewypłacalności i opuszczenie strefy euro. Byłaby to lekcja, że każdy kraj członkowski powinien się rozwijać na podstawie własnych środków Kryzys grecki wstrząsnął całą strefą euro i osłabił atrakcyjność wspólnej waluty. Przyczyn obecnego kryzysu finansowego w Grecji należy upatrywać w ambiwalentnej polityce gospodarczej tego państwa oraz w prowadzeniu „podwójnej” statystyki danych makroekonomicznych na wzór „podwójnej rachunkowości” prowadzonej przez niektóre firmy, która, jak w przypadku

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Zatrzymać Piłsudskiego

Nieznany list Władysława Studnickiego do Rady Regencyjnej Poniżej drukujemy list Kazimierza Morawskiego do redakcji „Przeglądu” wraz z załącznikiem – odnalezionym w rodzinnym archiwum listem Władysława Studnickiego. Ten związany wówczas z endecją polityk i publicysta (zwolennik zbliżenia i współpracy z Niemcami, łącznie z hitlerowskimi) apelował do Rady Regencyjnej Królestwa Polskiego mającej władzę zwierzchnią nad zależnym od Niemiec i Austro-Węgier Królestwem Polskim, aby spowodowała ona pozostanie Józefa Piłsudskiego w Niemczech. W skład Rady wchodzili: prezydent Warszawy Zdzisław

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Zwyczajne marzenie zwyczajnego Afgańczyka

Byłbym szczęśliwy, gdyby w Afganistanie był pokój, gdybym miał żonę Europejkę i mógł normalnie żyć i pracować Olga Mielnikiewicz Korespondencja z Kabulu Sprawia wrażenie znużonego życiem, a przecież jest jeszcze młody. Dałabym mu jakieś 37 lat, ale okazuje się, że nie ma jeszcze 30. Siwe pasemka na skroniach i drobne zmarszczki wokół oczu, gdy je mruży lub uśmiecha się, są mylące. Całkiem przystojny, jak większość młodych Afgańczyków. Europejkom takie orientalne typy zazwyczaj się podobają: duże brązowe oczy,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Pojedynek z gladiatorem

Walka z marlinem może trwać wiele godzin. Jak u Hemingwaya Marcin Gienieczko Korespondencja z Antalyi Wędkarz musi być w dobrej formie, aby podjąć takie wyzwanie. Ponadstukilowej rybie trzeba przeciwstawić dobrej jakości sprzęt oraz siłę własnych mięśni. Walka z gladiatorem mórz może trwać kilka godzin i przypominać zmagania opisane przez Ernesta Hemingwaya w opowiadaniu „Stary człowiek i morze”. Wędzisko podskakuje w uchwycie. Jego koniec kieruje się prosto w dół. Kołowrotek wydaje przeciągły pisk.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Ja – zło narodowe – Rozmowa z Adamem „Nergalem” Darskim

Polacy nie mają w sobie genu zwycięstwa, genu sukcesu, a oprócz tego nie mamy woli ekspansji i jesteśmy strasznie zakompleksieni Rozmowa z Adamem „Nergalem” Darskim, liderem zespołu Behemoth W Polsce odsądzany od czci i wiary, a na Zachodzie okrzyknięty gwiazdą. Jedyny Polak, który aż dwukrotnie znalazł się na listach amerykańskiego „Billboardu”. Za podarcie Biblii poluje na niego PiS. Nominowany w pięciu kategoriach do Fryderyków. – Jak się żyje w kraju, który docenił cię tak późno? Przecież za granicą twój zespół Behemoth od lat ma status

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Nowi biedacy

We włoskich miastach powstają przytułki dla mężczyzn, których po rozwodzie nie stać na wynajem mieszkania Małgorzata Brączyk Korespondencja z Mediolanu We Włoszech pojawiła się grupa nowych biedaków. To mężczyźni, których po rozwodzie nie stać na wynajem mieszkania. Jeśli mogą, wracają do rodziców, ale coraz większa grupa ląduje w przytułkach dla bezdomnych. Problem jest na tyle poważny, że w wielu włoskich miastach powstają specjalne domy dla rozwiedzionych ojców. Rozwodnicy w kolejce do jadłodajni O ósmej wieczorem w istniejącym od czterech lat schronisku przy ulicy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Alicja w krainie lalek

Filmy Jana Svankmajera, czeskiego mistrza animacji, często leżakowały na półkach, a autorowi utrudniano pracę Tym, którzy zachwycali się niezwykłą wyobraźnią Tima Burtona, oglądając „Alicję w Krainie Czarów”, proponujemy spotkanie z innym magiem kina, artystą równie szalonym. Co więcej, twórczość Jana Svankmajera, klasyka czeskiego filmu animowanego, amerykański reżyser wymienia wśród swoich inspiracji. Jeśli Tim Burton posługuje się aktorami niczym marionetkami, to 80-letni prawie Jan Svankmajer osiągnął mistrzostwo w ożywianiu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Na mieliźnie

Marynarka Wojenna miała być atutem armii. A jest złomowiskiem? Marynarka Wojenna funkcjonuje w strukturach NATO już ponad 10 lat. W chwili wejścia do systemu militarnego Paktu Północnoatlantyckiego ministrowie obrony i admirałowie dumnie wypinali piersi, głosząc wszem wobec, że właśnie marynarka jest jednym z naszych militarnych atutów. Bo rzeczywiście na papierze wyglądało to imponująco. Miała aż trzy flotylle, z których trzecia, tzw. uderzeniowa, skupiała okręty rakietowe z wielkim niszczycielem „Warszawa” na czele. Ta flagowa wtedy jednostka zbudowana

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.