Archiwum
Trybiki czy bogowie w białym fartuchu?
Pacjent na szpitalnym łóżku musi być czujny, bo chodzi o jego życie I. Nie rozpoznali raka 35-letni Artur M. z Zielonej Góry znalazł się w styczniu 2012 r. na oddziale urologii szpitala wojewódzkiego na Dolnym Śląsku z podejrzeniem kolki nerkowej. Zrobione tam USG sugerowało co innego – ropień okołowyrostkowy. Usunięto go po otwarciu brzucha. Następna wizyta u chirurga, już kontrolna, została wyznaczona za trzy miesiące. Mimo upływu czasu rekonwalescent czuł się równie źle jak przed operacją.
Listy od czytelników Nr 3/2016
Co się wydarzyło w kwietniu 966 roku Zapowiada się, że w kwietniu propaganda będzie przekonywała Polaków, że obchodzimy 1050-lecie: a) istnienia państwa polskiego, b) chrztu Mieszka I (Mieczysława), c) chrztu Polski. Taka zbitka faktologiczna jest błędna, jednak obawiam się, że większość mediów nie potrafi się obronić przed tego rodzaju iunctim. To prawda, że brak nam pisanych źródeł wykazujących istnienie państwa Mieszka I na wiele lat przed 966 r. Jednak archeologia i historia powszechna wskazują, że w 966 r.
Europa złożona z negacji
Alain Finkielkraut jest jednym z bardziej znanych intelektualistów francuskich, o tyle nietypowym, że wyłamującym się z konformistycznej poprawności. Jego dwie albo trzy eseistyczne książki zostały wydane w Polsce, ale echo, jeśli wywołały, to niewielkie, bo nie słyszałem. Jego rodzice byli Żydami pochodzącymi z Polski. Wyobrażam sobie, że matka, o której nic nie wiem, o niczym tak nie marzyła jak o tym, żeby Alain był dobrym Francuzem. I tak się stało. Uczył się znakomicie, z zachwytem studiował francuską literaturę i filozofię i chłonął tę świetną cywilizację. Myślę,
Samobójstwo
Wydawało się, że przed kilkunastu laty Polska dokonała wyboru cywilizacyjnego. 7 i 8 czerwca 2003 r. w ogólnonarodowym referendum Polacy opowiedzieli się za przystąpieniem naszego kraju do Unii Europejskiej. 1 maja następnego roku wraz z dziewięcioma innymi państwami Europy, w tym z naszymi sąsiadami Litwą, Słowacją i Czechami, zostaliśmy członkiem Unii Europejskiej. Był to sukces kolejnych, pod wieloma względami różnych, rządów po roku 1989, ponieważ przygotowania i starania o przyjęcie rozpoczęły się już w końcu 1990 r., a zamknięciem
Na pasku polityków
Kubeł zimnej wody wylany na głowy dziennikarskich celebrytów w czasie stadionowych jasełek, które transmitowały ich macierzyste stacje telewizyjne, to symboliczny dowód myślowej i zawodowej mizeroty tuzów branży. Trzeba kompletnie odlecieć, by wierzyć, że tak można. I że w ogóle wypada tak postępować komuś, kto nie jest z kabaretu lub cyrku. Wiem, że słowa „nie uchodzi” są w tym światku kompletnym anachronizmem, ale tym bardziej sądzę, że dobrze opisują cały wachlarz zachowań ludzi mediów, które krok po kroku doprowadziły do tego,
W 3. numerze „Przeglądu” polecamy
W najnowszym numerze „Przeglądu” polecamy: TEMAT TYGODNIA Media popłynęły Nie ma w Polsce branży, w której pracujący tak by się nie znosili wzajemnie, tak zawzięcie między sobą nie walczyli. I tak bardzo nie chcieli na siebie patrzeć. Tu nieszczęście jednych zbyt często jest radością drugich. W redakcjach programów informacyjnych, w sekretariatach redakcji, od dawna prowadzi się listy, kogo z kim można zaprosić. Żeby przed wejściem na antenę nie było kłopotu – że „ja w studiu nie usiądę obok tego pana”. Semka nie siada obok Wrońskiego, Warzecha
Stare zadania dla nowej lewicy
Wiele uprawnień przyznanych obywatelom przez konstytucję istnieje tylko na papierze Wybór między „ważnym” a „najważniejszym”, czyli odmowa milczenia o ważnych sprawach w imię skupienia całej uwagi na jednej, uznanej za najważniejszą, jest zawsze sprawą trudną. Na ogół bowiem ludzie pragnący mówić o tym, co najważniejsze długofalowo, oskarżani są o lekceważenie tego, co najważniejsze w danej chwili. Jest tak właśnie dziś, jesteśmy bowiem świadkami olbrzymiej presji wywieranej przez opiniotwórczy mainstream na osoby pragnące zachować pewną niezależność sądu w obliczu dokonanego
Czy europejscy politycy nadmiernie ingerują w wewnętrzne sprawy Polski?
Dr hab. Anna Pacześniak, Katedra Studiów Europejskich UWr „Ingerencja”, na dodatek „nadmierna” – to budzi negatywne skojarzenia. Jeśli zatem ktoś określa w ten sposób zainteresowanie europejskich polityków tym, co ostatnio dzieje się w Polsce, narzuca wygodne dla siebie ramy interpretacyjne. Jeżeli jednak przyjmiemy, że zainteresowanie europejskich polityków wynika z ich zaniepokojenia alarmistycznymi informacjami z Warszawy, więcej – jeśli dopuścimy do siebie myśl, że ten niepokój bierze się z troski o obywateli, którzy nie należą do wyznawców
Władza jednostki
Przeczytałem w świątecznej „Polityce” wywiad z Donaldem Tuskiem i przeszły mnie zimne dreszcze. W ostatnich wyborach nie głosowałem na kukizkluks- klanowców, ale nie oddałem też kartki za PO. Teraz widzę, że Bóg mnie strzegł. Cóż bowiem mówi Donald Tusk? Wczytajmy się starannie, jak w szkołach każą: co autor miał na myśli. „Życie wewnątrz partii politycznej to nie jest wspólnota dobrego serca, jednego zbiorowego marzenia bez osobistych ambicji. Życie wewnątrz partii to nieustanny proces, bardzo zresztą dobry, walki o wpływy,







