Archiwum
Stany własnej demokracji
Przy okazji wyborów prezydenckich Amerykanie decydowali też o używaniu prezerwatyw przez aktorów porno System wyborczy w Stanach Zjednoczonych ma wiele przedziwnych – z punktu widzenia europejskich uczestników demokracji – cech, zasad i mechanizmów. Nauczyliśmy się, że wybory amerykańskiego prezydenta są tak naprawdę dwustopniowe, że można (o czym boleśnie przekonuje się Hillary Clinton) zdobyć dużo więcej głosów od rywala i wybory przegrać. Oswoiliśmy się też z niuansami proceduralnymi, takimi jak potrzeba rejestracji na wybory czy problem automatyzacji
Wielcy Polacy w Polsce Ludowej
Zestawmy i porównajmy dorobek Gieysztora, Kaleckiego lub Szczepańskiego z „Łupaszką” lub jakimś innym „Ogniem” Wielcy Polacy w Polsce Ludowej – taki podtytuł ma niedawno wydana przez Andrzeja Karpińskiego książka „Oni odbudowali i rozwijali Polskę”. Zawiera ona 22 biogramy zmarłych kilka lub kilkadziesiąt lat temu wybitnych uczonych i działaczy społecznych, którzy znani byli już przed wojną, lecz szczyty ich osiągnięć i zasług dla Polski przypadły na czasy PRL. Różnili się między sobą profesją,
Gdzie jest sprawiedliwość?
O sędziach coraz częściej mówi się, że widzą paragrafy, a nie człowieka i jego sprawę To jeden z wyroków, które w ostatnich miesiącach zbulwersowały wielu Polaków: Artur W. z Gogolina, oskarżony o zabójstwo 15-letniej Wiktorii C. (napadł na nią, pozbawił przytomności, ukradł telefon, po czym nieprzytomną dziewczynę utopił w kolektorze ściekowym), został we wrześniu skazany na 14 lat więzienia i zapłatę 200 tys. zł zadośćuczynienia rodzicom ofiary. Jeżeli w więzieniu będzie się zachowywał nienagannie, wyjdzie po siedmiu latach.
Dziedzictwo świętego
Niewygodna prawda o pontyfikacie Jana Pawła II Jan Paweł II nie jest już w Polsce wyjęty spod krytyki. Ale kontestuje się głównie jego filozofię (że nieoryginalna bądź niedopracowana) oraz stosunek do seksualności (że antykobiecy i homofobiczny). Oczywiście to krytyka powierzchowna i trudno nie przyznać racji prof. Karolowi Tarnowskiemu, który w wywiadzie w „Gazecie Wyborczej” (1-2 sierpnia 2015 r.) radzi wrócić do papieskich encyklik i „myśleć trochę”. Niestety, tym, co Jan Paweł II pozostawił przeciętnemu polskiemu wiernemu, nie są encykliki, których się nie czyta, etyka seksualna, której się
Czy bogaci powinni płacić wyższe podatki?
Czy bogaci powinni płacić wyższe podatki? Prof. dr hab. Elżbieta Mączyńska, Polskie Towarzystwo Ekonomiczne Na całym świecie bogactwo koncentruje się w rękach nielicznych ludzi, co sprawia, że w krajowych gospodarkach pojawia się bariera popytu. Popyt tworzą masy, bo ile można zjeść kawioru czy kupić jachtów? Jednocześnie bogaci mają problem nadmiaru, wobec czego inwestują w spekulacyjne instrumenty finansowe, co nie zawsze sprzyja realnej gospodarce. Chociażby to uzasadnia podwyższenie stawek podatkowych dla najlepiej zarabiających. Progresywne
Lewica – życie po życiu
O przyszłości lewicy zdecyduje nie taki czy inny foch kolejnego miniwodza, ale codzienna praca wielu aktywistów Rok po wyborach słyszę lament, że oto mamy straconych 12 miesięcy, że PiS się umocniło, a opozycja, zwłaszcza ta lewicowa, leży. Owszem, opozycja – nie tylko lewicowa – leży, ale daleko idących wniosków z tego bym nie wyciągał. Tak bowiem jest w polskiej polityce, że po roku od wyborów partia rządząca utrzymuje swój stan posiadania, za to opozycja szoruje gdzieś po sondażowym dnie. Cztery lata temu, po drugiej
Listy od czytelników nr 49/2016
Sienkiewicz i „czerń” Prof. Stanisław Filipowicz w wywiadzie „Czy wiemy, co może być za zakrętem?” (PRZEGLĄD nr 45) wspomniał o pracy Eliasa Canettiego „Masa i władza” i dodał: „A propos – podobną intuicję miał nasz wielki rodak Sienkiewicz. Przecież w »Ogniem i mieczem« mówi on o czerni kozackiej… To doświadczenie kontaktu z ludźmi, którzy działają w sposób żywiołowy, w jakimś zapamiętaniu, omamieniu”. Sienkiewicz nie pisał o „czerni kozackiej”. W dawniej polszczyźnie czernią nazywano z lekceważeniem albo pogardliwie motłoch, tłuszczę czy zbuntowane pospólstwo. Między
Krzyś idzie do hiszpańskiej szkoły
Z jednej strony szkoły pomagają dzieciom imigrantów, z drugiej poziom nauczania jest słaby Jadąc do Hiszpanii, zastanawiałem się, czy mój trzyletni syn sobie tu poradzi. Założyłem, że w Barcelonie łatwo mi będzie znaleźć dla niego odpowiednią szkołę, najlepiej międzynarodową, w której pozna miłe dzieci dyplomatów, dziennikarzy i biznesmenów. Poza tym przecież ma przed sobą co najmniej dwa lata. Jakże się pomyliłem… Na miejscu pierwszą sprawą było oczywiście znalezienie mieszkania. Szybko okazało się, że jeśli nie chcę się gnieździć







