Archiwum
Listy od czytelników nr 29/2017
Kioskowa wojna polsko-polska Zazwyczaj nie mam problemów z kupnem „Przeglądu”, ale bywa, że muszę wykopać go spod sterty innych czasopism. W dużym sklepie samoobsługowym, w którym najczęściej robię codzienne zakupy, jest spore stoisko z prasą. Część pism leży w pojemnikach, inne stoją w przegródkach. Często zdarza się, że stosiki z niektórymi tytułami są zakrywane egzemplarzem innego pisma, na ogół prawicowego. Najczęściej ofiarą pada tygodnik „Nie”, ale bywa, że również „Przegląd”, „Polityka”, „Newsweek”, „Angora” czy „Gazeta Wyborcza” – wszystko
Dekomunizacja bez końca
Elity postsolidarnościowe od początku transformacji miały wielki kompleks „komuny” Prof. Mirosław Karwat – kierownik Zakładu Filozofii i Teorii Polityki w Instytucie Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, członek Komitetu Nauk Politycznych PAN Panie profesorze, ustawę o „dekomunizacji” ulic i obiektów użyteczności publicznej z 1 kwietnia 2016 r. poparło 438 posłów, natomiast przyjętą w czerwcu ustawę o „dekomunizacji” pomników i tablic – 408. Najwidoczniej suweren tego oczekuje, czy w ogóle jest o co kruszyć kopie? – Liczne protesty
KACZE się kojarzy
Po mnie nie trzeba poprawiać, powiedział Wiktor Zgraja i nożem Kolesowa oberżnął sobie… głowę, oczywiście, że głowę, bo inaczej nie byłoby rymu. Zawsze przypominam sobie ten szyderczy panegiryk z epoki, ilekroć sam siebie muszę poprawić. Otóż napisałem, że chyba w Białymstoku, a to nieprawda, bo w Białej Podlaskiej, w grudniu 2016 r. partia i jej rząd podziabali łopatami kupkę świeżego piasku, aby usypać podwaliny „Mieszkania plus”. Na podłożu trawiastym zainscenizował coś podobnego wicepremier Morawiecki z brygadą niższego szczebla
Polskie przedmurze
Europejski Zachód obawiał się, że po upadku systemu radzieckiego, skądinąd nader pożądanym, w krajach Europy Wschodniej mogą odrodzić się nacjonalizmy i destabilizować ten region. Niemcy, najbardziej zainteresowani, bardzo ostrożnie i wybiórczo popierali opozycję w KDL-ach, a Willy Brandt, jak sobie przypominam, w pewnym okresie wcale nie popierał. W pierwszych latach nowej ery można było sądzić, że obawy były nieuzasadnione, entuzjazm patriotyczny miał zabarwienie liberalne i wydawało się, że kraje pokomunistyczne na stałe przyjmują tzw.
Dlaczego sprzedawcy dopalaczy są bezkarni?
Dlaczego sprzedawcy dopalaczy są bezkarni? Piotr Kuraś, terapeuta uzależnień, założyciel Ogólnopolskiego Centrum Profilaktyki Z reguły dopalacze są „podróbkami” tradycyjnych narkotyków, to środki psychoaktywne, które składem chemicznym i działaniem są podobne m.in. do marihuany, amfetaminy czy opiatów. Zawarte w nich składniki nie znajdują się jednak w kontrolowanym prawem wykazie środków odurzających i substancji psychotropowych. Kiedy dana substancja trafia na listę zabronionych, producenci nieznacznie modyfikują jej skład, zmieniają nazwę i już mamy „nowy” środek, którym przez jakiś czas
Szymańska jak Sadurska
Zarabiająca krocie w PZU, jakieś 40 razy więcej niż my, pani Małgorzata Sadurska, osierocając kancelarię pana Dudy, zostawiła w biurze bałagan, worek problemów i stare buty. Nowa szefowa kancelarii pani Halina Szymańska zamiast to wszystko wyrzucić do śmieci, weszła w te stare buty i robi dokładnie to, co poprzedniczka. Przykład? Blokuje pracownikom kancelarii dostęp do stron internetowych paru gazet, w tym PRZEGLĄDU. Sadurska blokowała, bo nie rozumiała, co piszemy. A Szymańska blokuje, bo co? Obie nie rozumieją,
Państwo Macron
Nie pozbędzie się mnie pani tak łatwo. Wrócę i panią poślubię Licząca już tysiąclecia relacja między nauczycielem i jego uczniem ma w sobie tyleż nadzwyczajnego co banalnego… Chyba że uczeń banalny nie jest. Za to jest pełen niezwykłej kultury i talentu. A jego profesorka bardziej przypomina swoim stanem ducha filmowego bohatera „Stowarzyszenia umarłych poetów”, granego przez Robina Williamsa, niż zdystansowaną licealną nauczycielkę. Emmanuel „nieustannie dyskutował z profesorami, miał zawsze pełno książek”, mówi Brigitte Macron dokumentaliście
Izraelskie migawki
Mój sześciolatek groził, że nie wejdzie do samolotu, bał się. Wszedł jednak bez protestów, bo jak zostać samemu na lotnisku. Przed startem poprosiłem pilotów, by mógł zajrzeć do kokpitu. Drugi pilot wstał i Franio zasiadł w fotelu i dotykał sterów. Zdawał się zbyt poruszony, by czerpać z tego przyjemność, na jaką zasługiwała ta sytuacja. Od razu pomyślałem o kokpicie tamtego tupolewa. Gdyby nie błąd pilota, Lech Kaczyński przegrałby wybory prezydenckie, a PiS nie wygrałoby wyborów parlamentarnych. Tak zagapienie się jednego człowieka sprowadziło na Polskę narodowe
Ojciec dyrektor i trzecia żona
Wstyd, że politycy „dobrej zmiany” wciąż nie nadążają za potrzebami ojca dyrektora. Myśleli nieboracy, że wystarczy dać Rydzykowi trochę kasy i będą mieli spokój. Naiwni. Nie dlatego PiS dostało wsparcie z ambon i mediów o. Rydzyka, żeby teraz zadowolić się jakimiś paroma milionami. Tu chodzi o znacznie, znacznie więcej. Aby politycy PiS lepiej zrozumieli, o jakich pieniądzach mowa, o. Rydzyk barwnie (i trafnie) opisał ich środowisko: „Bo w tym PiS to też jest różnie: drugie,
Solidarni jak Portugalczycy
Rząd w Lizbonie zamiast 4,5 tys. imigrantów chce przyjąć 10 tys. osób Kiedy wiele krajów europejskich broni się przed przyjmowaniem uchodźców, Portugalia staje się oazą solidarności dla uciekinierów z Bliskiego Wschodu i Afryki. Już rok temu lewicowy rząd Antónia Costy z 4,5 tys. do 10 tys. osób zwiększył liczbę przybyszów, jaką Portugalia gotowa jest ugościć. Wniosek o podniesienie limitu poparła także prawicowa opozycja. Portugalia i Hiszpania to jedne z niewielu







