Archiwum
Do you speak English?
Gdyby wymóg znajomości angielskiego dawniej obowiązywał, przodkowie Trumpa i jego administracji nie dostaliby się do USA W Stanach Zjednoczonych dyskusja o polityce imigracyjnej wkracza na coraz to nowe obszary. Propozycja prezydenta Trumpa, by każdy chcący się osiedlić w Ameryce znał angielski, stała się bardzo gorącym tematem. Ba, zahacza nawet o poezję, którą politycy rzadko czytają, a jeszcze rzadziej o niej rozmawiają. Z tym większym zainteresowaniem przysłuchiwano się gorącej wymianie zdań, która miała miejsce w Białym Domu
Tygiel w Łęknicy
Niewielkie miasteczko z 500 cudzoziemcami i dwoma parkami krajobrazowymi pod ochroną UNESCO Piotr Kuliniak, burmistrz Łęknicy, prosi, by nie pomylić dwóch parków – Krajobrazowego Parku Mużakowskiego i geoparku Łuk Mużakowa – bo to dwa różne obiekty, mimo że położone na tym samym terenie. Park Mużakowski w 2004 r. został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO, natomiast Łuk Mużakowa od roku 2015 nosi miano Światowego Geoparku UNESCO, co naturalnie przynosi prestiż Łęknicy i okolicom. Burmistrz mówi, że wprawdzie
POPiS bis
PiS nie dowiezie obecnego poparcia do wyborów. Prawica jeszcze długo będzie rządzić Polską, ale w wersji odnowionej Prof. Henryk Domański – kierownik Zespołu Badań Struktury Społecznej oraz Zespołu Studiów nad Metodami i Technikami Badań Socjologicznych w Instytucie Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk. Panie profesorze, w kwietniu ub.r. narobił pan sporego zamieszania wypowiedzią, że prawica może rządzić Polską 30 lat. Czy te słowa były efektem naukowej analizy, czy może chwilowej emocji? – Staram się, żeby to,
Hiszpania nie tylko dla Hiszpanów
Prawicowi populiści nie mają tu szans Podczas gdy w Europie rośnie poparcie dla ugrupowań populistyczno-prawicowych, Hiszpania wydaje się zupełnie odporna na tę tendencję. Kortezy są jednym z nielicznych parlamentów w Unii Europejskiej, gdzie nie zasiadają przedstawiciele skrajnej prawicy. Problemów co niemiara Kryzys gospodarczy, rosnąca imigracja, utrata zaufania do partii politycznych oraz korupcja rządzących i establishmentu są paliwem dla radykalnej prawicy w Europie. W Austrii, Holandii czy na Węgrzech prawicowi populiści stanowią już poważną siłę polityczną. W Hiszpanii w ciągu ostatnich trzech
Za nami drugie najgorętsze półrocze w historii
NASA poinformowała, że pierwsze sześć miesięcy 2017 r. było drugim najcieplejszym półroczem na świecie, od kiedy są prowadzone pomiary (czyli jak podaje agencja – od 1884 r.). Cieplejszy był tylko zeszły rok, w którym temperatura wzrosła dodatkowo za sprawą zjawiska El Niño, hamującego podnoszenie się na powierzchnię chłodnych wód z głębi oceanu. Gdyby nie to, ten rok byłby czwartym z kolei, w którym bite są rekordy globalnych temperatur. Temperatura powierzchni Ziemi była o prawie cały stopień Celsjusza wyższa niż średnia w latach
Nie każdy błazen jest Stańczykiem
Po przegłosowaniu nie dość, że haniebnej, to jeszcze po prostu głupiej ustawy o Sądzie Najwyższym, po prawej stronie sali sejmowej i w ławach rządowych zapanował entuzjazm. Posłowie i ministrowie zerwali się z miejsc. Tak jakby zaskoczeniem było dla nich, że mają w Sejmie większość, a drugim zaskoczeniem, że dyscyplina klubowa w PiS obowiązuje, w związku z czym zawsze uchwalają to, co władze ich partii uchwalić im nakażą. W ławach rządowych nie zerwał się z miejsca ani nie uległ partyjnej euforii wicepremier i minister nauki Jarosław Gowin.
Do ostatniej kropli…
Sierpień miesiącem trzeźwości. A pozostałe? Kościół propagował sierpniowe akcje trzeźwości hasłem „W Stoczni nie pili”. Tak duchowieństwo i różne organizacje co roku w sierpniu, miesiącu trzeźwości, nawoływały do umiaru. Podobne kampanie trwają od kilku dekad. Przypomnijmy nieco doniesień z frontu antyalkoholowego. Lata 50. Nasz kapral abstynent Gazety puchły od donosów na bimbrowników. W „Zielonym Sztandarze” żalił się czytelnik: „W Łysowie i Wodyniach (powiat siedlecki) rzadko można kupić w gminnych spółdzielniach naftę, cukier czy sól i papierosy.
Listy od czytelników nr 33/2017
Czego nie mogę wybaczyć lewicy Zgadzam się ze wszystkimi tezami postawionymi w artykule „Elity daleko od ludzi” (PRZEGLĄD, nr 30). To prawda, że PO i PSL zaniedbały ludzi „daleko od szosy”, co utorowało drogę populistom. Że tzw. demokracja była realizowana w miastach, bez oglądania się na miasteczka i wsie, za co owi wyborcy podziękowali „elitom”. Wszystko to prawda, ale… W minionych 27 latach także lewica miała swoje pięć minut. I co zrobiła dla tych wykluczonych? Dlaczego zmieciono ją ze sceny? Łatwo się bić
Odgeneralić Macierewicza, odmacierewić armię
Będzie smutno w kilkudziesięciu domach, gdzie stygną żelazka przygotowane już do prasowania spodni z lampasami, znak pokoju na wojskowych mszach nie obejmie wszystkich dłoni i serc. A miliardy na bezsensowne wydatki parawojenne będą płynąć dalej niepowstrzymanym strumieniem, zarządzanym grabkami i łopatkami dziecięcych fanaberii kogoś, kto nigdy nie powinien nawet się zbliżyć do funkcji, którą sprawuje. Jakiekolwiek działania polityczne w dowolnej dziedzinie można nazwać reformą, bo to słowo ma moc usprawiedliwiania największej ignorancji, prywaty, niezgułowatości i niekompetencji.
Osaczony
Mieli być jak skała. Jak jedna pięść, która pogruchoce stary system, a jego elity zastąpi nowymi. Ich programem były rugi kadrowe. Stare kadry wycinali z takim zapałem jak drzewa w Puszczy Białowieskiej. I z takim samym efektem. Pisiewicze nie dość, że od razu przejęli najgorsze cechy poprzedników, to jeszcze je pomnożyli po wielokroć. Braku kompetencji nie zastąpi przecież partyjna dyspozycyjność i gorliwość. Efekty tej polityki są na tyle ponure, że część obozu władzy nie chce już żyrować kolejnych pomysłów







