Antoni ponad wszystkim

Antoni ponad wszystkim

Prezydent Duda lubi podróże zagraniczne. Jedną z pierwszych odbył do Chin, w listopadzie 2015 r. To była zaskakująca wizyta, gospodarze maksymalnie podnieśli jej rangę, Andrzej Duda spotkał się z prezydentem Xi Jinpingiem oraz premierem Li Keqiangiem. Potem chiński prezydent rewizytował nasz kraj.

Te spotkania dotyczyły m.in. rozwoju kontaktów gospodarczych. Snuto plany włączenia Polski w wielką chińską inwestycję Nowego Jedwabnego Szlaku, mającą połączyć lądem Chiny z Europą Zachodnią. Kluczowym jej elementem miał być terminal kolejowy w Łodzi, w którym chińskie towary miały być odbierane, ładowane na TIR-y i rozwożone po całej Europie.

Przewóz towarów z Chin do Europy koleją, przez azjatyckie republiki byłego Związku Radzieckiego, to inwestycja skazana na sukces. Pociąg pokonuje ten szlak w 10 dni, wielokrotnie szybciej i taniej niż statek. A to stwarza również szansę na tańszy eksport do Chin, także artykułów spożywczych. Dla Polski było to szczególnie ważne, bo nasz eksport do Chin jest przeszło pięciokrotnie niższy niż chiński do Polski.
Kiedy Chińczycy ogłosili projekt połączenia kolejowego z Europą, natychmiast zgłosiło się kilka państw chętnych, by u nich zbudować końcowy terminal, a w zasadzie – wielki port lądowy. Wiadomo, taka inwestycja generuje miejsca pracy, przyciąga innych inwestorów, ułatwia wymianę handlową. Z Łodzią rywalizowały więc i Węgry, i Słowacja, i Niemcy. Za tym, by terminal powstał w Duisburgu, osobiście lobbowała kanclerz Angela Merkel. Bezskutecznie. Ostatecznie wygrała w tym wyścigu, chyba trochę niespodziewanie, Łódź.

Co z tego?! Parę tygodni temu szef MON Antoni Macierewicz zdecydował, że właściciel terenów pod terminal, czyli Agencja Mienia Wojskowego, nie sprzeda Chińczykom działki. Dlaczego? Bo uważa, że stanowiłoby to dla Polski zagrożenie. „Ta koncepcja Jedwabnego Szlaku, ekspansji Chin, jest częścią porozumienia Europy Zachodniej z Rosją i z Chinami i wyeliminowania z obszaru euroazjatyckiego wpływów Stanów Zjednoczonych oraz zlikwidowania jako niepodległego podmiotu Polski”, powiedział.

Ogłosił więc, że Europa Zachodnia, Rosja i Chiny chcą zlikwidować niepodległość Polski. A to dlatego, że w Polsce powstałby wielki port kolejowy wraz z ułatwieniami dla polskiego eksportu…

Logiki nie ma tu żadnej, jest strzał w kolano. I to podwójny. Po decyzji AMW do Chińczyków zgłosili się już Niemcy, teraz głównym faworytem do budowy tego terminalu jest Duisburg. Niemcy nie boją się, że stracą niepodległość.

Decyzja Macierewicza to także kolejne upokorzenie prezydenta Dudy. Macierewicz pokazał, kto tu jest górą. Duda może sobie ustalać, co chce, a potem przychodzi Antoni i pokazuje mu miejsce w szeregu. Tak było w przypadku sporu o to, kto kontroluje wojsko – czy zwierzchnik sił zbrojnych, czy minister, tak jest teraz, w przypadku wielkiej inwestycji.

Oto więc na naszych oczach rozwija się reżyser polskiej geopolityki. Najpierw rozwalił Trójkąt Weimarski, izolując nas od Francji, teraz zatrzymał relacje polsko-chińskie. Wróg by tego nie wymyślił.

Wydanie: 4/2017

Kategorie: Kronika Dobrej Zmiany

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy