Wpisy od Attaché

Powrót na stronę główną
Kraj

Notes dyplomatyczny

Franz Fischler, komisarz Unii Euro­pejskiej ds. Rolnictwa, prywatnie Au­striak, znów przypiął nam łatkę. Fi­schler w wywiadzie prasowym po­wiedział, że nie ma mowy, by Unia Europejska rozszerzyła się przed ro­kiem 2005. A i ta data jest optymi­styczna. Poza tym, dodał, w kolejce do Unii na czele jest trzech liderów: Słowenia, Węgry i Estonia. A Polska. „Z Polską jest coraz więcej kłopotów” – zaznaczył Fischler. Oczywiście, opinia komisarza ds. rolnictwa nie jest miarodajna, nie on jest w Unii najważniejszy. Ale po pierwsze – gdyby nie utrzymujący się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Władysław Bartoszewski, gdy (po raz drugi) obejmował MSZ, ogłosił, że niczym nie będzie się różnił od Bronisława Geremka i że wszystko pozostanie po staremu. No, niezupełnie tak jest – nowy minister dystansuje starego ministra w jednej dziedzinie: szybkości. I nie idzie tu o szybkość mówienia, ale o szybkość ambasadorskich nominacji. W MSZ naliczono już ośmiu kandydatów na ambasadorów, których nazwiska wysłał minister Bartoszewski do Kancelarii Prezydenta z prośbą o ich akceptację. Ciekawe, czy ją otrzyma? Bo prezydent zapowiedział wcześniej, że w okresie wyborczym, żadnych decyzji tego typu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Jak wytknął nam jeden z czytelni­ków, przegapiliśmy trzy nomina­cje ambasadorów – na Węgry, do Konga (Kinszasa) i do Kuwejtu. Więc nadrabiamy zaległość – parę tygodni temu sejmowa Komisja Spraw Za­granicznych zaakceptowała trzech kandydatów, prezentowanych przez Władysława Bartoszewskiego, ale ekspediowanych za granicę jeszcze przez Bronisława Geremka. Pierwszy z nich, Rafał Wiśniewski, dyrektor Departamentu Polityki Kulturalnej, jedzie na Węgry. I wszyscy w zasadzie się cieszą – a najbardziej jego podwładni. O perypetiach Wi­śniewskiego, byłego dyrektora In­stytutu Polskiego w Budapeszcie,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Póki co, w MSZ-ecie czytają i ko­mentują wywiady. Na przykład wywiad Władysława Bartoszewskie­go dla dziennika „Życie”. Minister gorąco w nim deklaruje, że zależy my na poprawie stosunków z Rosją. I że zrobi wszystko, by je poprawić. Więc w MSZ zgadują: poda się do dymisji? Zażąda dymisji Pałubickiego? A może żartował? Czytają też wywiad profesora Ge­remka dla „Gazety Polskiej”. I kiwają głowami. Gdzie to człowiek nie pój­dzie, żeby sobie załatwić szefowanie w sejmowej komisji europejskiej…. A dla. poprawy humoru w MSZ-ecie czytają pocieszny, wywiad

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Czy fikcja może stać się rzeczywistością? A pewnie. Są nawet na to dowody – na piśmie. Te dowody to na przykład raport NIK poświęcony wykonaniu budżetu MSZ w roku 1999. Więc, po pierwsze, wiemy już, skąd MSZ miał dodatkowe pieniądze na nagrody. Otóż minister Geremek załatwił, że ministerstwo mogło skorzystać z rezerw celowych Rady Ministrów. A kwota 32.523 tys. zł skierowana została do MSZ w celu m.in. “wzmocnienia kondycji finansowej polskiej dyplomacji, w tym restrukturyzacji i poprawy stabilności kadr

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Polska aspiruje do Unii Europejskiej, tymczasem można odnieść wrażenie, że czasami jej polityka zagraniczna i filozofia tej polityki idą zupełnie w poprzek zachodnioeuropejskim zasadom. Przykład? Na niedawnej konferencji w Warszawie, poświęconej demokracji, nie było Chin, bo ich nie zaproszono. Po czym na Państwie Środka próbowaliśmy sobie używać, przedstawiając je jako Czarnego Piotrusia wspólnoty międzynarodowej. Tyle my. A teraz świat: otóż świat wie, że Chiny są wielkim mocarstwem, notującym rok w rok wzrost gospodarczy 7% PKB. W Pekinie ustawiają

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Bronisław Geremek jako szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych przewyższył wszystkich swych poprzedników w III RP – żaden z nich nie potrafił załatwić dla pracowników MSZ takich podwyżek i premii (inna sprawa, jak to było dzielone, ale nie wybrzydzajmy), jakie załatwił on. Do tego dopilnował, by te pieniądze były kojarzone z nim, a nie z kimkolwiek innym. Tak było w piątek, 30 czerwca, ostatniego dnia urzędowania Geremka w MSZ, kiedy to wypłacano premie kwartalne. Oczywiście, można było je wypłacać w lipcu, ale tym razem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Madelaine, kochamy cię – oświadczył w Gdańsku minister Bronisław Geremek amerykańskiej sekretarz stanu i, bez wątpienia, była to jedna z najważniejszych deklaracji minionego tygodnia. Za piękne słowa pani Albright odpłaciła gestem – trzykrotnie całując profesora Geremka w policzki. Do tak miłej sytuacji nie dostosował się jedynie rektor Uniwersytetu Gdańskiego, który honorował szefową amerykańskiej dyplomacji doktoratem honoris causa. W powitalnym przemówieniu powitał również “ministra sprawiedliwości” – Hannę Suchocką i “ministra obrony” Janusza

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Mieliśmy festiwal wiceministra Radka Sikorskiego. Wiceminister, osoba odpowiedzialna za pracę konsulatów, u progu sezonu turystycznego przestrzegał turystów gdzie jeździć nie powinni, bo jest niebezpiecznie. Na przykład, dla wiceministra, takim niebezpiecznym krajem jest Tunezja. Albo Meksyk. Albo też Egipt. Znaj proporcje, mocium panie! Wszystkie te kraje odwiedzają miliony turystów i… nic im się nie zdarza. Bo i Meksyk, i Egipt, i Tunezja to turystyczne kombinaty. A że są tam i miejsca niebezpieczne? A gdzie ich nie ma? Tak na dobrą sprawę, Radek Sikorski

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Jeżeli ktoś chciałby mieć dowód na to, że rząd mamy marny, powinien przyjść kilkanaście dni temu na posiedzenie sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych. Jej tematem była sprawa rewindykacji polskich dóbr kultury. Otóż kilka miesięcy temu posłowie zwrócili się do rządu z prośbą o przedstawienie harmonogramu działań, które należałoby przeprowadzić, żeby zagrabione dzieła odzyskać. Oczywiście, ani przedstawiciel Ministerstwa Kultury, ani MSZ, takiego harmonogramu posłom nie przynieśli, proponując ogólną dyskusję. Wtedy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.